Pociąg wyruszy w poniedziałek w trasę na Śląsku. W Polsce działa już kilka spółek, które mają licencje na przewozy pasażerskie, ale żadna z nich nie wozi ludzi.
Przewoźnikiem, którego pociąg 20 lutego zabierze pierwszych pasażerów, jest PCC Rail Szczakowa.
- Podpisaliśmy z nią umowę tylko na cztery próbne przejazdy. Nie wiemy, czy ma zamiar dalej korzystać z naszej infrastruktury - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe.
Do poniedziałku prywatny przewoźnik nie udziela żadnych informacji na temat swoich planów. Prywatne spółki kolejowe mogą swobodnie korzystać z torów należących i zarządzanych przez PKP PLK. Bardziej opłaca się im jednak działać na konkurencyjnym rynku przewozów towarowych niż uzależnionym od dotacji samorządowych rynku przewozów pasażerskich.
- Do tej pory nie zostały w sposób jednoznaczny uregulowane zasady dofinansowania przewozów regionalnych, nie ma też pewności co do zasad korzystania z infrastruktury PKP PLK oraz gwarancji stałości stawek - mówi Henryk Klimkiewicz, prezes stowarzyszenia Railway Business Forum.
Wspomniane przez niego braki uregulowań to podstawowe bariery, które napotykają przewoźnicy prywatni chcący wejść na ten rynek.
- Wysokość opłat za korzystanie z infrastruktury PKP PLK jest publikowana i zatwierdzana przez Urząd Transportu Kolejowego - ripostuje Krzysztof Łańcucki. Wahają się one od kilku do ponad 20 zł za kilometr, w zależności od klasy linii.