W Białymstoku PKP Cargo planuje zlikwidować 165 miejsc pracy. Nie będzie jednak zwolnień grupowych, ponieważ do kadr zgłosiło się prawie 170 osób, które zdecydowały się odejść same, w ramach programu dobrowolnych odejść. Na niektórych czeka nawet 50 tys. zł - informuje białostocka "Gazeta Wyborcza".
- Zwolnienie podzieliliśmy na dwa etapy. Pierwszy miał trwać do 22 czerwca, kiedy czekaliśmy na sygnały od chętnych deklarujących odejście z PKP Cargo. Taka osoba otrzyma od spółki 15 tys. zł odszkodowania plus wypłatę za 9 miesięcy. Akurat zgłosiła się taka liczba osób, jaką mieliśmy zredukować. A to oznacza, że u nas przynajmniej na razie zwolnień grupowych nie będzie - poinformował "Gazetę Wyborczą" Jerzy Stepaniuk, przedstawiciel związków zawodowych.
Każda ze zwolnionych osób otrzyma od 20 do 50 tys. zł odprawy.
Więcej

* Fot. Kamil Masło.