Nie ma decyzji warszawskiego Sądu Okręgowego, od której zależy możliwość podpisania przez PKP PLK umowy na modernizację odcinka Białystok – Ełk. Ponieważ jeden z sędziów został na własny wniosek wyłączony z orzekania w tej sprawie, rozprawę przełożono na inny (na razie nieznany) termin. Trwa więc okres niepewności związany z jedną ze strategicznych inwestycji w polską sieć kolejową – i utrzymuje się ryzyko utraty środków unijnych.
Przypomnijmy: w ostatni piątek (19 czerwca) miała odbyć się
rozprawa w sprawie odwołania złożonego przez Mirbud od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej. Choć zarzewiem sporu stała się nałożona na firmę w roku 2022 kara w wysokości 15 tysięcy złotych, jego znaczenie jest bez porównania większe, niż wydaje się wskazywać sama ta kwota.
15 tysięcy blokuje setki milionówOd decyzji sądu w tej sprawie zależy bowiem rozstrzygnięcie największego w historii PKP PLK pojedynczego przetargu: wybór wykonawcy
modernizacji linii 38 na odcinku Białystok – Ełk. Konsorcjum Budimex – PORR w odwołaniu od pierwotnej decyzji o wyborze najkorzystniejszej oferty zarzuciło Mirbudowi zatajenie faktu nałożenia owej kary. Na tej podstawie Krajowa Izba Odwoławcza
nakazała PKP PLK wykluczenie konsorcjum z udziałem firmy z przetargu. Mirbud odwołał się jednak od tej decyzji, argumentując, że decyzja taka narusza zasadę proporcjonalności, a sama kara została zaskarżona (Naczelny Sąd Administracyjny przekazał jej sprawę do ponownego rozpoznania).
W grę wchodzą setki milionów złotych różnicy między poszczególnymi oferentami. Obecnie najbliższe zawarcia kontraktu jest konsorcjum Track Tec Construction – Intop – Intop Warszawa – Unibep – PPM-T (
tutaj można zapoznać się z jego stanowiskiem w tej sprawie). To właśnie jego oferta ma obecnie status najkorzystniejszej. Jej całkowita wartość to 5,22 mld zł brutto. Dla porównania: konsorcjum Torpol – Mirbud oczekiwało za swoje usługi 4,567 mld zł, a drugie pod względem ceny konsorcjum Budimex – Budimex Kolejnictwo – PORR (którego oferta również została odrzucona) – 4,978 mld zł.
Co z dofinansowaniem z UE? Czas nagliNajważniejszą rolę odgrywa jednak czas. Przedstawiciele PKP PLK już w kwietniu ostrzegali, że czas na realizację inwestycji w zaplanowanym terminie (do roku 2030) kurczy się coraz bardziej – a jeśli nie uda się szybko wybrać wykonawcy i podpisać kontraktu,
Polska może utracić przeznaczone na nią dofinansowanie z funduszy unijnych w wysokości 800 mln euro. O skomplikowanej, trwającej już blisko półtora roku historii przetargu
piszemy więcej tutaj i
tutaj.
Rafał Wilgusiak z zespołu prasowego PKP PLK informuje, że spółka oczekuje na wyznaczenie kolejnej rozprawy. – Aktualny pozostaje wybór oferty konsorcjum pod przewodnictwem firmy Track Tec Construction. PLK SA będzie postępowała zgodnie z postanowieniami organów odpowiedzialnych za proces odwoławczy w postępowaniach prowadzonych w reżimie zamówień publicznych. Równocześnie trwa kontrola uprzednia prowadzona przez Urząd Zamówień Publicznych, która musi zakończyć się przed zawarciem umowy z wykonawcą – mówi przedstawiciel zarządcy.
Odcinek Białystok – Ełk jest częścią magistrali Rail Baltica, mającej zapewniać szybkie połączenie kolejowe między państwami bałtyckimi (Litwą, Łotwą i Estonią) a Polską i resztą Unii Europejskiej. Inwestycja ma więc strategiczne znaczenie z punktu widzenia nie tylko ruchu pasażerskiego, ale również towarowego – i, co za tym idzie, bezpieczeństwa militarnego (będzie odgrywać kluczową rolę w logistyce wojskowej).