PKP PLK współpracują z ukraińskim przedsiębiorstwem kolejowym, by uczyć się w praktyce, jak duże znaczenie ma transport szynowy w warunkach konfliktu zbrojnego. Przygotowują się także do realizacji zadań o znaczeniu obronnym planowanych pierwotnie w ramach SAFE. Liczą jednocześnie na stabilizację finansowania inwestycji dzięki zmianom w Funduszu Kolejowym.
– Polska kolej z pewnym opóźnieniem staje się ważnym graczem na rynku transportowym, ale za to robi to bardzo spektakularnie. Z roku na rok bijemy kolejne rekordy przewozowe – mówił Maciej Kaczorek, członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych, podczas Ogólnopolskiego Kongresu i Forum Samorządowego Obrony Cywilnej. Podkreślał, że dzieje się to pomimo bardzo dużego rozwinięcia sieci drogowej i stale podejmowanych nakładów na jej utrzymanie czy dalszą rozbudowę.
Kolej motorem gospodarki
Przyznał jednocześnie, że w kwestii ruchu towarowego do zrobienia wciąż jest dużo. O ile zmodernizowana jest infrastruktura dostępowa na terenie portów, prac wymagają ciągi pozwalające na dojazd nad Bałtyk. Planowane inwestycje w tym zakresie powinny jego zdaniem rozszerzyć zaplecze polskich portów o południowe regiony kraju i o państwa sąsiednie. – Kolej będzie więc motorem gospodarki – przekonywał.
Przedstawiciel PLK zauważył, że w ujęciu historycznym infrastruktura kolejowa zawsze miała podwójne zastosowanie: cywilne i obronne. – My zawsze o tym pamiętaliśmy, ale dziś kwestia militarna uzyskuje nowy wymiar – dodał. Przypomniał, że
część inwestycji jest finansowana przez MON, a zarządca realizuje dwa przedsięwzięcia dotowane
z unijnego instrumentu CEF (Łącząc Europę) środkami przeznaczonymi na cele wojskowe.
Wyzwaniem realizacja zadań z SAFE
Podkreślił, że Polskie Linie Kolejowe chcą rozumieć rolę, jaką pełni zarządca infrastruktury w czasie ewentualnego otwartego konfliktu zbrojnego. – Stąd nasza
ścisła współpraca z Kolejami Ukraińskimi – stwierdził. Wyzwaniem dla spółki ma być natomiast
realizacja przedsięwzięć planowanych pierwotnie w programie SAFE. Prawdopodobnie będą one podejmowane w ramach krajowego Programu Pozamilitarnych Przygotowań Obronnych.
W kolejnych latach zwiększony ma zostać udział Funduszu Kolejowego w finansowaniu przedsięwzięć infrastrukturalnych. Maciej Kaczorek ocenił, że to zmiana oczekiwana. – Bardzo cieszylibyśmy się, gdyby plany weszły w życie. Nawet przy tej samej wielkości środków rozwiązanie pozwoliłoby nam efektywniej je wykorzystywać – przekonywał. Aktualnie PLK korzystają bowiem z bardzo różnorodnych źródeł finansowania, co wiąże się z koniecznością spełniania niejednorodnych wymogów.