Problemy z dostawami zespołów Coradia Max w Niemczech poważnie wpłynęły na wyniki finansowe Alstomu za pierwszą połowę roku. Wprawdzie nowe zamówienia osiągnęły planowaną wartość, ale marża EBIT jest ujemna, a produkcja – niższa od planowanej. Koncern planuje sprzedaż części majątku, by ograniczyć zadłużenie, a także zmiany organizacyjne poprawiające efektywność.
Z zaprezentowanych właśnie wstępnych wyników finansowych Alstomu za pierwszą połowę roku (ostateczne dane zostaną przedstawione 17 listopada) wynika, że sytuacja finansowa koncernu mocno się pogorszyła. Główną przyczyną są problemy w realizacji zdobytego w 2022 r.
zamówienia na 130 piętrowych elektrycznych zespołów trakcyjnych Coradia Max dla niemieckiego landu Badenia-Wirtembergia.
– W momencie objęcia obowiązków w kwietniu 2026 r. zażądałem ścisłego zidentyfikowania i zgłoszenia poszczególnych ryzyk na poziomie projektów. Zmobilizowałem do tego zespoły ekspertów Alstomu w krytycznych projektach, w tym Coradia Max – oświadczył mianowany w tym roku prezes Alstomu Martin Sion. Proces ten ma zakończyć się do końca marca 2027 r. Jak podkreślił, trwają starania o powrót do normalnej sytuacji już w przyszłym roku.
Kierunkiem przeciwdziałania mają być usprawnienia organizacyjne (zwłaszcza poprawa nadzoru nad realizacją zamówień), a z drugiej strony – sprzedaż części obiektów w celu zmniejszenia zadłużenia netto. W ciągu pół roku, od końca marca do końca września br., wzrosło ono przeszło dwukrotnie (z 400 mln do 1,1 mld euro). Koncern nie podał jednak szczegółów co do tego, które zakłady miałyby ewentualnie zostać sprzedane.
Wartość przepływów pieniężnych jest ujemna (-1,248 mld euro). Ten akurat wskaźnik Alstom tłumaczy jednak sezonowością rynku (więcej płatności spływa zwykle w drugiej połowie roku). Oprócz tego do wzrostu zadłużenia przyczyniły się – jak wylicza koncern – zwiększone wydatki na ubezpieczenia oraz opłaty związane z leasingiem. W czerwcu Alstom wyemitował „zielone” obligacje o wartości 694 mln euro.
Aż o 8% rok do roku spadła produkcja (z 2017 jednostek – lokomotyw oraz członów zespołów trakcyjnych – do 1860). Z powodu problemów z pojazdami z platformy Coradia Max – między innymi przedłużającego się procesu homologacyjnego, a także konieczności wprowadzenia zmian w zbudowanych już egzemplarzach – w pierwszym kwartale proces ich produkcji musiał zostać przerwany.
Jeszcze wyraźniejszy – o ponad 10 punktów procentowych – był spadek skorygowanej marży EBIT, która w pierwszej połowie obecnego roku podatkowego przybrała wartość ujemną. Wynosi ona -4% (w pierwszej połowie poprzedniego roku podatkowego było to 6,4%). Również tu jako główną przyczynę Alstom wskazuje turbulencje przy realizacji niemieckich zamówień na piętrowe Coradie, w których wyszła na jaw konieczność przeprowadzenia kosztownych zmian technicznych oraz dodatkowych testów.
Wzrost poziomu ryzyka oraz wydłużenie harmonogramu odbiły się następnie rykoszetem na części innych zamówień. Nie wiadomo, czy ucierpi na tym także kontrakt na
piętrowe elektryczne zespoły trakcyjne (też z rodziny Coradia, ale innego typu) dla PKP Intercity.
W związku z gorszymi niż się spodziewano wskaźnikami Alstom musiał skorygować swoją prognozę na cały rok podatkowy. Produkcja ma sięgnąć ok. 4000 jednostek – o 400-500 mniej niż planowano. Niższy od zakładanego będzie także wzrost sprzedaży. Marża EBIT za pół roku ma być wprawdzie dodatnia, lecz wynieść zaledwie ok. 1% zamiast spodziewanych 6,5%. Zdaniem zarządu prawdopodobnie nie uda się przywrócić w tym roku dodatniej wartości przepływów pieniężnych.
Nie wszystkie wyniki są jednak złe. Wartość zamówień w pierwszej połowie roku podatkowego 2026/2027 (czyli od kwietnia do końca września) była zgodna z przewidywaniami i wyniosła 11 miliardów euro (wzrost rok do roku o ok. 500 mln euro). Zdobywanie nowych kontaktów przyspieszyło w drugim kwartale omawianego okresu (lipiec – wrzesień): klienci zamówili wtedy produkty i usługi warte aż 8,4 mld euro. Współczynnik nowych zamówień do przychodów ze sprzedaży gotowych wyrobów utrzymuje się na poziomie powyżej 1 (od 1,2 do 1,8), co oznacza, że portfel zamówień – również zgodnie z wcześniejszymi prognozami – rośnie. Wzrosła także sprzedaż (o 3% – do 9,3 mld euro).
Ujawnienie problemów finansowych Alstomu doprowadziło do załamania kursu jego akcji. W poniedziałek (2 listopada) na paryskiej giełdzie spadki wyniosły nawet 27%.