Pasażerom pociągów nie podoba się, że PKP zamyka na noc budynek dworca Kraków Główny. Podróżni wskazują na brak precyzyjnego oznakowania, oraz na panujący brud. W jedynym tunelu zaś, w którym można kupić bilet, królują bezdomni. Sprawę porusza „Gazeta Krakowska”.
Co ciekawe, w jednej ze spółek PKP, która jest odpowiedzialna za krakowski dworzec przyznano, że ograniczanie dostępu do gmachu w godzinach nocnych to błąd. Jak przyznaje Halina Kurtyka z PKP Dworce Kolejowe, budynek zamykano w godzinach od 23 do 5 rano, bowiem wówczas sprzątano. - Ponieważ zauważyliśmy problem, już przemyśleliśmy sprawę. W najbliższych dniach zaczniemy otwierać chociaż tę jego część, w której jest poczekalnia. Dla bezdomnych chcemy zaś w piwnicach dworca od strony ul. Lubicz otworzyć miniprzytulisko, aby nie przeszkadzali pasażerom – mówi dziennikarzom „Gazety Krakowskiej” Kurtyka.
Więcej