Spółka PKP SA wraz z Towarzystwem projektowym ogłosiła konkurs na identyfikację wizualną dworca Warszawa Centralna. W konkursie zwyciężył projekt dwóch młodych artystek Anety Lewandowskiej i Joanny Fidler-Wieruszewskiej. Jak informuje PKP SA, o wygranej zdecydował przede wszystkim minimalistyczny, nowoczesny design, zaproponowany przez autorki. Logo nawiązuje formą do rozkładów jazdy pociągów i punktów na mapie. Projekt łączy w sobie stylistykę retro ze współczesnym przesłaniem. Zwyciężczynie konkursu, Aneta Lewandowska i Joanna Fidler-Wieruszewska, są studentkami V roku na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie. Poniżej wywiad z artystkami.
„Rynek Kolejowy”: Projekt, który panie przedstawiły wygrał w konkursie na identyfikację wizualną dworca Centralnego. Podpisały już panie umowę ze spółką PKP SA?
Joanna Fidler-Wieruszewska, Aneta Lewandowska: Jesteśmy w trakcie dopełniania niezbędnych formalności, umowę podpiszemy lada dzień.
Identyfikacja wizualna dworca Centralnego, którą panie przedstawiły, mogłaby zostać wykorzystana także do promowania pozostałych warszawskich dworców?
- Uważamy, że warszawskie dworce mogłyby czerpać z elementów zaproponowanej przez nas identyfikacji wizualnej, choćby ze względu na fakt, że do naszego projektu użyliśmy kroju Futura, którego polski odpowiednik – Paneuropa – był używany na całej linii średnicowej w Warszawie. Stąd nasza identyfikacja na pewno spisałaby się dobrze na innych dworcach. Jednak to dworzec Centralny jako najważniejszy dworzec w Polsce oraz symbol Warszawy potrzebuje znaku i wizualnej identyfikacji, inne dworce natomiast powinny zostać przede wszystkim uporządkowane.
Od czasu do czasu powraca pomysł wyburzenia dworca Warszawa Centralna i wybudowania w jego miejscu nowego. To dobry pomysł? Może nadszedł czas na zupełnie nowy, bardziej nowoczesny obiekt?
- Naszym zdaniem pomysł wyburzenia dworca Centralnego jest fatalny i nieuzasadniony. Warszawa Centralna została wybudowana przez zespół architektów, który specjalizował się w tej dziedzinie. Dzięki tej specjalizacji byli oni „mistrzami w rozwiazywaniu jednego zagadnienia – dworca” [cytat z książki „AR/PS Architektura Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka”]. To gwarantowało dobry standard oraz funkcjonalność dworca. Ponadto, przy budowie dworca Centralnego nie żałowano środków na jego powstanie. Użycie wielu szlachetnych materiałów (m.in. marmuru) oraz nowoczesnych rozwiązań technicznych (jak np. schody ruchome, windy, drzwi automatyczne oraz zegary sprowadzane z całej Europy) świadczy o wysokiej klasie tego budynku. Jest on jednocześnie głęboko zakorzeniony w świadomości nie tylko warszawiaków, ale Polaków w ogóle. Przez lata funkcjonowania stał się swego rodzaju ikoną, a także świadectwem naszej historii. Dlatego nie widzimy powodu, aby stawiać w tym miejscu inny obiekt, którego jedyną zaletą byłoby to, że jest „nowy” czy „modny”. I tak jak mogłybyśmy się zgodzić na zastąpienie błędnych rozwiązań słusznymi, tak nie chcemy, aby dobra architektura została zniszczona w imię nowości, która to „nowość” często okazuje się gorsza od swojej poprzedniczki.
Czy dworzec Centralny jest funkcjonalny?
