- PESA była jedynym oferentem w przetargu na dostawy elektrycznych zespołów trakcyjnych dla Śląska i zaoferowała (zgodnie ze Specyfikacją Istotnych Warunków Zamówienia) masę pojazdu 135 ton. I taki właśnie pojazd temu odbiorcy dostarczy - oświadczył rzecznik bydgoskiego producenta Michał Żurowski.
Przypomnijmy, że podczas prezentacji Elfa, która odbyła się w Bydgoszczy, opisana na boku pojazdu masa wynosiła 141,5 tony. To więcej aż o 6,5 tony od masy, jaką producent zadeklarował w ofercie na ezety dla województwa śląskiego. Urząd Marszałkowski postanowił oficjalnie zważyć wszystkie pociągi, jakie ma otrzymać. Jak zapowiedzieli urzędnicy, pojazdu cięższego niż 135 ton nie odbiorą. W dokumentach tymczasowo dopuszczających EN-76 Elf do ruchu, do których dotarł "Rynek Kolejowy", nie było informacji o masie pojazdu. - Świadectwo UTK wydane dla całej platformy ("rodziny") 4-członowych Elfów otrzymaliśmy na masę 137,5 tony, z tolerancją plus-minus 5 procent - poinformował "Rynek Kolejowy" Żurowski.
Rzecznik odpowiedział na pytanie, czemu pojazd zaprezentowany w ubiegłym roku w Berlinie podczas targów Innotrans, ważył 135 ton - był więc dużo lżejszy od tego, którego można było zobaczyć w Bydgoszczy. - Badane były różne konfiguracje tych pojazdów dla znalezienia optymalnych rozwiązań. Dotyczyło to np. wyposażenia elektroenergetycznego, wnętrza, opcji z osłonami z przodu i tyłu Elfów lub bez osłon, wersji z jedną lub dwoma toaletami itp. Itd. - tłumaczy Żurowski. - Wiedząc, że Elfy będziemy sprzedawać w różnych konfiguracjach, przyjęta masa 137,5 tony była uśredniona, najbardziej wypośrodkowana - wyjaśnia.
- Tymczasem akurat pojazd prezentowany bydgoszczanom, także pracownikom PESA i mediom, w konkretnym czasie i miejscu - na dworcu Bydgoszcz Gł. - posiadał akurat masę (warto zauważyć - mieszczącą się w tolerancji świadectwa UTK) 141 ton. Była to wersja szczególnie bogato wyposażona. Nie zmienia to faktu, że PESA - zdejmując dodatkowe wyposażenie - dojdzie do oczekiwanej przez zamawiającego na Śląsku masy Elfa 135 ton i taki pojazd dostarczy - zapewnia Żurowski.
- Abstrahując zaś od sporu o różnice masy poszczególnych Elfów, a odnosząc się do wyrażanych przez niektóre media obaw o podwyższony pobór energii, godzi się nadmienić, że PESA wyposażyła swój produkt w najwyższej klasy układy napędowe pozwalające na oszczędzanie (odzyskiwanie) energii z sieci - kończy Żurowski.
Z powodu kontrowersji dotyczących masy Elfa, śląski Urząd Marszałkowski postanowił w przyszłym tygodniu zważyć pojazdy. Więcej na ten temat tutaj.