Choć formalnie wysokość taryfy PKP Cargo zwiększyła się od 31 grudnia tylko o 3 proc., to propozycje przewoźnika dla firm spedycyjnych, szczególnie odnośnie krótkich destynacji i pojedynczych przesyłek, są o wiele mniej korzystne. Opłaty przewozowe spółki dla odległości do 30 km są wzrosły nawet o 29 proc. - czytamy w "Pulsie Biznesu".
"By zmniejszyć koszt przewozu, operatorzy logistyczni mogą starać się o umowy handlowe z PKP Cargo, które gwarantują niższe stawki przewozu. Jeszcze w 2009 roku zasada ta dotyczyła każdej liczby kontenerów. Jednak od 1 stycznia 2010 roku PKP Cargo wycofało się z umów handlowych dla pojedynczych przesyłek, co znacznie zwiększyło koszt ich transportu. (...) O umowy handlowe mogą starać się jedynie firmy, które mogą zadeklarować do jednorazowego przewozu min. 5 kontenerów. Niewielu operatorów logistycznych, których działalność nie opiera się przede wszystkim na przewozach intermodalnych, będzie zainteresowanych takim rozwiązaniem. Oznacza to, że przewozy pojedynczych kontenerów przeniesionych w latach ubiegłych z drogi na kolej, będą musiały na drogę powrócić" - podaje "PB".
- Rysują się przed nami dwie możliwości: albo część spedycji przesuniemy w kierunku mniej ekologicznego transportu drogowego, albo musimy wyczekiwać chwili wejścia na rynek polski przewoźników z zagranicy, np. z Niemiec - mówi "Pulsowi Biznesu" Iwetta drewko-Bieńkowska, dyrektor frachtu kolejowego w ROHLIG SUUS Logistics.
Więcej