Budowa polskiej Kolei Dużych Prędkości i samej linii Y jest istotna nie tylko z punktu widzenia Polski, ale również całej Europy. – Polska będzie wzorcem dla Europy. W ostatnich latach praktycznie nie powstawały nowe sieci KDP, stąd polskie doświadczenie będzie istotne dla całej Unii Europejskiej – wskazał członek zarządu CPK, Piotr Rachwalski w trakcie Kongresu Kolei Dużych Prędkości w Łodzi. Jakie plany na integrację z Europą mają zatem PKP PLK i PKP Intercity?
W trakcie
Kongresu Kolei Dużych Prędkości połączonego z Europejskim Forum Taborowym w Łodzi odbyła się debata poświęcona nowej unijnej strategii rozwoju Kolei Dużych Prędkości. Sytuację z punktu widzenia polski opowiedzieli m.in. przedstawiciele Portu Polska, PKP Polskich Linii Kolejowych oraz PKP Intercity.
Polska wzorcem dla Europy
Piotr Rachwalski – członek zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego – zwrócił uwagę, że w ostatnim czasie praktycznie nie powstawały nowe sieci kolei dużych prędkości, stąd polskie doświadczenie będzie istotne dla całej Unii Europejskiej.
– Nie budujemy linii Y, która jest pierwsza w tej części Europy w odcięciu od reszty, ale jako brakujący element infrastruktury w tej części Europy, który połączy kraje nadbałtyckie z krajami Europy Środkowej – Czechami, Słowacją, Austrią, Niemcami. Mamy założenia, które polegają na tym, by w cztery godziny dojechać z Warszawy do wszystkich okolicznych stolic. Troszkę dłużej do stolic krajów nadbałtyckich – oznajmił Rachwalski.
Uzupełnił, że głównym założeniem dla sieci w Polsce jest natomiast skomunikowanie głównych części kraju w ciągu trzech godzin, a głównych metropolii w ciągu 100 minut. Zaznaczył, że budowana linia Y musi stanowić integralny element linii całej Europy, dlatego tak istotna jest dyskusja o prędkości w kontekście europejskim.
– Budujemy na najwyższym możliwym parametrze, by zapewnić możliwość rywalizacji z innymi źródłami transportu. Do tego potrzebne jest skokowe skrócenie czasu przejazdu i zwiększenie atrakcyjności przejazdu, którego zwykłe linie kolejowe nie zapewnią. Chcemy być poligonem doświadczalnym dla szans dla polskich firm – dodał, wyjaśniając również, że kolejnymi krokami po budowie linii Y będzie dalsze łączenie z Europą m.in. poprzez połączenie Kraków – Ostrawa.
Współpraca umożliwia realizację 250 km/h
Prezes PKP Polskich Linii Kolejowych Piotr Wyborski przypomniał z kolei, że sieć KDP w Polsce będzie składać się z nowych odcinków do Portu Polska, ale też innych nowych linii przystosowanych do prędkości 250 km/h. Pierwszą przewidywalną do takich prędkości jest Centralna Magistrala Kolejowa, a aktualny harmonogram zakłada, że będzie to możliwe w rozkładzie 2027/2028. Do tego niezbędne jednak będą m.in. pełna certyfikacja, system audio łączności czy też GSM-R.
– Od lutego tego roku PLK posiadają autoryzację bezpieczeństwa do prędkości 250 km/h. To potwierdza spełnienie przez nas wymagań do projektowania i utrzymania linii kolejowej o tak wysokich parametrach. Prowadzimy współpracę z CPK, odbywają się regularne spotkania biur obu spółek. Założenie jest takie, że linie, które wybuduje spółka CPK, będą przekazywane do PLK w celu eksploatacji – zdradził Wyborski.
Dodał, że poza tym, PKP PLK mają wdrożone standardy techniczne do modernizacji do 250 km/h, w związku z czym modernizowana jest centralna magistrala, ale też projektowane są nowe linie jak chociażby Rail Baltica od Ełku do granicy z Litwą.
Wzrośnie rola PKP Intercity
Wraz z budową Kolei Dużych Prędkości i rosnącymi staraniami do zwiększenia integralności kolejowej pomiędzy Polską i pobliskimi państwami europejskimi, swoją szansę na rynku zamierza wykorzystać PKP Intercity.
Prezes zarządu Janusz Malinowski wskazał, że uruchomienie w 2024 roku Baltic Express okazało się ogromnym sukcesem, co spowodowało zwiększenie oferty o 17 kolejnych pociągów międzynarodowych w 2025 roku. Łącznie natomiast w tej chwili PKP Intercity posiada 57 połączeń międzynarodowych.
– Udało nam się zorganizować ten ruch w cyklach. Pociągi do Berlina jeżdżą co dwie godziny. Do Wiednia z Krakowa możemy jechać co cztery godziny , do Pragi co cztery godziny. My ten ruch będziemy zagęszczać. W tej chwili do Niemiec jest 17 par pociągów i docelowo chcemy jeździć do Berlina co godzinę – zdradził Malinowski.
Plany te znajdują pokrycie w przetargu na pociągi KDP. Jak wyjaśnił prezes PKP Intercity, spółka chce kupić pociągu w dwóch transzach. Zamówienie podstawowe obejmować będzie tabor na kraj, a opcja zakładać będzie pozyskanie kolejnych 35 pociągów z homologacją wykraczającą nawet poza Czechy, Austrię czy Niemcy. PKP Intercity myśli o Belgii, Holandii, Francji, a nawet Włoszech, a pociągi miałyby kursować m.in. do Kolonii, Paryża, Brukseli czy Amsterdamu.
Jednocześnie też Janusz Malinowski wskazał, że obecnie PKP Intercity ma zakończone wszystkie przetargi na rozwoj oferty krajowej i międzynarodowej, a zamówiony tabor o wartości ponad 18 mld zł jest aktualnie budowany w Polsce.
– Patrzymy w przyszłość z dużą dozą optymizmu, a przy okazji że jesteśmy w Łodzi to chciałbym zdradzić, że w grudniu nastąpi duża rewolucja. Podobnie jak w Poznaniu, będziemy chcieli stworzyć duży hub przesiadkowy i oferta znacząco wzrośnie – zdradził Malinowski, wyjaśniając, że planem na pierwszą partię pociągów jest zapewnienie Łodzi półgodzinnych dojazdów do Poznania i Wrocławia, godzinnego połączenia ze Szczecinem i dwugodzinnego z Berlinem.