Linia nr 354 łącząca Poznań z Piłą wciąż jest częściowo nieprzejezdna po wczorajszym wypadku w Garbatce pod Rogoźnem Wielkopolskim. Pociągi Kolei Wielkopolskich i POLREGIO na feralnym odcinku są zastępowane autobusami, natomiast PKP Intercity wprowadziło długi objazd przez Inowrocław i Bydgoszcz. Wstępne szacunki mówią, że ruch uda się wznowić w czwartek.
Wczoraj, 25 maja,
doszło do poważnego wypadku z udziałem TIR-a i pociągu Kolei Wielkopolskich jadącego z Rogoźna Wielkopolskiego do Poznania. TIR uderzył w początek jadącego pociągu KW (była to jednostka EN57AKW o numerze 1025) co spowodowało częściowe wykolejenie pociągu i śmierć kierowcy ciężarówki na miejscu. W pociągu podróżowało kilkanaście osób, które wyszły z wydarzenia bez większych urazów. Jak przekazał na antenie Radia Poznań prezes KW, Marek Nitkowski, z informacji przewoźnika wynika, że kierowca pierwotnie zatrzymał się przed znakiem STOP na przejeździe, natomiast z niezrozumiałych powodów ruszył wprost pod nadjeżdżający pociąg. – Trójkąt widoczności na tym przejeździe jest bardzo dobry, co sprawdzaliśmy już wczoraj po wypadku – przekazał prezes Nitkowski.
Patrząc po zdjęciach zmodernizowanego w 2015 roku pociągu (modernizację przeprowadził Newag) wydaje się, że jednostka trafi do kasacji i nie zobaczymy jej już na wielkopolskich torach, choć prezes przewoźnika pytany o tę kwestię przez Radio Poznań stwierdził, że ocenia szansę powrotu pojazdu do ruchu lub jego kasacji po połowie. Nitkowski dodał, że dla KW liczy się każdy pociąg, bowiem spółka realizuje prace przewozową przy minimalnej rezerwie taborowej, natomiast brak jednej jednostki AKW nie sprawi, że KW nie zrealizują kursów z pasażerami. Zmodernizowany “kibel” stosunkowo niedawno, bo w 2024 roku przeszedł też, drugą po modernizacji, naprawę okresową P4, natomiast przegląd P3, zgodnie ze słowami prezesa spółki, pojazd przeszedł w kwietniu bieżącego roku.
Wypadek ciągle rezonuje też na ruch kolejowy na północ od Poznania, bowiem linia nr 354, łącząca stolicę regionu z Piłą (a dalej Szczecinkiem, Kołobrzegiem/Koszalinem) wciąż jest zablokowana w miejscu wypadku.
Ostrożne szacunki PKP PLK mówią, że naprawy wymaga około 200 metrów toru. Do tego PLK muszą postawić jeden nowy słup trakcyjny. Piszemy o ostrożnych szacunkach, bowiem więcej będzie wiadomo po podniesieniu i wkolejeniu pociągu KW na tor - specjalny dźwig jest już na miejscu i wkrótce ma rozpocząć się akcja podnoszenia pociągu. Bardzo wstępne szacunki zarządcy mówią o tym, że ruch na tym odcinku mógłby zostać wznowiony w najbliższy czwartek, natomiast więcej będzie wiadomo, kiedy z miejsca zdarzenia uda się usunąć uszkodzony pociąg.
Aktualnie więc pociągi regionalne - zarówno POLREGIO jak i Kolei Wielkopolskich kursujące między Poznaniem a Rogoźnem / Piłą / Kołobrzegiem kursują normalnie między Poznaniem a stacją Oborniki Wielkopolskie oraz między stacją Rogoźno Wielkopolskie a Piłą i dalej na północ, natomiast od Obornik do Rogoźna podróżni muszą przesiadać się do autobusów zastępczych. Podróż z przesiadką na autobus wydłużyła się więc o średnio 20 minut w przypadku każdego z kursów.
Z kolei w przypadku pociągów dalekobieżnych kursujących linią nr 354 (jest to siedem dziennych par pociągów jadących do Kołobrzegu / Ustki - Zefir, Przemyślanin, Bosman, Kossak, Malczewski, Szkuner, Gwarek) PKP Intercity postanowiło skierować je na trasę objazdową przez Gniezno, Inowrocław oraz Bydgoszcz Główną, gdzie po zmianie kierunku pojazdy pociągi będą jechały dalej w kierunku Piły przez Nakło nad Notecią. Taki objazd sprawia, że podróż dla wszystkich wspomnianych kursów wydłuży się o około 80 minut.
Z kolei dla podróżnych chcących dostać się pociągiem PKP Intercity do Obornik, Rogoźna lub Chodzieży Intercity uruchomiło zastępczą komunikację autobusową, do której można się przesiąść w Poznaniu (jadąc od południa kraju) lub w Pile (jadąc z północy).
Konieczność tak długiego objazdu wynika z faktu braku alternatywnej trasy zelektryfikowanej między Poznaniem a Piłą - częściowo zelektryfikowany korytarz to trasa Poznań – Krzyż – Szczecin, natomiast od Krzyża do Piły (to dystans blisko 60 kilometrów) linia kolejowa nr 203 nie jest zelektryfikowana. Dodając do tego małą liczbę lokomotyw spalinowych dostępnych w Intercity otrzymujemy konieczność dość długich, krajoznawczych objazdów przez Polskę.
Przewoźnik mógłby skierować pociągi do Ustki i Kołobrzegu linią na Szczecin (do Stargardu) a dalej linią nr 202 do Białogardu, natomiast w takiej sytuacji pomijałby nie tylko Rogoźno czy Chodzież lecz również Piłę, Jastrowie oraz Szczecinek, na co ostatecznie się nie zdecydował.