Samorząd województwa łódzkiego przedstawił koncepcję budowy drogi dla rowerów wzdłuż bądź w śladzie dawnej Krośniewickiej Kolei Dojazdowej. Jednocześnie nie był zainteresowany przejęciem nieruchomości po dawnej wąskotorówce od PKP SA. O część gruntów zabiegają natomiast gminy.
W lutym samorząd województwa łódzkiego
przedstawił koncepcję budowy szeregu tras rowerowych o charakterze turystycznym. Dwie z nich miałyby wykorzystywać korytarze obu istniejących do dziś w regionie wąskotorówek: rogowskiej oraz krośniewickiej. Każda z nich ma status zabytku, ale urząd marszałkowski zapewnia, że skonsultuje wszelkie inwestycje z konserwatorem. Podkreśla także, że przynajmniej na wybranych odcinkach droga rowerowa mogłaby biec równolegle do historycznego torowiska.
Stan torowiska nie pozwala na prowadzenie ruchu
O ile dawna Rogowska Kolej Dojazdowa (dziś Kolej Wąskotorowa Rogów – Rawa – Biała) funkcjonuje do teraz, Krośniewicka Kolej Dojazdowa od niemal dwóch dekad pozostaje nieczynna. – Z uwagi na zły stan techniczny nie są prowadzone przejazdy kolejowe KKD. PKP SA nie mają żadnych umów ze stowarzyszeniami na przejazdy krośniewicką wąskotorówką – mówi Agnieszka Jurewicz z Wydziału Współpracy z Mediami Polskich Kolei Państwowych.
To właśnie ta spółka, która jest prawnym spadkobiercą dawnego przedsiębiorstwa państwowego PKP, pozostaje bowiem wciąż właścicielem nieruchomości, na których znajduje się nieużywane torowisko. Przed wcieleniem planu województwa w życie konieczne byłyby więc zmiany właścicielskie. Drogę do nich otwiera ustawa o restrukturyzacji i komercjalizacji PKP, na podstawie której Polskie Koleje Państwowe regularnie przekazują mienie pozostałe po systemach kolei dojazdowych.
PKP SA: Proponowaliśmy urzędowi marszałkowskiemu przejęcie mienia
Tymczasem do tej pory region nie wykonał w tym kierunku żadnych ruchów. – Wielokrotnie występowaliśmy z propozycją przejęcia nieruchomości stanowiących KKD do różnych jednostek samorządu terytorialnego, m.in. do województwa łódzkiego, jednak nie było ono zainteresowane pozyskaniem tego mienia – twierdzi przedstawicielka PKP SA. Podkreśla, że przedsiębiorstwo prowadzi rozmowy z dwiema gminami, które chcą przejąć leżące na swoim terenie fragmenty tras.
Są to miasta Krośniewice i Łęczyca. Aby zorganizować stanowiącą całość trasę rowerową, konieczne byłoby jej wybudowanie także na terenie innych gmin, np. Daszyna i Ozorków. Póki co taki scenariusz wydaje się jednak stosunkowo mało prawdopodobny.