NUMER 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Konkurencja na kolei
szukaj
Śledź nas:

Nie tylko InterRail, czyli jak tanio zobaczyć pierwszą stację za granicą

| Tomasz Larczyński 20.03.2016 96

Nie tylko InterRail, czyli jak tanio zobaczyć pierwszą stację za granicą
EN57-655 jako międzynarodowy KŚ rel. Bohumin - Rybnik wjeżdża do BełsznicyFot. Patryk Farana
Połączenia zagraniczne, zarówno te dalekobieżne, jak i regionalne, od dekad pozostają palącym problemem polskiej kolei. Dość przypomnieć, że od sześciu lat drugą najdłuższą granicę Polski, ze Słowacją, przecina zaledwie jedna linia czynna w ruchu pasażerskim, podczas gdy przed II wojną światową takich linii było 4. Na szczęście nieco poprawia się przynajmniej oferta taryfowa, choć jej wadą jest brak jakiegokolwiek centralnego spisu gromadzącego promocje różnych przewoźników. Spróbujmy zatem tu choć częściowo tę lukę wypełnić, przynajmniej w zakresie połączeń regionalnych.
Przewozy transgraniczne były bardzo długo (częściowo aż do dziś) postrzegane jako usługa „premium”, za którą w trzeba sowicie zapłacić. Z jednej strony jest to konsekwencja ogólnoeuropejskiej taryfy międzynarodowej ustalanej w ramach komitetu CIT i dostosowanej do poziomu cen w Europie Zachodniej. Z drugiej jednak można odnieść wrażenie, że brak łagodzenia tych taryf ofertami lokalnymi jest w Polsce spadkiem po takim właśnie postrzeganiu kolei jako całości, co miało miejsce jeszcze w II RP, gdzie bilety także wewnątrzkrajowe były niezwykle drogie, a podróż międzyregionalna była niedostępna dla dużej części ludności. Mało kto już pamięta, że to dopiero PRL doprowadził do zmiany tej sytuacji przez znaczną obniżkę cen biletów i objęcie kolei wysokimi dotacjami. Władze Polski Ludowej nie miały jednak żadnego interesu w promowaniu podróży za granicę, nawet do krajów „bratnich”, i może stąd przejechanie nawet kilku kilometrów za granicę było jeszcze w III RP doświadczeniem dosyć dziwnym. Prowadziło to jednak do opłakanych rezultatów jeśli chodzi o utrzymanie sieci.

Zamiast bezosobowych przykładów tego stanu rzeczy pozwolę sobie może na krótkie wspomnienie. Wróćmy na wzmiankowaną już granicę słowacką. W 2003 roku, po ukończeniu I roku studiów, wybrałem się na pierwszą samodzielną wyprawę w góry. Jednym z jej etapów był przejazd z Muszyny do Czyrcza, skąd chciałem wyruszyć na pieszą grzbietówkę Gór Czerchowskich. W Muszynie, nieświadomy wtedy kolejowych realiów, poprosiłem po prostu o bilet do Czyrcza, czyli 3 stacje dalej. Rozleniwiona pani w kasie zażyczyła sobie 18 zł, co dla studenckiego budżetu, w 2003 r., było ceną zaporową – za niewiele wyższą kwotę mogłem przejechać całą Polskę. Chciałem to jednak zapłacić, ale pociąg miał już odjechać, a kasjerka nie miała drobnych, więc popędziłem do wagonu. Jak się okazało, u kierownika pociągu cena w dziwny sposób spadła, zamiast wzrosnąć, do 13 zł. I nadal chciałem ten bilet kupić, ale kierownik pociągu spojrzał na mnie przeciągle i powiedział – a daj Pan ile chcesz, 5 zł może być? Oczywiście żadnego biletu za to nie zobaczyłem…

W drugą stronę granicę przekraczałem również koleją, Przełęczą Łupkowską, i tu było jeszcze ciekawiej. Wsiadłem na przystanku Medzilaborce mesto i poprosiłem słowackiego konduktora o bilet studencki do Łupkowa, pierwszej stacji za granicą i trzy stacje od Medzilaborców. W odpowiedzi konduktor słowacki zlustrował mnie jeszcze dokładniej niż polski (a po trzech tygodniach włóczenia się po górach nie wyglądałem zbyt prestiżowo) i zamknął sprawę stwierdzeniem „a daj Pan spokój z biletami, do Łupkowa to sobie Pan za darmo pojedziesz”.

Kiedy kilka lat później zaczęto grozić zamknięciem obu przejść z powodu nierentowności (mierzonej liczbą biletów), i do czego ostatecznie doszło, skutecznie przeszło mi korzystanie z „nieoficjalnych promocji konduktorskich” i teraz zawsze żądam biletu…

Sytuację, wydawałoby się, ucywilizowała „podróż z przejściówką”, czyli możliwość zakupu polskiego biletu do ostatniej stacji granicznej, kosztującej kilka złotych przejściówki (w zależności od tego, z których kolei pochodzi drużyna konduktorska na odcinku granicznym, może to być w walucie sąsiedniego kraju) i następnie zakup na pokładzie biletu na odcinek zagraniczny od pierwszej stacji w danym kraju. Przy czym sama miejscówka nie zawsze bywała wystawiana (choć ostatnio drużyny konduktorskie pilnują tego prawie zawsze), nie obowiązuje też w pociągach spółki IC – kluczowe jest podróżowanie w oparciu o taryfy narodowe. System obowiązuje na wszystkich granicach „unijnych”, z tym, że w przypadku Niemiec przejściówka jest dość droga (10 zł). Jeśli chodzi o kraje spoza UE, to do Obwodu Królewieckiego pociągów nie ma, a na Białoruś i Ukrainę jeżdżą (w chwili pisania artykułu) tylko kwalifikowane pociągi nocne, zestawione z wagonów sypialnych, i w nich omawiana oferta nie jest dostępna.

System ten jest chwalony przez wielu kolejowych podróżników jako rozwiązanie wystarczające w zupełności, cieszy się też sporą popularnością (także autor korzysta z niego regularnie), dla wielu bardziej przygodnych podróżnych ma jednak poważne wady. Przede wszystkim wymaga pewnego obycia z koleją, wiedzy, że nie zostanie się wyrzuconym z pociągu na granicznej stacyjce w środku pola. Trzeba umieć dogadać się z zagraniczną drużyną konduktorską w jej języku (nie zawsze angielski pomaga) i mieć stosowną kwotę w obcej walucie – co w dobie bankomatów wcale nie jest takie oczywiste. Poza tym system może nie obowiązywać w pociągach najwyższych klas (jak wspomniane ekspresy na Ukrainę i Białoruś), w niedawnej przeszłości były problemy z zakupem biletu na odcinek polski, np. w pociągu Chopin do Pragi, Wiednia i Budapesztu – o ile sprzedawano bilety, to tylko na wagon odczepiany w Zebrzydowicach (teraz nie ma już z tym problemów). W pociągu objętym rezerwacją miejsc (choćby fakultatywną) za granicą nasze miejsce może być już zarezerwowane w systemie zagranicznego przewoźnika. Wreszcie może być problem z zakupem biletu powrotnego na pociąg klasy wyższej niż osobowy – a to dlatego, że za unijną granicą standardem jest podróżowanie międzynarodowe w oparciu o lokalne oferty promocyjne; autor miał np. ogromne kłopoty z zakupem stosownego biletu z rezerwacją w odpowiednim wagonie Chopina na pewnej lokalnej, choć węzłowej stacyjce w kraju środkowoczeskim.

Na szczęście i u nas takie oferty się pojawiają – przybliżmy je zatem. Skoncentrujemy się tu tylko a ofertach w przewozach regionalnych, gdyż oferty w ruchu dalekobieżnym są trochę innym segmentem rynku. Okazuje się, że oferty w takim rozumieniu, w ruchu przygranicznym, choć istotnie są coraz częściej spotykane, to tylko do trzech państw – Republiki Czeskiej, Niemiec i Słowacji, które poniżej omówimy zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Sytuację z Rosją (Obwodem Królewieckim), Białorusią i Ukrainą już wspominaliśmy, zaś na pociąg TLK Hańcza, jedyny, który będzie (i to dopiero od 13 III) kursował na Litwę, IC nie przedstawiło jeszcze żadnych specjalnych ofert.

Słowacja

Stosownie do szczątkowej oferty połączeń wygląda oferta promocyjna. Do dyspozycji mamy tylko promocję przygraniczną ZSSK (bez własnej nazwy), gdzie za bilet Czaca-Zwardoń zapłacimy 1,6 euro, a za Skalite-Zwardoń 1 euro. Podróżując ze Zwardonia (tam pociągi na Słowację zaczynają bieg) możemy ten bilet zakupić u słowackiej drużyny konduktorskiej za dopłatą 1,5 euro.

