Peron nr 5 na dworcu w Katowicach to już niemal legenda. Porównywany ze słynnym widmowym peronem z książek o Harrym Potterze, z którego można było odjechać pociągiem do Hogwartu. Podczas grudniowego chaosu na kolei pasażerowie byli informowani o odjazdach składów z peronu nr 5, pomimo że na dworcu funkcjonują jedynie 4. W poniedziałek z peronu 5 odjechał pierwszy pociąg.
Jak się okazuje, odjeżdża z niego 8 pociągów TLK spółki PKP Intercity. Jak zapewnia przewoźnik, to rozwiązanie jedynie tymczasowe, do końca lutego. Ze względu na duże oddalenie peronu nr 5 od reszty dworca, operator zgodził się na takie rozwiązanie jedynie warunkowo.
Konieczność poszukiwania peronu nr 5 nie podoba się pasażerom. Nawet pomimo tego, że przy zakupie biletów otrzymuja oni mapki z wyrysowaną trasą. - To skandal, że stąd odjeżdżają pociągi. Trzeba się przedzierać przez miasto, żeby tu trafić. Skąd człowiek ma wiedzieć, że trzeba przyjechać jeszcze dodatkowe 15 minut wcześniej, bo peron nie jest na dworcu - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Kornelia Pawlik, jednak z pasażerek.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.