Maszynista i kierownik pociągu POLREGIO, który w poniedziałek pominął semafor wskazujący sygnał „Stój”, zostali odsunięci od pełnienia obowiązków i złożyli wyjaśnienia przed komisją. Przewoźnik zaangażował się w wyjaśnienie przyczyn zdarzenia, które omal nie przerodziło się w katastrofę kolejową – informuje w odpowiedzi na pytania Rynku Kolejowego zespół prasowy POLREGIO.
W poniedziałek na stacji Kielce Herbskie
w ostatniej chwili udało się uniknąć zderzenia czołowego dwóch pociągów pasażerskich. Maszynista pociągu POLREGIO do Częstochowy pominął sygnał „Stój” na semaforze i wjechał na tor zajęty przez nadjeżdżający pociąg PKP Intercity do Zakopanego. Dyżurny ruchu zareagował, nadając sygnał Radiostop, dzięki któremu oba pociągi zostały natychmiast zatrzymane. Od kolizji dzieliło je zaledwie ok. 60 metrów.
Zespół prasowy POLREGIO zapewnia, że przewoźnik potraktował sprawę z powagą, na jaką zasługiwała. – Bardzo poważnie traktujemy każdy przypadek zdarzenia kolejowego, do którego przyczynił się pracownik POLREGIO, w tym w szczególności zdarzeń polegających na pominięciu semafora wskazującego sygnał "Stój". Zgodnie z procedurami pierwszą konsekwencją takiego wydarzenia jest odsunięcie od obowiązków do czasu zakończenia postępowania przez komisję kolejową – informuje przewoźnik. W tym przypadku spotkało to maszynistę oraz kierownika pociągu.
– Następnie wszczynane jest postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się zawieszeniem czasowym lub odebraniem uprawnień w przypadku potwierdzenia winy pracownika. W dalszych etapach pracownik jest także skierowany na dodatkowe szkolenia na symulatorze i badania psychologiczne – kontynuują przedstawiciele POLREGIO.
Orzeczenie o winie lub jej braku oraz wyjaśnienie okoliczności zdarzenia należy jednak do komisji kolejowej z udziałem – między innymi – reprezentanta PKP PLK. Swojego przedstawiciela oddelegowało do niej również POLREGIO. Maszynista i kierownik pociągu, który przejechał sygnał „Stój”, złożyli już przed tym organem wyjaśnienia. Raport komisji standardowo jest w takich przypadkach gotowy w ciągu 30 dni roboczych.
POLREGIO powiadomiło też o zdarzeniu Urząd Transportu Kolejowego i Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych. – Dalsze działania są realizowane zgodnie z obowiązującymi regulacjami oraz wytycznymi komisji kolejowej – podsumowuje zespół prasowy spółki.