NUMER 07/2017
NUMER 07/2017
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Integracja biletowa
szukaj
Śledź nas:

Jest porozumienie Małopolski i PR. "Było ryzyko zawirowań"

| Dominik Lebda 10.12.2016 139

Jest porozumienie Małopolski i PR. "Było ryzyko zawirowań"
Od lewej: Krzysztof Mamiński (PR) oraz Jacek Krupa (Małopolska)Fot. DL
Dzisiaj podpisano porozumienie i stosowne umowy pomiędzy województwem małopolskim a Przewozami Regionalnymi i Kolejami Małopolskimi. Koleje Małopolskie tracą część swoich dotychczasowych tras.
Potwierdziły się wcześniejsze ustalenia „Rynku Kolejowego”. Koleje Małopolskie tracą wszystkie 30 połączenia SKA na linii Kraków – Sędziszów/Miechów i część połączeń Kraków – Tarnów a obsługa trasy Nowy Sącz – Krynica-Zdrój będzie tematem dalszych ustaleń i dyskusji. Aż o osiem par wzrośnie liczba połączeń pomiędzy Nowym Sączem a co najmniej Piwniczną-Zdrojem. 

Na linii SKA III Kraków – Tarnów pojedzie 28 pociągów KMŁ i 20 PR. Wcześniej KMŁ miały obsługiwać na tej trasie 30 połączeń. Łącznie Przewozy Regionalne będą obsługiwać 191 pociągów a Koleje Małopolskie 117. Wcześniej proporcje wynosiły odpowiednio 150 KMŁ i 152 PR. Województwo podpisało 10-letnią umowę z Kolejami Małopolskimi (z opcją wydłużenia o 5 lat) oraz 3-letnią (z opcją wydłużenia o kolejne 3) z Przewozami Regionalnymi. Na spotkaniu obecny był również Andrzej Siemieński, dyrektor Przewozów Regionalnych Oddziału Małopolskiego. W gabinecie Jacka Krupy obecni byli też pracownicy Kolei Małopolskich. 

– Pracowników Koleje Małopolskie miały „na styk” – przyznał Jacek Krupa, Marszałek Województwa Małopolskiego. – Wszystko co zaproponowaliśmy znalazło się w umowie z województwem małopolskim – powiedział Krzysztof Mamiński, prezes Zarządu Przewozów Regionalnych.

Nie było ryzyka, ale było?

Marszałek Jacek Krupa przyznał w rozmowie z „Rynkiem Kolejowym”, że było ryzyko zawirowań, gdyby Koleje Małopolskie rozpoczęły realizację nowego rozkładu jazdy według wcześniejszych założeń. – Nie było ryzyka, że jutro pociągi nie wyjadą, byliśmy na to przygotowani. Mogliśmy wjechać na nowe trasy ale rzeczywiście ilość obsługi była „na styk”. Nasze deklaracje wyrażające wolę współpracy pomiędzy KMŁ a PR zostały podważone przez drugą stronę. Nowa umowa zakłada, że każdy przewoźnik będzie jeździł tylko i wyłącznie w oparciu o swoich pracowników. Z punktu widzenia Zarządu Województwa Małopolskiego uznaliśmy, że ryzyko zawirowań było zbyt duże, żeby ryzykować prace „na styk”. Przyjęliśmy rozwiązanie skierowane na pasażerów. Dla budżetu województwa nie ma to znaczenia – przyznał Jacek Krupa. 

– Przewozy Regionalne są w trakcie restrukturyzacji i do niedawna nie wiadomo było jak ona się zakończy. PR przyjęły strategię rozwoju, postrzegamy ją jako spółkę stabilną. Mieliśmy wcześniejsze umowy z Przewozami Regionalnymi dotyczące tzw. umów trakcyjnych czyli wypożyczania załóg trakcyjnych. Przewozy Regionalne zmieniły strategię, mają do tego prawo dlatego uznaliśmy to za lepsze rozwiązanie. Współpraca miała charakter przyjacielski a obecnie spółka stoi na twardym stanowisku, że chce się rozwijać. Uznaliśmy, że dla dobra pasażerów taki kompromis powinien zostać zawarty. Umowa zakłada współpracę przez 3 lata. Każdego roku w obliczu nowych rozkładów jazdy będziemy decydować które spółki będą obsługiwać dane trasy. Wszystko wskazuje na to, że jeśli podpisujemy umowy to współpraca będzie układała się dobrze. Rozkład jazdy nie zmienia się pod żadnym względem, pasażerowie mogą być spokojni – powiedział Jacek Krupa, Marszałek Województwa Małopolskiego.

– Zawsze cieszę się, kiedy jest osiągnięte porozumienie a nasi klienci są zadowoleni. Pracownicy to nie są przedmioty do wypożyczania. Jest firma o nazwie Przewozy Regionalne, która może wykonać tę pracę i jak się okazuje może to zrobić, ponieważ jest do tego przygotowana, posiada niezbędne doświadczenie i największą swoją wartość, czyli kapitał ludzki. Od samego początku proponowaliśmy, że my jako firma jesteśmy gotowi tę pracę wykonać. Ostatecznie zgodzono się z naszą sugestią – powiedział Krzysztof Mamiński, prezes Zarządu Przewozów Regionalnych.