Republika Czeska


Przegląd zacznijmy od Przewozów Regionalnych. Na REGIOkarnecie i Bilecie Turystycznym dojedziemy do pierwszej czeskiej stacji na Kolei Izerskiej (Harrachov) i linii 276 (Lichkov), na tej drugiej także ze wspomnianymi biletami w wersji Mini oraz z polskimi (a w drugą stronę czeskimi do Międzylesia) biletami za rower.

Do Biletu Turystycznego można także dokupić za 10 zł (dodatkowe 10 zł za rower) bilet dokładkowy w ofercie Bilet Turystyczny+Czechy, co umożliwi nam podróżowanie po północnej części Republiki Czeskiej, mianowicie po większości krajów: libereckiego, królowogrodeckiego, pardubickiego, ołomunieckiego i morawskośląskiego (włącznie ze stolicami tych krajów). Na tym obszarze możemy jeździć w 2 kl. wszystkich pociągów Českých drah, z tym, że nie możemy zakupić rezerwacji tam, gdzie jest ona fakultatywna, a tam, gdzie jest obowiązkowa (Pendolino), tam należy ją zakupić według zwykłych zasad – cena jest dynamiczna i może wynosić od 0 do 250 Kč.

Na podobnej zasadzie działa oferta Czechy+ i Czechy+ Max. Tu niezbędny jest zakup biletu PR do Międzylesia lub Głuchołazów, ewentualnie biletu sieciowego imiennego PR (przynajmniej tygodniowego), REGIOkarnetu lub Biletu Turystycznego (oba także w wersji Mini). Do nich można dokupić wspomniany bilet promocyjny za odpowiednio 19 i 49 zł. Bilet jest ważny do godziny 24:00 w dniu ważności biletu PR. Zasięg oferty Czechy+ jest identyczny jak Biletu Turystycznego+Czechy, natomiast w wersji Czechy+ Max dochodzą dodatkowe linie prowadzące do Brna (260 i 300) oraz Pragi (010, 020 i 231). Kwestia miejscówek jest także identyczna. Warto zatem zauważyć, ze oferta Czechy+ przy Bilecie Turystycznym jest nieopłacalna, gdyż efekt jest identyczny jak przy Bilecie Turystycznym+Czechy, za to cena jest dwukrotnie wyższa.

Koleje Dolnośląskie w porozumieniu z ČD stosują specjalną Taryfę MPS w relacjach ze Szklarskiej Poręby Górnej do: Liberca, Żelaznego Brodu i Josefova Dolu, także dla stacji pośrednich (np. ze Szklarskiej Poręby Huty do Liberca 13,50 zł). Dzieci do 6 r.ż. podróżują bezpłatnie, zaś do 15 r.ż. za 50% (inne ulgi nie są honorowane), rower kosztuje 6 zł. Można kupić bilety powrotne, można też zakupić ten bilet płacąc w złotych u czeskiej drużyny konduktorskiej na wymienionych relacjach. Dodatkowo bilet ten uprawnia do 20% opustu przy zakupie dobowego skipassu w kompleksie Tanvaldský Špičák (dolna część stoku leży tuż przy przystanku Tanvaldský Špičák na linii 034).

Koleje Śląskie posiadają „Ofertę specjalną dla przejazdów transgranicznych pomiędzy KŚ i ČD”, która w praktyce jest cywilizowaną wersją przejściówki (Chałupki-Bogumin i Cieszyn-Czeski Cieszyn), tzn. można ją wcześniej zakupić w kasie, także na powrót. Znacznie ciekawsze jest honorowanie biletów KŚ przez ČD. W całym kraju morawskośląskim (bez dopłaty!) można jeździć na biletach KŚ: sieciowym dobowym imiennym i Silesia Weekend. Kwestia miejscówek wygląda identycznie jak w przypadku Biletu Turystycznego+Czechy. Ponadto bilety Rodzinny i Senior 65+ umożliwiają dojazd do Bogumina i Czeskiego Cieszyna, a więc spełniają warunek ze wstępu artykułu.

