NUMER 03/2022
NUMER 04/2022
Temat numeru:
Inwestycje infrastrukturalne
szukaj
Śledź nas:
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!

Podnośniki czy windy? Z dostępem do stacji bywa różnie

| Martyn Janduła 05.08.2016 537

Podnośniki czy windy? Z dostępem do stacji bywa różnie
Nieprzyjemna niespodzianka na dworcufot. Martyn Janduła
Osoby z wózkiem dziecięcym lub osoby niepełnosprawne łączy jedno. Często mają utrudniony dostęp do stacji kolejowych. Co więcej, PKP PLK coraz bardziej praktykują ekonomiczne rozwiązania, które nie pomagają w pokonywaniu barier. Są wręcz ich generatorem. Niestety, kolejarze ślepo wierzą w niezawodność coraz powszechniejszych podnośników. To jak z tym dostępem do stacji jest?
Obecnie jesteśmy świadkami wielkiego boomu inwestycyjnego na stacjach i przystankach kolejowych. Wiele z nich, zwłaszcza w okolicach Warszawy, doczekało się remontu lub dopiero go przejdzie. Wynika z tego faktu jednak kilka wniosków. PKP Polskie Linie Kolejowe na gruncie tych wszystkich modernizacji dostosowują wreszcie stacje kolejowe do osób niepełnosprawnych. W związku z tym montowane są podnośniki, które mają te bariery usuwać. W rzeczywistości „usuwanie barier” okazuje się jedynie zapewnieniem na papierze, a to dlatego, że te urządzenia są mocno awaryjne i nie służą wszystkim zainteresowanym. Co więcej, wraz z modernizacjami stacji obserwujemy także pogorszenie estetyki tych miejsc, a co za tym idzie – także i jakości okalającej je infrastruktury. Kolejarze powoli przyzwyczajają nas do budżetowych rozwiązań, które nie ułatwiają pokonywania barier.

Dochodzi wręcz do absurdalnych sytuacji. Grodzisk Mazowiecki początkowo przy okazji remontu torów zatrudnił na próbę bezrobotne osoby, by te pomagały starszym osobom w przeprawie przez kładkę nad torami. Ich zadaniem było noszenie bagaży czy rowerów. Mimo że prace się skończyły, to miasto postanowiło pozostawić tragarzy jako alternatywę dla często psujących się, jak wyjaśnił rzecznik miasta, podnośników na stacji kolejowej.

Psują się i psują… ach, te podnośniki

Niedawna modernizacja linii kolejowej nr 1 z Warszawy do Łodzi przyniosła z kolei m.in. kilka nowych rozwiązań na stacji kolejowej w Pruszkowie. Wreszcie dostęp do stacji zyskali przede wszystkim niepełnosprawni. Do tej pory, aby dostać się na peron, trzeba było korzystać z tunelu lub kładki nad torami. Przy okazji modernizacji dalekobieżnych torów zdecydowano się zamontować podnośniki szybowe, czyli tańszy substytut windy, w przedłużonym przejściu podziemnym, które zastąpiło kładkę. Docelowo takie urządzenia mają pojawić się na wszystkich stacjach leżących przy linii aglomeracyjnej nr 447 z Warszawy do Grodziska. – W ramach perspektywy finansowanej UE 2007-2013 na modernizowanych stacjach i przystankach instalowano m.in. platformy pionowe, które spełniają wymagane normy bezpieczeństwa, dopuszczenia do użytkowania oraz unijne wymogi decyzji Komisji Europejskiej nr 2008/164/WE z dnia 21 grudnia 2007 r. – zapewnia Karol Jakubowski z Biura Prasowego PKP PLK.

Wyjaśnia przy tym, że kolejarze jeszcze na etapie planowania każdej modernizacji uwzględniają potrzeby osób niepełnosprawnych. – Inne były możliwości wyboru, podejścia do wyboru i stosowania urządzeń na początku XXI wieku, a inne teraz. Obecnie, po wielu doświadczeniach w obszarze obsługi osób o ograniczonych możliwościach ruchowych, zarządca infrastruktury zdecydowanie bardziej chce mieć wpływ na wybór typu urządzeń – dodaje rzecznik.

Niestety, podnośnik w Pruszkowie prędko przestał spełniać swoją funkcję, bowiem kilka godzin po uruchomieniu wymagał pilnej naprawy i zamiennych część sprowadzanych z innego kraju. Dodatkowo pasażerowie zaczęli się uskarżać na niewielką przestrzeń. Rowerzyści z kolei w ogóle nie mogli myśleć o przetransportowaniu własnych jednośladów, gdyż te nie mieściły się do podnośnika. Na szczęście dla nich zamontowano na schodach specjalne szyny rowerowe, by ułatwić wnoszenie pojazdów na peron (choć początkowo profil szyny uniemożliwiał prowadzenie rowerów).

Co jest lepsze od podnośników? Winda!

Stowarzyszenie Zielone Mazowsze podkreśla, że niesprawność urządzeń to problem systemowy. Jak niestety pokazuje praktyka – urządzenia, bez zapewnionego stałego nadzoru, są podatne na awarie i dewastacje. – Urządzenia po zamontowaniu były i są pod stałym nadzorem służb technicznych, mają zapewniony serwis i realnie pomagają w obsłudze osobom niepełnosprawnym – zapewnia z kolei Jakubowski z Biura Prasowego PKP PLK. – Sprawnie działające urządzenia są pozytywnie przyjmowane przez użytkowników. W eksploatacji platformy hydrauliczne – wolniejsze od wind – postrzegane są czasem jako mniej przydatnie i nie w pełni satysfakcjonujące urządzenia – przyznaje jednak.

