NUMER 07/2017
NUMER 07/2017
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Integracja biletowa
szukaj
Śledź nas:

Nowy rozkład jazdy Krynica-Zdrój - Nowy Sącz oprotestowany

| Dominik Lebda 01.12.2016 76

Nowy rozkład jazdy Krynica-Zdrój - Nowy Sącz oprotestowany
Impuls woj. małopolskiego na testach w MuszinieFot. Artur Królikowski
Mieszkańcy Doliny Popradu protestują przeciwko nowemu rozkładowi jazdy Kolei Małopolskich. Zmiana formuły kursowania dwóch pociągów na przyspieszone wpłynie na zmniejszenie liczby połączeń w małych miejscowościach.
11 grudnia Koleje Małopolskie przejmą obsługę trasy z Nowego Sącza do Krynicy-Zdroju. Obecnie pomiędzy stolicą Sądecczyzny a jednym z najpopularniejszych uzdrowisk w Małopolsce, kursują trzy pociągi zatrzymujące się na wszystkich stacjach i przystankach. Od nowego rozkładu jazdy liczba połączeń nie zmieni się, ale dwa z trzech pociągów zmienią formułę funkcjonowania na przyspieszone.

Oznacza to, że mniejsze miejscowości zostaną pominięte przez przyspieszonego "Dunajca" i "Nikifora" Kolei Małopolskich. Ich mieszkańcom pozostanie tylko jedno połączenie w ciągu dnia: pociąg odjeżdżający z Krynicy-Zdroju o 9:53 i przyjeżdżający do Nowego Sącza o godzinie 11:24 i drugi odjeżdżający z Nowego Sącza o 15:25 i przyjeżdżający do Krynicy-Zdroju o godz. 16:28. O sprawie jako pierwsi informowaliśmy już na początku października, opisując planowane przez Koleje Małopolskie połączenia przyspieszone z Krynicy-Zdroju do Krakowa, które miały pomijać nawet niektóre miasta.

Protest w Nowym Sącz

W poniedziałek w Nowym Sączu, w trakcie przekazania pociągów Impuls dla województwa małopolskiego, na pierwszym peronie dworca PKP protestowali kolejowi aktywiści z Komitetu Obrony Połączeń Kolejowych na Sądecczyźnie. W głośnej rozmowie z Leszkiem Zegzdą, członkiem Zarządu Województwa Małopolskiego, zarzucali tworzenie rozkładów jazdy wyłącznie dla turystów, bez uwzględnienia potrzeb pracowników i uczniów korzystających obecnie z pociągów Przewozów Regionalnych w podróżach m.in. z i do Nowego Sącza.

– Będziemy się tego uczyli, obserwowali popularność połączeń. Jeśli okażą się one opłacalne, będziemy analizować rozkład jazdy i godziny kursowania czy dodawać kolejne połączenia. Niektórzy mówią, że rozkład jazdy nie jest doskonały i być może będzie to kwestia do poprawy. To nie są przeciwnicy, to są ludzie dopominający się o stary układ funkcjonujący do tej pory. Dzisiaj koncentrujemy się na tym, żeby sprawnie dojechać pociągiem z Nowego Sącza do Krakowa bo to jest najważniejsze. Protesty, które tutaj mają miejsce, związane są z postulatem postoju pociągów przyspieszonych na każdej stacji i przystanku, co w ogóle nie przyniesie efektu nowoczesności funkcjonowania. Przypominam, że tam gdzie jeżdżą pociągi Przewozów Regionalnych będą jeździć pociągi Kolei Małopolskich, to będzie różnica – powiedział mediom Leszek Zegzda.

Przedstawiciel Obywatelskiego Komitetu Obrony Połączeń Kolejowych na Sądecczyźnie powiedział m.in., że pociągi zostały przygotowane dla przywożenia i odwożenia turystów z i do Krakowa a nie dla mieszkańców np. Milika czy Młodowa, którzy codziennie rano potrzebują dojechać do szkół czy zakładów pracy w Nowym Sączu. W dzisiejszym wpisie na profilu społecznościowym "Stacja Kolejowa Muszyna", który podejmuje niniejszą problematykę, została umieszczona fotografia wskazującą, że z porannego pociągu Krynica – Nowy Sącz (po analizie frekwencji) miało wysiąść 59 pasażerów.

