Jednym z najciekawszych pojazdów pokazywanych na tegorocznym InnoTransie w Berlinie jest Flirt Stadlera dla Kolei Norweskich. Pojazd rozpędza się do 200 km/h, ma operować przy minus 40 stopniach Celsjusza, a ponadto jest świetnie wykonany i ma strefy sypialne, jak i sliperetki. Zobaczcie, jak wygląda!
Jednostki mają kursować z Oslo do Trondheim, z Oslo do Bergen, z Drammen do Stavanger oraz z Trondheim do Bodo (trasa ta w dużej mierze nie ma sieci trakcyjnej, stąd część nowych Flirtów została zamówiona jako pojazdy spalinowo-elektryczne).
Wszystkie wymienione trasy są wielogodzinne dlatego, jak podkreślają Koleje Norweskie, nowe jednostki mają być wygodne i przystosowane do długich, również nocnych podróży. Stąd Flirty będą miały przedziały sypialne (od 2 do 4 osób), które w dzień mają być przeznaczone dla rodziców z dziećmi oraz do podróży biznesowych. Akurat przedziałów sypialnych na InnoTrans nie zobaczymy, gdyż Stadler pokazuje tutaj Flirta typu C, który nie jest wyposażony w przedziały sypialne.
1 klasa ze sliperetkami. Wygoda robi wrażenie
W pokazywanej w Berlinie jednostce (oryginalnie ma 8 członów z dwoma klasami podróży, jednak Stadler pokazuje “tylko” 4 z nich) znajduje się jednak przedział 1 klasy z ogromnymi, rozkładanymi foteli, tzw. sliperetkami, które można rozłożyć niemalże do pełnej pozycji leżącej - zarówno w dzień jak i w nocy, bowiem jak podkreślają Koleje Norweskie, przewoźnik mocno liczy na ich jednakowe wykorzystanie zarówno w dzień (dla osób chcących odbyć podróż w znacznie wygodniejszych warunkach) jak i w nocy. Regulacja tych foteli jest naprawdę obszerna i każdy powinien być zadowolony z możliwości foteli. Pozostaje tylko pytanie, czy elektrycznie regulowane fotele dość szybko się nie popsują?
Poza przedziałem z kilkunastoma obszernymi fotelami (to 1 klasa tego pociągu), pokazywany Flirt ma również standardową drugą klasę oraz także bardzo obszerną przestrzeń gastronomiczną. 2 klasa również jest wyposażona w duże i wygodne fotele z regulacją, indywidualnymi gniazdkami oraz uchylnym stolikiem na jedzenie. Ciekawostką jest również mała, rozkładana półka na telefon zamontowana prawie na wysokości oczu podróżnych - widzimy coś takiego pierwszy raz i wydaje się to bardzo przydatne, zwłaszcza w dobie coraz większego użytkowania smartfonów i urządzeń mobilnych do oglądania filmów czy innych multimediów.
Strasznie się jaram nowym Flirtem Stadlera na Kolei Norweskich. Świetny pojazd, wkrótce napiszę więcej. Poniżej video ze strefy gastronomicznej i zdjęcia ze strefy dzienno-nocnej (z rozkładanymi siedzeniami)! pic.twitter.com/m4uTIgTaKC
Wykończenie jednostki w obu klasach jest na najwyższym poziomie - zagłówki i podłokietniki są wykonane z materiału skóropodobnego a w całym pociągu mamy wygłuszającą wykładzinę. Na plus warto także wspomnieć o dużych i czytelnych ekranach informacji pasażerskiej a także stosunkowo dużych (i dobrze umiejscowionych) śmietnikach z segregacją.
Osobny wątek to obszerna strefa bistro, mieszcząca 27 osób. Stadler i Norske Tog poszli tutaj w kierunku podziału tej strefy na dwie części - z jednej strony mamy kanapy i klasyczny, barowy układ z klimatycznymi lampkami na stolikach a z drugiej strony w dalszej jego części mamy również kontuar ze stołkami barowymi przy oknie. Za strefą jedzenia mamy przestrzeń, w której znajdują się lodówki, lady oraz ekspres do kawy.
Generalnie zarówno strefa bistro jak i reszta prezentowanej jednostki jest utrzymana w ciekawej, pasującej do siebie kolorystyce, idealnie oddającej to, jak nowe jednostki miały wyglądać wg. wstępnych wizualizacji. To rzadkie, żeby pojazd prezentował się lepiej w rzeczywistości niż na promujących go grafikach. W tym przypadku jednak czuć i widać, że jedziemy pociągiem naprawdę wysokiej kategorii. Naszym zdaniem wnętrze po prostu zachęca do wygodnej i dłuższej podróży, czego przykładem jest choćby wygląd toalet i kolor ścian użyty do ich malowania - nie mamy tam więc szpitalnych, nudnych kolorów tylko ciekawy odcień zieleni.
Pojazdy są oczywiście płaskie na całej powierzchni a wysokość podłogi to 120 cm od główki szyny. W EZT przewieziemy też spory bagaż, a Stadler zadbał też o to, aby stworzyć w nich specjalne miejsce do przewozu nart oraz rowerów.
Będzie też wersja spalinowo-elektryczna. Pojazdy pojadą przy minus 40 stopniach Celsjusza
Pokazywany Flirt to typ C, którego jak do tej pory zamówiono 3 sztuki. Pozostałe 14 pojazdów reprezentuje 3 kolejne typy, w tym typ B posiadający także silniki Diesla. Wszystkie 4 rodzaje Flirtów dla Norwegii rozpędzają się do 200 km/h w trakcji elektrycznej oraz do 160 km/h na silniku Diesla. Pokazywany w Berlinie Flirt w wersji 8-członowej pomieści 464 pasażerów na siedząco, z czego 423 w drugiej klasie oraz 41 w pierwszej klasie na obszernych, sliperetkowych siedzeniach.
Jego długość to 220 metrów a jednostki mogą kursować pod napięciem 15 oraz 25 kV. Stadler podkreśla również, że Flirty będą w stanie kursować w wymagających, norweskich warunkach - przedział temperatur, w których mogą operować to od -40 do plus 35 stopni Celsjusza.
W służbie za dwa lata
Produkcja jednostek zaczęła się w 2025 roku a na przełomie tego i przyszłego roku pierwsze Flirty mają trafić do Norwegii aby rozpocząć jazdy testowe. Wejście do regularnego kursowania jest zaplanowane na 2028 rok.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.