O optymalne rozwiązania, które powinny znaleźć się na stacji, zapytaliśmy organizację Integracja, która działa na rzecz poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych. Poprosiliśmy, by wskazali, czy rzeczywiście podnośniki sprawdzają się przy pokonywaniu barier. Tutaj działacze zwrócili uwagę, że trzeba zacząć od różnic pomiędzy urządzeniami. Pod hasłem „podnośnik” możemy rozumieć wiele różnych rozwiązań, od podnośników przyschodowych po podnośniki pionowe z szybem lub bez.

Za najmniej optymalne rozwiązanie uznano podnośniki przyschodowe. – Są dość tanie w stosunku do pozostałych urządzeń, natomiast są wolne. Szczególnie dużym problemem jest przetransportowanie kilku osób. Dodatkowo, zazwyczaj trzeba wezwać obsługę dworca, przez co dochodzi czas oczekiwania na udzielenie pomocy. Podnośniki takie nie pozwalają na transport bagażu, wózków dziecięcych itd., nie są więc rozwiązaniem uniwersalnym – wymienia wady Rafał Chmura, ekspert z organizacji Integracja. Niekorzystnym aspektem tych urządzeń jest fakt, że osoby niepełnosprawne, które z nich korzystają, ściągają uwagę innych podróżnych. – Zdarza się również, że dobierane są zbyt małe urządzenia lub urządzenia o zbyt małym udźwigu, co powoduje, że nie mogą służyć np. do transportu wózków elektrycznych – dodaje Chmura.

Najpopularniejszym sposobem rozwiązywania barier dla niepełnosprawnych są montowane przez PKP PLK podnośniki pionowe. – Podnośniki z szybem pozornie wyglądają jak zwykły dźwig osobowy. Ale nie mają zamkniętej kabiny, czyli istnieje możliwość zahaczenia o elementy szybu, przycięcia ubrania itp. Względy bezpieczeństwa powodują, że podnośnik musi jechać wolno, a przycisk musi być trzymany przez cały czas przywoływania podnośnika na daną kondygnację oraz w trakcie jazdy. Jest to problematyczne dla osób z niepełnosprawnością czterokończynową, dla których ciągłe trzymanie przycisku może być trudne – wyjaśnia ekspert.

Zdarza się też, że wymiary podnośników są często mniejsze niż dźwigów osobowych, co może powodować pewne trudności w manewrowaniu wózkiem elektrycznym – szczególnie przy umieszczeniu drzwi na poszczególnych kondygnacjach na ścianach położonych prostopadle, kiedy nie ma możliwości jednoczesnego zmieszczenia osoby poruszającej się na wózku oraz jej asystenta. – Podnośniki nie uwzględniają też potrzeb różnych grup użytkowników. Trzeba pamiętać, że sprawne osoby także noszą ciężkie bagaże, mają ze sobą dziecko, wózek dziecięcy itd. Mała przepustowość tego typu urządzeń przy jednocześnie dużym natężeniu ruchu pasażerskiego powoduje, że osoby, które w innych warunkach najprawdopodobniej skorzystałby z dźwigu osobowego, wybierają drogę po schodach, ponieważ nie chcą czekać na zbyt wolno poruszające się urządzenie – podkreśla.

W przypadku tych urządzeń występuje więc problem braku uniwersalności i nieuwzględnienia potrzeb niektórych osób z niepełnosprawnością ruchu. Podnośniki bez szybu działają podobnie do tych z szybem, ale zazwyczaj mają mniejszą wysokość podnoszenia, w związku z czym stosowane są do pokonywania niewielkich różnic wysokości, np. kilku stopni w korytarzu. Czasem jest to jedyne rozsądne wyjście w tego typu sytuacjach.

Wadą jest natomiast znacznie wyższa cena niż w przypadku podnośników z szybem. Ponadto przy tej samej wielkości kabiny dźwig osobowy będzie potrzebował więcej miejsca na szyb, mechanikę oraz podszybie. Może okazać się, że w konkretnej sytuacji ze względu na uwarunkowania techniczne nie będzie możliwości zainstalowania dźwigu osobowego, a podnośnik pionowy będzie jedynym rozwiązaniem.

Cały tekst przeczytasz w papierowym wydaniu miesięcznika Rynek Kolejowy
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Polska (46250)
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Infrastruktura
PARTNERZY DZIAŁU


Wiecej z regionu:

Polska (46250)
Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 04/2022
NUMER 04/2022
Wojna w Ukrainie siłą rzeczy powraca i w tym numerze. Tym razem przyglądamy się jej wpływowi na bieżącą sytuację na krajowym rynku budowlanym oraz perspektywie dla inwestycji kolejowych – oprócz wszystkich tragicznych skutków rosyjskiej inwazji mamy bowiem jeszcze na głowie brak zatwierdzenia dla środków z KPO, który skutecznie powstrzymuje inwestycje w branży. Staramy się też spojrzeć dalej i poszukać odpowiedzi na pytanie, jak pandemia oraz konflikt wpłyną na rolę kolei w świecie, który chce coraz mniej polegać na paliwach kopalnych. W numerze sporo uwagi poświęcamy także projektowi Kolej Plus oraz kwestiom mobilności miejskiej. 

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5