Niewykluczone zmiany

W komentarzu do protestów Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego nawiązało do konferencji prasowej posła Arkadiusza Mularczyka, o której szerzej pisaliśmy tutaj. – Pragniemy zwrócić uwagę, że „protesty” dot. rozkładu jazdy na Sądecczyźnie rozpoczęły się dopiero po konferencji prasowej posła Mularczyka, na której padło wiele sformułowań, które nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wyjaśnialiśmy już tę kwestię w oświadczeniu. W przestrzeni publicznej najczęściej cytowane są jedynie wypowiedzi osób związanych ze środowiskiem politycznym posła Mularczyka, ta sama grupka zakłócała przebieg uroczystości w Nowym Sączu. Warto także dodać, że pojawiające się w mediach głosy odnośnie postulowanych zmian w rozkładzie wzajemnie się wykluczają, tymczasem relacja do Krynicy jest jedną z najdłuższych w województwie, dlatego trzeba pogodzić interesy mieszkańców sporej części regionu i należy kierować się podstawowym kryterium ilości osób, które potencjalne zainteresowane będą ofertą kolejową na całej trasie, a nie tylko na jej początku i końcu – poinformowało "Rynek Kolejowy" Biuro Prasowe UMWM.

– Chcemy wyraźnie podkreślić, że do dzisiaj do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego wpłynęła tylko jedna skarga mieszkańców na nowy rozkład jazdy na Sądecczyźnie, to może obrazować realną skalę problemu. Oczywiście, nie wykluczamy zmian w rozkładach po 11 grudnia, będą one dokonywane jednak na podstawie badań i potrzeb przewozowych pasażerów oraz ich wniosków. Podstawowym kryterium będzie zwiększanie liczby mieszkańców wybierających transport kolejowy nie tylko ze względu na komfort, ale także czas podróży pociągami Kolei Małopolskich – dodaje Biuro Prasowe.

Sprzeciw władz Muszyny

Jak poinformowało radio RDN Małopolska, zarząd województwa małopolskiego chce, by lokalne samorządy dopłaciły do tych linii; wtedy możliwe będzie uruchomienie większej liczby połączeń. – Jakbyśmy zaczęli przenosić wszystkie zadania z poszczególnych instytucji na gminy, to byłoby to jakieś nieporozumienie. Tak jest już na przykład w oświacie. Do tego trzeba bardzo racjonalnie podejść – powiedział w wypowiedzi dla RDN Małopolska Jan Golba, burmistrz Muszyny.

Pod koniec 2003 roku z Krynicy-Zdroju przez Muszynę i Piwniczną do Nowego Sącza, w dni robocze kursowało osiem połączeń regionalnych.
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Nowy Sącz (0)
 
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Pasażer

Wiecej z regionu:

Nowy Sącz (0)
Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
RYNEK KOLEJOWY 07/2017
NUMER 07/2017
Sporą część lipcowego wydania miesięcznika "Rynek Kolejowy" poświęcamy kwestiom biletowym oraz organizacji transportu. Przedstawiamy problemy we wdrożeniu wspólnego biletu w Polsce i pokazujemy modelowe, szwajcarskie rozwiązania tej kwestii. W dziale "Infrastruktura" piszemy o planowanym powrocie do stolicy stacji Warszawa Główna. Rozmawiamy również z członkiem zarządu Stadler Polska o jubileuszu firmy i przedstawiamy perspektywy wejścia do taboru polskich przewoźników (głównie PKP Intercity) kolejnych elektrycznych zespołów trakcyjnych. W obszernym materiale "Więcej Dartów nie będziemy. Co poszło nie tak?" przedstawiamy historię najbardziej burzliwej dostawy taboru w Polsce. Opisujemy także wątpliwości dotyczące modernizacji magistrali E20 Warszawa - Poznań.

 

współpraca
  Onet biznes Invest Map Interia TSL biznes
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS