Nie dojdzie do planowanej przebudowy towarowej stacji Radlin-Marcel oraz prowadzących do niej kopalnianych tras do Wodzisławia Śląskiego i Rybnika. Właściciel torów mówi o niewystarczającym zainteresowaniu przewoźników i o wątpliwościach, jakie pojawiły się już po opracowaniu dokumentacji projektowej przedsięwzięcia. Są one związane z jednej strony z trudnościami logistycznymi, z drugiej – z niewystarczającą przepustowością stacji PLK w Wodzisławiu.
Polska Grupa Górnicza pozostaje właścicielem towarowej stacji Radlin-Marcel, do której prowadzą przemysłowe linie 214 i 216 z Wodzisławia Śląskiego i Rybnika Towarowego (numeracja PGG, która nie jest tożsama ze stosowaną na sieci PKP PLK). Infrastruktura jest wykorzystywana zarówno przez tamtejszą kopalnię, jak i przez pobliską koksownię należącą do spółki JSW Koks. Rolę zarządcy infrastruktury przynajmniej do końca 2026 r. pełni tam Infra Silesia z grupy DB Cargo Polska.
Dokumentacja nie przystaje do aktualnych realiów
W latach 2018-2025 PGG i JSW Koks wspólnie planowały modernizację kopalnianej stacji kolejowej wraz z bocznicą koksowni. – W wyniku podejmowanych wówczas działań pozyskana została dokumentacja projektowo-budowlana – mówi Ewa Grudniok, dyrektor biura w centrali Polskiej Grupy Górniczej. Podkreśla, że założenia inwestycji nie przewidywały elektryfikacji linii 214 ani torów na samej stacji, gdyż w punktach ładunkowych i rejonach manewrowych obowiązuje zakaz wjazdu lokomotyw elektrycznych. Do obsługi ruchu stacyjnego i tak używane byłyby więc spalinowozy.
Mimo powstania dokumentacji do planowanej modernizacji ostatecznie nie dojdzie. – Zadecydowały o tym zdarzenia i doświadczenia podważające sens projektu. W ruchu Rydłutowy kopalni ROW wystąpiła seria problemów górniczo-geologicznych z kulminacją w lipcu 2024 r. (silne tąpnięcie). W ich wyniku postanowiono przekierować odstawę urobku, a perspektywicznie wydobycie węgla do sąsiedniego Ruchu Marcel, gdzie występują nieporównanie mniejsze zagrożenia sejsmiczne. Zmiana skutkuje znacznym zwiększeniem wolumenu produkcji w kopalni Marcel – opisuje nasza rozmówczyni.
Poza tym konieczne stało się przetransportowanie dodatkowych 1,5 mln ton surowca rocznie na potrzeby koksowni Radlin. – W rezultacie okazało się, że przebudowa stacji Radlin-Marcel będzie przedsięwzięciem o wiele bardziej skomplikowanym pod względem technicznym i logistycznym oraz o wiele bardziej długotrwałym, niż spodziewano się wcześniej – usłyszeliśmy. Równocześnie koszty całego przedsięwzięcia miałyby istotnie wzrosnąć.
Przewozy zewnętrzne prowadzone głównie po liniach zelektryfikowanych
– PGG jako spółka węglowa w procesie transformacji, która w ostatnim czasie przyspiesza, nie posiada wystarczających środków na finansowanie tej inwestycji – ocenia nasza rozmówczyni. Podkreśla także, że w międzyczasie powstały wątpliwości dotyczące opłacalności finansowej modernizacji. Choć Infra Silesia obniżyła opłaty dla przewoźników towarowych, spółki realizujące transport do stacji innych niż Radlin-Marcel nie wykazały bowiem dużego zainteresowania korzystaniem tranzytowo z infrastruktury kopalnianej.
– Wbrew preferencjom w opłatach przewoźnicy konsekwentnie wolą korzystać z odcinków zelektryfikowanych składami ciągnionymi przez lokomotywy elektryczne. Dlatego też pociągi są kierowane liniami nr 151, 140, 173, 688 i zelektryfikowanym łącznikiem linii nr 216 przez stacje Racibórz, Sumina i Rybnik Towarowy – stwierdza przedstawicielka PGG. Powoduje to wydłużenie trasy o ok. 35 km, licząc do granicy państwa w Chałupkach. Nie jest jednak konieczne angażowanie lokomotyw spalinowych.
Ograniczeniem jest przepustowość stacji Wodzisław i Chałupki
Polska Grupa Górnicza ocenia jednocześnie, że przepustowość stacji Wodzisław Śląski, a także przejścia Chałupki – Bogumin, jest niewystarczająca do przyjęcia dodatkowych kursów, które mogłyby być skierowane tam z linii 214. – W 2024 r. podczas remontu przejazdu kolejowego przy ul. Korfantego w Radlinie niezbędne było tymczasowe zamknięcie linii zelektryfikowanej nr 216 i przekierowanie całego ruchu na linię nr 214. Skala trudności, które wówczas wystąpiły, dowiodła, że sprawny tranzyt węgla przez stację w Wodzisławiu Śląskim nie jest dzisiaj możliwy, a tym bardziej stacja ta nie będzie zdolna pod względem operacyjnym przejąć jeszcze większej liczby składów, które woziłyby węgiel z kopalni w Radlinie do Wodzisławia po zmodernizowaniu stacji Marcel i odcinka linii 214 oraz 876 PKP PLK – argumentuje Ewa Grudniok.
Właściciel infrastruktury podkreśla, że szlak Radlin-Marcel – Wodzisław Śląski pozostaje czynny i dostępny zarówno do przewozów węgla, jak i innych ładunków. Jego stan techniczny jest też stale kontrolowany. Koszt powstania zbędnej już dokumentacji poniosły spółki PGG i JSW Koks.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.