Jeszcze bogatsza jest własna oferta biletów promocyjnych ČD na przewozy regionalne, które są honorowane w Polsce, co jest zgodne z ogólną polityką tego przewoźnika, intensywnie promującego przewozy transgraniczne. Pomijając przewozy dalekobieżne, w ruchu lokalnym mamy do dyspozycji aż 10 dodatkowych (w stosunku do wcześniej omówionych) ofert.
Zvýhodněné cestování do pohraničních stanic v Polsku (Ułatwione Podróżowanie do Stacji Przygranicznych w Polsce) to, podobnie jak przy omówionej wyżej ofercie KŚ, przyjaźniejsza, bo dostępna w kasach biletowych wersja przejściówki, obowiązująca w pociągach ČD, PR i KŚ do Cieszyna, Międzylesia i Chałupek. Co ciekawe, teoretycznie przy przewozie roweru należy nań nabyć bilet za 50 Kč, natomiast autor wielokrotnie dokonywał tego na zwykłej („konduktorskiej”) przejściówce i nikt biletu przejściówkowego na rower nie żądał…

Celodenní jízdenka v Polsku (Bilet Całodniowy w Polsce) oraz Skupinová víkendová jízdenka v Polsku (Bilet Grupowy Weekendowy w Polsce) umożliwiają posiadaczom zwykłej Celodenní jízdenky (bilet sieciowy dostępny na jeden czeski kraj) lub Skupinové jízdenky (oferta weekendowa dla podróżujących z dziećmi) podróż bez dopłaty do pierwszej stacji granicznej w Polsce (do Międzylesia, Głuchołazów, Lubawki, Jakuszyc, Chałupek i Cieszyna). Choć oferty posiadają osobne nazwy, to chodzi o podstawowe bilety, nie trzeba prosić o dodatkowe warianty. Przy podróży na Skupinové jízdence przez granicę można jednak użyć tylko pociągów klasy najwyżej przyśpieszonej i jest to możliwe tylko w weekendy (a więc nie w czeskie święta), na rower trzeba też dokupić dodatkowy bilet (40-50 Kč). Dla podróżnych chcących podróżować dalej w głąb Polski dostępna jest Celodenní jízdenka+Polsko i Skupinová víkendová jízdenka+Polsko. Wtedy trzeba zakupić droższą wersję Celodenní jízdenky (w zależności od kraju 259 do 309 Kč, najtańsza jest na liberecki) lub lub Skupinové jízdenky (cena od 329 Kč na kraj liberecki do 779 Kč na całą Republikę Czeską) i można podróżować pociągami PR, KŚ i KD po prawie całości trzech województw śląskich i części małopolskiego z Krakowem włącznie. Przewóz roweru w obu wariantach wyniesie 60 Kč.

Posiadacze In Karty (czeski odpowiednik naszej REGIOkarty) z wgraną aplikacją Rail plus otrzymują zniżkę 25% z ceny biletu międzynarodowego w większości krajów UE, w tym i w Polsce (u wszystkich przewoźników).

Oferty MOST - zpáteční jízdenka do Polska (Bilet Powrotny do Polski) i Sleva pro skupiny (Zniżka Grupowa) kierowane są przede wszystkim do podróżujących w relacjach dalekobieżnych, lecz także w ruchu lokalnym mogą mieć zastosowanie. Pierwsza daje ona 40% zniżki dla podróżnych indywidualnych i 50% dla grup. Bilet ważny jest jeden miesiąc, obejmuje pociągi PR i IC, a stacja docelowa w Polsce może być inna od powrotnej. Dalszy opust uzyskają posiadacze aplikacji Rail plus. Druga zaś to zniżka dla grup do 6 os. (dwoje dzieci liczonych jest jako jeden dorosły) wynosząca do 50% ceny normalnego biletu międzynarodowego.

Zvýhodněné cestování do Głuchołaz (Ułatwione Podróżowanie do Głuchołazów) to możliwość dojechania do tej stacji na wewnętrznej taryfie czeskiej. Przy podróżowaniu z Głuchołazów na Śląsk Czeski bilet trzeba kupić u czeskiego konduktora (nie można na stacji) i tylko za korony.