- W projekcie dworca Centralnego zastosowano wiele mądrych rozwiązań funkcjonalnych (m.in. wind dla niepełnosprawnych czy ruchomych schodów oraz podjazdów), jednak przez lata „barbarzyńskiej” administracji, która zmieniła charakter dworca, trudno je zauważyć. Zaprzeczono niejako założeniom projektantów, ponieważ oryginalne przejścia zablokowano, elementy identyfikacji wizualnej częściowo pozasłaniano, zepsute windy wyłączono z użytku, zamiast je naprawić, a także doraźnie podzielono przestrzeń, oddając ją do użytku prywatnym sprzedawcom. To sprawia, że na dworcu panuje pozorny chaos, jednak przy niewielkim wysiłku i uporządkowaniu obiektów handlowych z pewnością można mu przywrócić pierwotną przejrzystość.
Co można zrobić, by poprawić wizerunek dworca?
- Uważamy, że warto przywrócić dworzec Centralny do jego pierwotnej formy, dostosowanej jednak do współczesnych rozwiązań technicznych. Naszym marzeniem byłoby np. oczyszczenie dworca z reklam. Sposób ich prezentacji pozostawia wiele do życzenia. Uważamy, że przestrzeń, w której człowiek nie byłby atakowany z każdej strony często napastliwymi reklamami, to pomysł godny rozważenia. Mamy również nadzieję, że nasza identyfikacja wpłynie pozytywnie na wizerunek dworca, który stanie się wówczas miejscem licznych wydarzeń kulturalnych.
Co myślą panie o szklanych kubikach, które znajdują się na hali głównej dworca? Usunąć czy zostawić?
- Nie jesteśmy wielkimi fankami wspomnianych kubików, jednak nie jest to najpoważniejszy problem, z jakim należy się zmierzyć.
Który z obiektów na linii średnicowej zasługuje według pań na szczególną uwagę?
- Według nas wszystkie te obiekty zasługują na uwagę. Każdy jest szczególny i zaprojektowany z uwzględnieniem konkretnych problemów użytkowych (np. charakteru terenu). Ich formy zawsze mają swoje uzasadnienie, np. wydatny dach dolnego pawilonu stacji Warszawa Powiśle osłaniał pasażerów czekających w kolejce po bilet od deszczu czy śniegu, a kasjera przed słońcem.
W ubiegłym roku przedstawiono wizualizacje nowego projektu dworca Zachodniego. Niektórzy uważają, że zmarnowany zostanie niepowtarzalny charakter tego terenu. Jak to się paniom podoba?
- Projekt pozostawia wiele do życzenia. Nie jest to projekt oryginalny, przypomina każde centrum handlowe. Po raz kolejny chciałybyśmy zaznaczyć, że postawienie jakiegokolwiek nowego budynku w miejscu dawnego nie świadczy jeszcze o rozwiązaniu problemu czy o byciu nowoczesnym.
Problemem warszawskich dworców i stacji jest nielegalne graffiti. Istnieją skuteczne metody walki z tym problem?
Według nas nie ma w naszym kraju dobrych wzorców obchodzenia się z przestrzenią publiczną. Stawienie ogromnych i krzykliwych bilbordów na każdym skrzyżowaniu czy zasłanianie całych budynków płachtami reklamowymi (w tym zasłanianie okien odrestaurowanego dworca Centralnego!) nie uczy młodych ludzi szacunku do wspólnej przestrzeni. Dlatego naszym zdaniem jedyną skuteczną metodą walki z tym problemem jest oddanie zagospodarowania przestrzennego, architektury oraz projektowania graficznego osobom, które mają do tego odpowiednie zawodowe kompetencje. Wtedy, widząc dobre wzorce, młodzi ludzie nie będą może odczuwali potrzeby do niszczenia przestrzeni publicznej.
Jakie dworce poza tymi znajdującymi się w Warszawie zasługują na uwagę? A jakie „straszą” swoim wyglądem?
Straszy dworzec Łódź Kaliska. Jest to dobry przykład tego, jak nie powinno się postępować z zabytkowymi dworcami. W tym przypadku poskąpiono środków na odrestaurowanie dawnego dworca i postawiono w jego miejscu budynek „nowoczesny”, który po kilku latach okazał się być tylko szkaradnym i niefunkcjonalnym. Ten przykład pokazuje, jak podążanie za trendami i nowoczesnością bywa zgubne. Przestroga dla wszystkich, którym marzy się wyburzenie dworców linii średnicowej.