Zarząd PKP SA przedłużył Budimeksowi wyłączność na prowadzenie rozmów w sprawie kupna spółki Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury do dnia 22 lipca. Wcześniej, do 8 lipca potencjalny inwestor musi się jednak dogadać ze związkami zawodowymi działającymi w PNI sprawie paktu gwarancji pracowniczych. Na razie rozmowy rozbijają się o kwestię utrzymania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników PNI.
Dziś w siedzibie Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury odbyła się kolejna tura rozmów między zarządem Budimeksu reprezentowanym przez Joannę Makowiecką, członka zarządu, dyrektora pionu zarządzania kadrami i Marcina Węgłowskiego, członka zarządu, dyrektora pionu ekonomiczno-finansowego, a dwiema organizacjami związkowymi, w których zrzeszeni są pracownicy PNI: Międzyzakładową Organizacją Związkową Związku Zawodowego Kolejarzy Okręgu Centralnego (zrzeszoną w Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP) oraz Międzyzakładową Komisją Koordynacyjna NSZZ "Solidarność".
Na spotkaniu Budimex omówił trzy nowe propozycje dla pracowników PNI. Pierwsza z nich zakłada trzyletnią gwarancję zatrudnienia, a dla zwolnionych pracowników odszkodowanie, które będzie liczone jako iloczyn wynagrodzenia i ilości miesięcy pozostałych do końca okresu gwarancji oraz premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia (które wynosi w spółce ok. 3300 zł brutto).
Drugi wariant przewiduje 30-miesięczną odprawę dla pracowników, którzy straciliby pracę w PNI z winy pracodawcy, przez okres 8 lat, a także premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwie.
Trzecia propozycja gwarantuje pracownikom PNI pracę przez 2 lata lub odszkodowanie dla zwolnionych pracowników, które będzie liczone jako iloczyn wynagrodzenia i ilości miesięcy pozostałych do końca okresu gwarancji połączone z dodatkową dwunastomiesięczną odprawą. Po tym okresie przez następne 4 lata odprawa ma wynosić 12 miesięcznych wynagrodzeń. Do tego Budimex proponuje jeszcze premię prywatyzacyjną w wysokości półtora średniego wynagrodzenia w spółce.
Przedstawiciele Budimeksu zapewnili, że te trzy warianty to ostateczna propozycja i maksymalny poziom gwarancji, na którą stać inwestora zainteresowanego zakupem akcji PNI. Wynikają one z przeprowadzonych przez pracujące dla Budimeksu służby finansowe analiz możliwości sfinansowania prywatyzacji (w tym możliwości uzyskania kredytu przez Budimex).
Żadna z tych propozycji nie przewiduje utrzymania Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników zatrudnionych w Przedsiębiorstwie Napraw Infrastruktury. Dariusz Browarek reprezentujący FZZP PKP stwierdził, że bez tego nie ma żadnego pola porozumienia z Budimeksem na gruncie wspomnianych propozycji. Mecenas FZZP PKP Przemysław Hermann zaznaczył, że utrzymanie zapisów obowiązującego ZUZP jest równie ważne, jak gwarancje zatrudniania i premia prywatyzacyjna, bowiem Pakt jest systemem naczyń połączonych i stanowi trójczęściową strukturę.
Przedstawiciele Budimeksu zaproponowali wybranie przez stronę społeczną jednego z tych trzech wariantów, który ich zdaniem jest najkorzystniejszy dla pracowników, by na jego gruncie prowadzić dalsze rozmowy. Ostatecznie związkowcy uznali jako najkorzystniejszą drugą propozycję, dającą pracownikom PNI 30-miesięczną odprawę dla pracowników, którzy straciliby pracę w PNI z winy pracodawcy, przez okres 8 lat, a także premię prywatyzacyjną w wysokości jednego średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwie. Zgodzili się na nią pod warunkiem, że zostanie ona przyjęty wraz z ZUZP.
Propozycją "ostatniej szansy" ze strony Budimeksu było przyznanie 33 miesięcznej odprawy przez okres 7 lat i premia prywatyzacyjna w wysokości jednego średniomiesięcznego wynagrodzenia, ale bez ZUZP. Jak stwierdziła Joanna Makowiecka, członek zarządu Budimeksu SA: "ZUZP to jest to, co nas ogranicza, a my w biznesie lubimy elastyczność".
Z racji tego, że projekt prywatyzacji PNI może robić się o Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy, na usilne domaganie się strony związkowej przedstawiciele Budimeksu zgodzili się zorganizować robocze spotkanie, by omówić obecny ZUZP i by strony mogły wytłumaczyć sobie które jego punkty są najbardziej ważne dla strony związkowej, które dla Budimeksu powinny być jego wyłączną prerogatywą, a z których obie strony mogłyby "zejść".
Marcin Węgłowski, członek zarządu Budimeksu dodał jednak, że jeśli strony mają się skupić w zapisach Paktu Gwarancji Socjalnych nad zapisami ZUZP to złożona propozycja "ostatniej szansy" jest nie do utrzymania.
Owe spotkanie robocze odbędzie się we wtorek 21 czerwca br. o godzinie 10:00 w siedzibie PNI.