W rok po remoncie elewacji Dworca Centralnego zasłoniła ją ogromna reklama sieci sklepów z odzieżą. Pokrycie niemal całego budynku kolorową płachta wywołało oburzenie projektantów remontu dworca oraz wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Jacek Prześluga, prezes spółki Dworzec Polski, w ironicznym tekście na swoim blogu prosi wybaczenie i jednocześnie pyta, skąd wziąć pieniądze na utrzymanie dworca?
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, „udekorowanie” dworca reklamą nie spodobało się projektantom remontu budynku reprezentujących firmę Towarzystwo Projektowe. Z kolei urzędnicy wojewody zastanawiają się, czy kolejarze w ogóle mieli prawo do wykorzystywania elewacji Centralnego jako przestrzeni do wynajęcia pod reklamę.
- W związku z publikacjami prasowymi w sprawie wątpliwości co do reklamy na Dworcu Centralnym sprawdzimy, czy dochowano wszystkich formalności, czy reklama jest legalna, a jeżeli nie, to czy można ją zalegalizować - powiedział "Gazecie Wyborczej" Jaromir Grabowski, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.
Jacek Prześluga, prezes spółki Dworzec Polski, wyjaśnia na swoim blogu publikowanym na stronie spółki, że dochód z reklamy pokryje wysokie koszty całomiesięcznego sprzątania obiektu i koszt budowy nośników.
W ironicznym tekście prosi mieszkańców stolicy o wybaczenie. „Wybacz, Warszawo, jeśli błądzimy w poszukiwaniu pieniędzy na utrzymanie najważniejszego z Twoich dworców. Wybacz, jeśli wpływamy na przestrzeń publiczną inaczej niż wyobrażają sobie jej codzienni użytkownicy. Ale to nas, nie ich, dotyka syndrom obojętności – przestrzeń publiczna jest publiczna, czyli wspólna, tak długo tylko, jak długo nie pada pytanie: kto zapłaci za jej utrzymanie?” – pyta Prześluga. „Wówczas każdy odwraca się na pięcie, a my słyszymy – przecież to jest wasze, pekapowskie, nam jest obojętne skąd weźmiecie pieniądze, macie utrzymywać i koniec” – czytamy dalej.
Przez najbliższy miesiąc dworzec będzie reklamować ubrania. Jacek Prześluga, prezes spółki Dworzec Polski, która zarządza Centralnym rozwiewa nadzieje, że później reklama zniknie. - W czerwcu, przed mistrzostwami Euro 2012 Centralny też będzie owinięty banerem - deklaruje. - Wiem już nawet jakiej firmy, ale na razie tego nie zdradzę. Przestrzeń publiczna? Ja jako Jacek Prześluga mogę sobie życzyć, żeby reklamy na dworcu nie było. Ale jako osoba odpowiedzialna za jego utrzymanie, jeżeli tylko mam możliwość zarobienia kilkuset tysięcy złotych na jego czyszczenie, w ogóle nie będę się zastanawiać - mówi prezes.
Prezes spółki Dworzec Polski zwraca także uwagę, że na przylegającym do Dworca Centralnego parkingu miejskim najbardziej jaskrawym obiektem jest budka z kebabem, która nie tylko nie wygląda ładnie, ale jest także źródeł niemiłych zapachów. Mimo to – jak pisze Jacek Prześluga – nikt się tym nie zainteresował. Ani mieszkańcy stolicy, ani media.
„I sam już nie wiem, co mocniej wpływa na warszawski koloryt – ta buda z kebabami, na którą nie ma mocnych, czy siatka H&M, przeciwko której występuje silne lobby osób i firm zawiedzionych faktem, że na rynku reklamy radzimy sobie sami, bez nich„ – kończy swój wpis na blogu szef spółki zarządzającej Dworcem Centralnym.
Co więcej, Jacek Prześluga zapowiedział w "Gazecie", że reklamy na Dworcu Centralnym nie znikną. Także podczas Euro 2012.