Solange oraz Krzysztof Olszewscy, właściciele Solarisa upatrują w produkcji pojazdów szynowych szansy na rozwój firmy. – Myślę, że miejsca w Europie dla tych producentów, którzy produkują pojazdy szynowe jest wystarczająco dużo. Nie jest ich zbyt wielu. A konkurencja na pewno napędza rozwój nowinek – powiedziała Solange Olszewska, prezes Solaris Bus & Coach na konferencji podusmowującej poprzedni rok działalności firmy, znanej do tej pory głównie z produkcji autobusów.
Jak zaznaczyła, poprzedni rok był trudny. - Ten rok nie był dla nas łatwy, ale dzięki naszym wspaniałym i oddanym pracownikom udało nam się zrealizować nasze plany i bardzo nas to wzmocniło – powiedziała.
W roku 2010 firma zwiększyła zatrudnienie z poziomu 1562 osób do 1966 osób. Oznacza to, że firma zatrudniła w ubiegłym roku 404 pracowników. Wzrost zatrudnienia związany był głównie z uruchomieniem produkcji pojazdów szynowych. W tym obszarze stworzonych zostało 300 etatów. Rekordowy wynik sprzedaży pozwolił spółce na osiągnięcie przychodów na poziomie 1,3 miliarda złotych, które w porównaniu z rokiem 2009 były większe o 125 mln złotych
Krzysztof Olszewski, przewodniczący rady nadzorczej firmy Solaris zaznaczył, że do najnowszego produktu Solarisa tramwaju Tramino podchodzi bardzo emocjonalnie. – Trzeba zaznaczyć też, że tramwaj, jeżeli chodzi o pojazdy szynowe, to jeden z najtrudniejszych pojazdów, dlatego że jeździ po marnym torowisku i po bardzo ostrych łukach. A na kolei to jest wszystko albo bardzo proste albo łuki, których prawie nie widać. Ponadto, nie ma problemów gabarytów. W tramwaju wszystko trzeba zmierzyć – zaznaczył.
Odniósł się także do największego konkurenta w kraju na rynku tramwajowym. – PESA rzeczywiście zrobiła fantastyczną robotę. My ją bardzo szanujemy. To jest firma, która wielkim wysiłkiem wykupiła udziały. Jeśli ktoś wykupuje udziały niedołężnej firmy państwowej i robi z tego coś co funkcjonuje, to bardzo dobrze – powiedział.
Zaznaczył jednak, że Solaris nie boi się konkurencji, ale uczy na jej błędach, aby móc rywalizować na rynku pojazdów szynowych przede wszystkim jakością. – My widzimy co się działo z Siemensem, my widzimy co się działo z Bombardierem, my wiemy ile tramwajów popękało, my wiemy także o PESIE wszystko, bo trudno żeby nie wiedzieć i kto ma to wiedzieć lepiej. Ale my chcemy tych błędów uniknąć. Dlatego zdecydowaliśmy od razu, na samym początku: budujemy pojazd, który będziemy testowali i chcemy go zoptymalizować. Nie będziemy robić żadnych skrótów. Ten pojazd ma wytrzymać 35 lat i nie może zepsuć naszej marki. Ma ją poprawić – wyjaśnił.
Właściciele Solarisa ostrożnie wypowiadają się na temat dalszych planów rozwijania firmy o nowe pojazdy szynowe. – To nie jest tak, że myśmy to już zarzucili albo, że już jesteśmy bardzo zaawansowani, ale myślę, że nie powinniśmy mówić, że zostajemy tylko przy autobusach i tramwajach, i ani kroku więcej. Mamy nadzieję, a wręcz jesteśmy przekonani, że nasza firma będzie się rozwijać dalej. Mamy wspaniałych pracowników. Mamy fantastyczne dzieci i myślę, że w takim zespole wszystko jest możliwe. A to kiedy i co będzie możliwe, to się jeszcze okaże. Na razie chcemy robić dobre autobusy, dobre trolejbusy oraz pojazdy szynowe, a cała reszta otworzy się sama – powiedziała Solange Olszewska.
– Można powiedzieć, że jak już Solaris wdepnął w tę szynę, to nie ważne czy mała szyna, czy duża szyna. Ale to za lekko powiedziane, bo im większa szyna tym trudniej i gdzieś na końcu jest pojazd wysokich prędkości, ale o tym nawet nie będę bardzo daleka droga – ujawnił Krzysztof Olszewski.
W ubiegłym roku Solaris rozpoczął seryjną produkcję tramwajów. Tramino powstają w dwóch lokalizacjach. Pierwszą z nich jest hala zlokalizowana w Środzie Wlkp. gdzie budowane są tzw. pudła tramwajowe, czyli stalowa część konstrukcji tramwaju. Natomiast montaż końcowy pozostałych podzespołów odbywa się w hali zlokalizowanej w Poznaniu. W tej chwili w produkcji jest 45 tramwajów Solaris Tramino dla MPK w Poznaniu. Pierwsze sztuki zostaną przekazane klientowi w połowie tego roku.