Po zdarzeniu SPAD Prezes UTK będzie żądał poddania maszynisty kontroli przez jego pracodawcę – zapowiada Urząd Transportu Kolejowego. Cel takiego działania to poprawa skuteczności walki z przypadkami pominięcia sygnału, których liczba na polskiej sieci kolejowej wciąż rośnie.
Obowiązujące przepisy dają prezesowi UTK możliwość skierowania do przewoźnika lub zarządcy infrastruktury wniosku o przeprowadzenie kontroli maszynisty uczestniczącego w zdarzeniu kolejowym. Nie jest to jednak obowiązkowe. Po posiedzeniu Zespołu zadaniowego ds. monitorowania poziomu bezpieczeństwa sektora kolejowego w Polsce (29 lipca br.) prezes UTK dr inż. Ignacy Góra zapowiedział, że od tej pory będzie korzystał z tego uprawnienia po każdym zdarzeniu kategorii B04 (niezatrzymanie się przed sygnałem „Stój”), wypadku B06, a także po wybranych incydentach C44 (tylko wówczas, gdy pominięty semafor wskazywał sygnał „Stój”).
– Prezes UTK skieruje wniosek do podmiotu, dla którego maszynista wykonywał czynności w chwili zdarzenia. Wystąpienie do wiadomości otrzymają pozostałe podmioty, które wydały temu maszyniście świadectwo maszynisty (ze statusem: ważne). Podmioty te zostaną ustalone na podstawie Krajowego Rejestru Maszynistów i Prowadzących Pojazdy Kolejowe – uściśla Urząd. Adresat wniosku będzie musiał – między innymi – skierować maszynistę na badania lekarskie lub poddać sprawdzeniu jego wiedzę i umiejętności, a o wynikach i ewentualnych dalszych działaniach poinformować prezesa UTK w ciągu czterech tygodni.
Urząd przypomina, że zdarzenia SPAD (niezatrzymanie się pojazdu kolejowego przed sygnałem „Stój” lub w miejscu, w którym powinien się zatrzymać, albo uruchomienie takiego pojazdu bez wymaganego zezwolenia) to jeden z najważniejszych obszarów ryzyka w polskim systemie kolejowym. Mogą one prowadzić do groźnych w skutkach wykolejeń lub kolizji pociągów.
Liczba zdarzeń SPAD na polskiej sieci kolejowej w ostatnich latach rośnie.
W roku 2025 odnotowano ich 208, czyli o 6% więcej niż w 2024 r. Zdarzało się wręcz, że dochodziło do nich
dzień po dniu u tego samego przewoźnika. Na przestrzeni czterech lat, od roku 2022, liczba SPAD-ów wzrosła o 36,8%, a samych tylko pominięć semaforów – aż o 73,5%. Z drugiej strony – w ubiegłym roku po raz pierwszy od dawna zmalała liczba zdarzeń najgroźniejszej kategorii B04 (niezatrzymanie się przed sygnałem „Stój”).
Główną przyczyną zdarzeń SPAD jest, według UTK,
czynnik ludzki. Najczęściej chodzi o pomyłki podczas rutynowych czynności, dekoncentrację, zmęczenie, utrwalone przyzwyczajenia czy brak wystarczającego doświadczenia. – Na poziomie organizacyjnym sytuację pogłębiają również czynniki systemowe: presja na punktualność, niewystarczająca komunikacja między pracownikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo oraz niedostatecznie rozwinięta kultura bezpieczeństwa w części przedsiębiorstw kolejowych – przekonywali przedstawiciele UTK w lutym br. Środkiem zaradczym ma być monitoring w kabinach maszynistów, a także przyspieszanie wdrażania systemu ETCS (również
w wersji Limited Supervision dla linii mniej obciążonych ruchem).