– Zarząd Województwa Małopolskiego od początku stawiał na to, że praca w Kolejach Małopolskich w pierwszej kolejności ma być dla pracowników Przewozów Regionalnych szczególnie dla maszynistów i kierowników pociągów, bo jeśli dla jednego operatora zmniejsza się pracę to za nią powinni pójść pracownicy. Zarząd podjął decyzję zgodnie z którymi żadnemu z operatorów nie będzie brakowało ludzi do obsługi. Wszystkie pociągi z każdego założonego punktu wyjadą i tak będzie do końca nowego rozkładu jazdy – powiedział Ryszard Rębilas, prezes Zarządu Kolei Małopolskich dodając, że spółka będzie pracować nad zwiększeniem potencjału przewoźnika. Prezes KMŁ wstrzymał się z odpowiedzią na pytanie ilu maszynistów i pozostałych pracowników brakowało.

Przewozy Regionalne bez ustępstw

Na pytanie, czy Przewozy Regionalne musiały ustąpić z jakichś propozycji prezes Krzysztof Mamiński powiedział, że z dobrych propozycji nie należy ustępować. – Wszystko to co zaproponowaliśmy znalazło się w umowach z marszałkiem. Nie powiedziałbym, że był problem z Zarządem Województwa Małopolskiego. Wskazaliśmy, że zaproponowane do realizacji przewozy dla Kolei Małopolskich nie będą możliwe do wykonania przez tę spółkę i my chętnie ją przejmiemy. Po naszej argumentacji zarząd województwa zgodził się z nami – powiedział Krzysztof Mamiński.

– Jeżeli Przewozy Regionalne przejmą połączenia z Krakowa do Sędziszowa, będzie tam jeden przewoźnik. Wyniki przewozowe pokazują dużą i rosnącą popularność tych połączeń. Takie rozwiązanie ułatwi rozliczenia dwóch przewoźników np. z tytułu przychodów, kosztów. My mamy zadania pokazania mieszkańcom subregionu tarnowskiego i sądeckiego nowej jakości wykorzystując nowoczesny tabor, potencjał i doskonałą kadrę oraz wysoką punktualność kursowania pociągów. Połączenia do Krynicy-Zdroju będą obsługiwane przez Koleje Małopolskie. Przewozy Regionalne zapowiedziały, że złożą nam atrakcyjną ofertę w styczniu, będziemy ją analizować – powiedział Ryszard Rębilas, prezes Zarządu Kolei Małopolskich.

– Pracownicy z Kolei Mazowieckich nie będą wypożyczani, obecnie KMŁ zatrudniają 48 maszynistów i sukcesywnie w kolejnych miesiącach będziemy zatrudniać nowych, podpisujemy już przedwstępne umowy. To będzie spokojne przygotowywanie się. Stanowisko maszynisty jest bardzo cenne dla każdego przewoźnika – powiedział Ryszard Rębilas.

(R)ewolucja na Sądecczyźnie

Krzysztof Mamiński zapowiedział rozbudowę oferty na Sądecczyźnie. Nowy rozkład jazdy został tam oprotestowany przez mieszkańców Doliny Popradu. Przypomnijmy: formuła funkcjonowania nowych połączeń pomiędzy Krynicą-Zdrojem a Nowym Sączem jest oparta o brak postojów dwóch z trzech pociągów na części stacji i przystanków. Doprowadziło to do sytuacji, w której część mniejszych miejscowości pozostała z tylko jednym pociągiem w kierunku Nowego Sącza i Krynicy-Zdroju.

– Oprócz zmian w rozkładzie jazdy od grudnia uzgodniliśmy, że w pierwszej dekadzie stycznia zostanie uruchomione połączenie Przewozów Regionalnych z Nowego Sącza do Piwnicznej i Krynicy-Zdroju, którego obecnie nie ma. Chciałbym podkreślić, że będzie to osiem par pociągów. Czy rewolucja? Myślę, że ewolucja. Wsłuchujemy się w głos naszych klientów i proponujemy dobre rozwiązania – powiedział prezes Przewozów Regionalnych dodając, że zgodnie z deklaracjami Marszałka Województwa Małopolskiego, wszystkie nowe połączenia mają być obsługiwane nowym taborem.

Nowoczesne Impulsy mają kursować do Tarnowa i Nowego Sącza. Pozostałe siedem pojazdów zakupionych w ramach kontraktu z Newagiem pojedzie z krakowskiego lotniska przez Kraków Główny do Wieliczki, ponieważ dotychczasowy tabor staje się niewystarczający. 
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Małopolska (0)
 
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Biznes
PARTNERZY DZIAŁU


Wiecej z regionu:

Małopolska (0)
Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
RYNEK KOLEJOWY 07/2017
NUMER 07/2017
Sporą część lipcowego wydania miesięcznika "Rynek Kolejowy" poświęcamy kwestiom biletowym oraz organizacji transportu. Przedstawiamy problemy we wdrożeniu wspólnego biletu w Polsce i pokazujemy modelowe, szwajcarskie rozwiązania tej kwestii. W dziale "Infrastruktura" piszemy o planowanym powrocie do stolicy stacji Warszawa Główna. Rozmawiamy również z członkiem zarządu Stadler Polska o jubileuszu firmy i przedstawiamy perspektywy wejścia do taboru polskich przewoźników (głównie PKP Intercity) kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych. W obszernym materiale "Więcej Dartów nie będziemy. Co poszło nie tak?" przedstawiamy historię najbardziej burzliwej dostawy taboru w Polsce. Opisujemy także wątpliwości dotyczące modernizacji magistrali E20 Warszawa - Poznań.

 

współpraca
  Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS