W wywiadzie udzielonym „TVP Info”, Sławomir Nowak odpiera zarzuty, które stawiają mu przedstawiciele Solidarnej Polski. Zdaniem ministra są one niemerytorycznie.
Po raz pierwszy od dawna opozycja zjednoczyła się i wspólnie wnioskuje o wotum nieufności dla ministra transportu Sławomira Nowaka. Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki z Solidarnej Polski przedstawili argumenty za usunięciem szefa resortu z rządu.
Zdaniem rzecznika Solidarnej Polski Patryka Jaki- „Z ministrem Nowakiem jest jak z lotniskiem w Modlinie: z zewnątrz wydaje się ładny, ale gdy spojrzymy do środka, to Sodoma i Gomora, żeby nie powiedzieć, że kabaret”.
W wywiadzie udzielonym TVP.info, minister transportu odpowiada na zarzuty. – Nie wiem, jakie kompetencje mają do oceniania mojego wnętrza, zwłaszcza porównaniami biblijnymi. Myślę, że to raczej wynika z niekompetencji i nie doczytania podstawowej lektury, jaką jest Biblia – mówi Nowak. - Wolę odnosić się do zarzutów, które przynajmniej pozory merytoryczności mają – dodaje.
Minister transportu poruszył w „TVP.info” także tematy dotyczące kolei. – Członkowie zarządu w grupie PKP są zatrudniani przez radę nadzorczą. Mają średnie menadżerskie zatrudnienie, w porównaniu do innych korporacji – nawet mniejsze. Ja zarabiam wielokrotnie mniej niż oni. Nikomu nie zazdroszczę. Warto by było, żeby ci, którzy takie postulaty stawiają odnieśli się do całego rynku, do zmian na kolei, a nie w prostacki sposób uprawiali politykę. Zmiany na kolei są rewolucyjne, najbardziej głębokie od kilkudziesięciu lat – komentuje Nowak.
Więcej