10 lat temu koleje Federacji Bośni i Hercegowiny (ŽFBH) rozpoczęły regularną eksploatację pociągów Talgo, zakupionych za kwotę 67,8 mln € w 2005 r. Zanim hiszpańskie zestawy zaczęły służyć pasażerom, spędziły kilka lat w krzakach, oczekując na bocznych torach pod Sarajewem na zatrudnienie. Talgo zakupione przez Bośniaków z myślą o obsłudze międzynarodowych połączeń Sarajewo – Zagrzeb nigdy do Chorwacji nie dotarło. Nigdy nie uruchomiono również nocnych wersji pociągów z wagonami sypialnymi.
Zakup ultranowoczesnych jak na bośniacką kolejową rzeczywistość zestawów okazał się kompletnym niewypałem. Pociągi stały się drogim gadżetem dla ledwo egzystujących kolei ŻFBH. Bardzo zły stan infrastruktury w Bośni i Hercegowinie uniemożliwił wykorzystanie potencjału Talgo, jakim jest technika wychylnego pudła, nie wspominając o rozwijaniu dużych prędkości.
Wprowadzenie na bośniackie tory pociągów Talgo nie przyczyniło się również do uatrakcyjnienia ubogiej oferty rozkładowej, a sam nowoczesny tabor nie przekonał mieszkańców Bośni i Hercegowiny do przesiadki z samochodów i autobusów do pociągów.
Koleje ŽFBH zamówiły łącznie 9 zestawów Talgo w wersji dziennej i nocnej. Każdy skład liczył 9 wagonów, miał długość 120 metrów i był przystosowany do jazdy z prędkością 220 km/h. Kontrakt nie obejmował zakupu niezbędnych elektrowozów, dlatego jednostką napędową składów stały się używane przez ŽFBH lokomotywy elektryczne serii 441 o prędkości konstrukcyjnej 120 km/h. Wytypowane lokomotywy zostały przemalowane specjalnie do kolorystyki zgodnej z linią wagonów Talgo.
Hiszpańskie pociągi miały odmienić wizerunek bośniackich kolei, stając się ich wizytówką i jednocześnie symbolem nowej odsłony kolei na Bałkanach. Zakup specyficznych, delikatnych pociągów, wymagających bardzo dobrego stanu infrastruktury był od początku chybiony, bowiem stan nawierzchni nawet na liniach magistralnych w Bośni pozostawiał i do dziś pozostawia wiele do życzenia. Debiut Talgo po sześcioletnim przestoju na bocznicy stał się możliwy w drugiej połowie 2016 roku, kiedy wykonano szereg podstawowych prac infrastrukturalnych na głównych liniach.
Pociągi ruszyły 26 września 2016 roku, a ich premiera zbiegła się w czasie z odwołaniem ostatniego międzynarodowego pociągu z Sarajewa do Zagrzebia. Co więcej, drugi kolejowy przewoźnik w kraju – koleje ŽRS, działające na obszarze Republiki Serbskiej nie zgodziły się na wjazd Talgo na swoje terytorium, co uniemożliwiło uruchomienie pociągów z Sarajewa do Banja Luki, drugiego największego miasta kraju.
Koronawirus wypędził Talgo z Republiki Serbskiej
Początkowo Talgo rozpoczęło regularne kursy w liczbie dwóch par pociągów na 205-kilometrowej trasie Sarajewo – Doboj. W czerwcu 2017 r. po zakończeniu modernizacji linii z Sarajewa nad Adriatyk, rozkład jazdy rozszerzył się o połączenia Sarajewo – Mostar – Čapljina. Wreszcie w sierpniu 2017 roku doszło do porozumienia między zarządami ŻFBH i ŽRS, dzięki czemu Talgo mogło już dojechać do Banja Luki.
W wakacyjnym rozkładzie jazdy na 2018 rok pociągi Talgo oznaczone jako „BH Voz” zaczęły docierać do położonego w kantonie uńsko-sańskim miasta Bihać. Między W relacji Sarajewo – Bihać kursowała jedna para pociągów z kompletnie nieatrakcyjnym rozkładem jazdy. Z Sarajewa Talgo odjeżdżało o godz. 16.30, docierając do celu godzinę po północy. Odjazd ze stacji Bihać był zaplanowany w środku nocy o godz. 2.04, a przyjazd do Sarajewa o 10.10. Była to najdłuższa relacja obsługiwana przez bośniackie Talgo. Hiszpańskie zestawy pokonywały całą trasę w ponad 8 godzin ze średnią prędkością handlową 61 km/h.
Wybuch pandemii koronawirusa na początku 2020 roku zatrzymał pociągi w Bośni i Hercegowinie, w tym zestawy Talgo. Po zniesieniu stanu epidemii COVID-19 nie przywrócono już pociągu relacji Sarajewo – Bihać. Talgo nie powróciło również do miast Doboj i Banja Luka w Republice Serbskiej.
Mizerna oferta, niskie prędkości i brak perspektyw
W aktualnym rozkładzie jazdy Talgo obsługuje jedynie dwie pary pociągów pospiesznych relacji Sarajewo – Čapljina. Pociągi w obu kierunkach odjeżdżają rano i po południu, a czas przejazdu 193-kilometrową trasą wynosi 2h i 30, przy maksymalnej prędkości 110 km/h. Po drodze zatrzymują się na 6 stacjach pośrednich, a jedną z nich jest Mostar, nieformalna stolica Hercegowiny i piąte pod względem wielkości miasto kraju.
W sezonie wakacyjnym kursy wydłużane są nad Adriatyk do chorwackiego miasta Ploče, ale tylko w weekendy.
W dziewięciowagonowym zestawie jest 236 miejsc do siedzenia, w tym 200 w klasie 2 i 36 w klasie 1. Między 1 a 2 klasą znajduje się wagon barowy. Pasażerowie obu klas mają do dyspozycji ergonomiczne fotele z dobrą regulacją i możliwością ich obrócenia przodem lub tyłem do kierunku jazdy. Przy każdym siedzeniu jest rozkładany stolik i gniazdko elektryczne. W pociągu działa dość archaiczny system informacji pasażerskiej, jest również dostęp do Wi-Fi.
Pociągi objęte są obowiązkiem rezerwacji miejsc do siedzenia. Ceny biletów na przejazd w klasie 2 w relacji Sarajewo – Čapljina zaczynają się od 17,40 marek bośniackich, czyli od 39 zł.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.