Przez ostatnie dwa lata na terenie Republiki Czeskiej przestało działać blisko 15 kas biletowych spółki České dráhy. W kolejnych latach nie wykluczone są kolejne zamknięcia. Jak tłumaczy państwowy przewoźnik, zainteresowanie elektronicznym zakupem na przestrzeni dekady wzrosło z 6 do prawie 50 procent. To jest jeden z głównych powodów, ale nie jedyny.
Poza setkami
nowych wagonów czy
jednostek, które kupiły lub
zmodernizowały w ostatnich latach České dráhy (Koleje Czeskie), najważniejsi są naturalnie pasażerowie. To dla nich dokonywane są takie inwestycje – chodzi o poprawę komfortu podróżowania i przyciągnięcie nowych klientów. I w tym miejscu warto wspomnieć, że z usług tylko państwowego przewoźnika
w 2025 roku skorzystało 168 mln podróżnych.
Trend ku mobilnym kanałom sprzedaży Każda podróż zaczyna się praktycznie od zakupu biletów. Jeszcze w 2015 roku nieco ponad trzy czwarte biletów na pociągi ČD kupowanych było w stacjonarnych kasach dworcowych, a jedna piąta bezpośrednio w pociągach. Jedynie 6 proc. było sprzedawanych elektronicznie – przez stronę internetową lub aplikacje na telefony.
Fot. České dráhy | Dekadę temu najwięcej biletów kupowano w kasach, teraz blisko połowa to kanały elektroniczne
W 2025 roku przysłowiowy pan Novák najczęściej kupował bilety przez stronę internetową lub przez aplikację. Tak też zrobiła blisko połowa pasażerów ČD. Prawie co trzeciemu podróżnemu bilet sprzedano na dworcach, a co szóstemu bezpośrednio w pociągu.
– Trend wyraźnie zmierza w kierunku elektronicznego odprawiania zarówno w przypadku naszych pociągów, jak i tych w ramach Zintegrowanych Systemów Transportowych (IDS) – tłumaczy „Rynkowi Kolejowemu" Petr Šťáhlavský z zespołu prasowego spółki České dráhy. I dodaje: – Integrujemy sprzedaż biletów IDS także w naszych kanałach sprzedaży, ale jednocześnie wielu organizatorów rozwija własne aplikacje – np. w Pradze jest PID Lítačka – w których pasażerowie mogą kupować bilety IDS, ważne również w pociągach.
Tak często przywoływany IDS – Integrovaný dopravní systém [po polsku: Zintegrowany System Transportowy - przyp. red.] to zbiór działań związanych z organizacją transportu (kolej, autobusy, komunikacja miejska) oraz taryfy na terenie danego województwa [po czesku: Kraj – przyp. red.]. Równocześnie może funkcjonować więc taryfa Kolei Czeskich oraz ta IDS w danym regionie.
Kasy biletowe znikają. Powód? Konkurencja Z danych Kolei Czeskich, które cytowała niedawno telewizja ČT24, wynika, że w 2025 roku z czeskich dworców zniknęły kasy w następujących lokalizacjach: Praha Veleslavín, Praha Dejvice, Mnichovo Hradiště, Brandýs nad Labem, Kostomlaty nad Labem, Sedlčany czy Týnec nad Sázavou. Z kolei do końca bieżącego roku podobny los czeka kasy w kolejnych sześciu lokalizacjach: Praha Hostivař, Praha Klánovice, Roztoky u Prahy, Hostivice, Mladá Boleslav hl. n. i Kolín zastávka.
Jak tłumaczy nam przewoźnik, funkcjonowanie kas jest przede wszystkim uzależnione od wymagań dotyczących zapewnienia ich działania, które stawiają organizatorzy transportu. W przewozach regionalnych są to województwa, w przewozach dalekobieżnych – Ministerstwo Transportu.
– W związku ze spadkiem zainteresowania tradycyjnymi papierowymi biletami ČD i IDS maleje zapotrzebowanie na kasy, co prowadzi do ich stopniowego zamykania lub ograniczania godzin otwarcia wyłącznie do szczytów przewozowych – informuje przedstawiciel spółki České dráhy.
Fot. České dráhy | W ostatnim czasie czescy pasażerowie kupują mniej biletów bezpośrednio w pociągach
Jest też inny powód. Zmiana przewoźnika w związku z decyzją organizatora transportu o przydzieleniu nowych tras. Jak wiadomo, w Czechach organizowane są przetargi na publiczne usługi przewozowe. Mogą w nich brać udział zarówno Koleje Czeskie, jak i prywatni przewoźnicy. – Pod koniec bieżącego roku dojdzie np. do całkowitego zamknięcia naszych kas w kraju usteckim, gdzie część przewozów na głównych zelektryfikowanych liniach przejmie przewoźnik RegioJet – wskazuje Petr Šťáhlavský ze spółki České dráhy.
Ostatnia z tych głównych przyczyn jest bardzo prozaiczna. W wybranych lokalizacjach, co jest też wymogiem organizatorów, instalowane mogą być również automaty biletowe. Šťáhlavský jednak przywołuje ogólny trend zakupowy. – Nasza spółka oraz organizatorzy IDS preferują rozwój elektronicznego zakupu. Przewidujemy, że w przyszłości większość pasażerów będzie odprawiana tymi kanałami – konkluduje.
Co z pracownikami? Albo emerytura, albo zmiana działu
Zapytaliśmy także o drugą stronę medalu, czyli o pracowników zamykanych kas. Spółka stara się przede wszystkim patrzeć na pracowników odchodzących na emeryturę. Wtedy rozstanie jest łatwiejsze z tego względu. Chociaż w tym przypadku konkretnych danych nie podaje. Tym, którzy nie zdecydują się odejść, zapewnia możliwość przekwalifikowania się i pracy w innym dziale.