Na koniec omówmy bardzo ciekawą ofertę EURO-NISA-TICKET, która zahacza już o kolejny omawiany kraj – Niemcy. Bilet ten umożliwia podróżowanie przez 1 dobę po tytułowym euroregionie, obejmującym polskie powiaty: zgorzelecki, lubański, jeleniogórski (wraz z miastem), lwówecki i bolesławiecki, cały kraj liberecki (i kawałki sąsiednich), oraz dwa powiaty niemieckie (budziszyński i zgorzelecki). Na tym obszarze można jeździć wszystkimi pociągami PR, KD (niestety bez odcinków na wschód od Jeleniej Góry i Bolesławca), ČD, Ostdeutschen Eisenbahn, Vogtlandbahn, Sächsisch – Oberlausitzers Eisenbahngesellschaft i Waldeisenbahn Bad Muskau. Ponadto bilet jest honorowany także wśród licznych przewoźników autobusowych, w Polsce jest to komunikacja miejska Jeleniej Góry i Bolesławca, oraz przewoźnicy regionalni: FHU Bielawa, oraz PKS Jelenia Góra, Voyager i Bolesławiec. W Czechach i w Niemczech są to właściwie wszyscy regionalni i miejscy przewoźnicy autobusowi. Z biletem tym wjedziemy nawet kolejką linową na czeski Jesztied, choć tu trzeba dokupić „miejscówkę” (na miejsce …stojące) za 35 Kč. Bilety są dobowe, indywidualny wynosi 25 zł, zbiorowy (2-5 os.) 75 zł, rower 10 zł. W Polsce bilet ten można zakupić w kasach i pociągach PR i KD oraz w punktach sprzedaży przewoźników autobusowych (w Jeleniej Górze nawet w niektórych kioskach), a także w kierowców FHU Bielawa. Zasięg i cena (przy 5 os. 15 zł za osobę) sprawia, że oferta ta jest atrakcyjna nawet przy przejazdach wewnątrz Polski. Jest to zresztą w ogóle jedyna w Polsce oferta tak kompleksowo integrująca kolej i regionalnych przewoźników autobusowych – brak współpracy między tymi dwoma sektorami to wszak jeden z głównych czynników obniżających atrakcyjność transportu publicznego w naszym kraju.

Niemcy

Bilet graniczny Polska – Niemcy to ponownie przejściówka dostępna w kasie. Umożliwia dojazd do Grębowa (Grambow), Frankfurtu i Barszcza (Forst). Przy przejeździe ze Szczecina do Tętowej (Tantow) odcinek transgraniczny jest wliczony do podstawowego taryfowego i dodatkowy bilet nie jest konieczny.

Regio Specjal Niemcy to wspólna oferta PR oraz DB Regio. Bilet obejmuje podróż „tam i z powrotem” (na powrót są 4 dni) z woj. lubuskiego i zachodniopomorskiego do którejś stacji na terenie Pomorza Przedniego, Brandenburgii lub Łużyc – oferta obejmuje kilkanaście linii niemieckich, dojedziemy na niej m. in. do Nowych Strzelców (Neustrelitz), Berlina i Podstąpina (Potsdam). Z uwagi na obecność oferty EURO-NISA-TICKET z Regio Specjal wyłączony jest prawie cały kraj Saksonia – dojedziemy w tej ofercie tylko od północy do Ryzawy (Riesa) i Wojereców (Hoyerswerda), a także woj. dolnośląskie poza linią z Legnicy na Zasieki. Niestety, mocno ograniczona jest dostępność biletów w Polsce – bilet ten dostaniemy tylko na dworcach w Gorzowie Wielkopolskim, Kostrzyniu, Rzepinie, Zielonej Górze i Żarach, a także w Centrach Obsługi Klienta Intercity. Przykładowe ceny: Gorzów – Berlin 38 euro, Zielona Góra-Podstąpin 43 euro, Szczecin-Gryfia (Greifswald) 38,80 euro.

Bilet Turystyczny i REGIOkarnet dają tu większe możliwości niż w przypadku Republiki Czeskiej, gdyż w Niemczech honorowane są w dwóch przypadkach dalej niż tylko do pierwszej stacji granicznej. Można z nimi mianowicie dojechać (pociągami DB Regio i Niederbarnimer Eisenbahn) do Węgryujścia (Angermünde, Brandenburgia) i Łęknicy (Löcknitz, Pomorze Przednie). Na pozostałych przejściach granicznych zasięg jest już standardowy (do pierwszej stacji niemieckiej).

Podobnie jak w przypadku Republiki Czeskiej, tak i tu oferta własna zagranicznego przewoźnika, czyli tutaj Deutschen Bahn, jest bogatsza od oferowanej przez jego polski odpowiednik, choć na plus zachodnim oddziałom Przewozów Regionalnych można zaliczyć większą dostępność niemieckich ofert w polskich kasach niż ma to miejsce przy biletach ČD. Jak poprzednio, tak i tu omawiamy wyłącznie oferty mające zastosowanie w ruchu regionalnym.

Posiadacze karty BahnCard (niemiecka REGIOkarta) korzystają z oferty RAILPLUS. Umożliwia ona zakup o 25% tańszego biletu międzynarodowego, także na odcinki przygraniczne.

Grenzübergangsfahrkarten Polen – Deutschland, czyli Przejściówka Polska-Niemcy, informuje w nazwie o swoim charakterze. Bilet obejmuje odcinki Grębowo-Szczecin, Frankfurt-Słubice i Zasieki-Barszcz. Umożliwiają to również bilety jednodniowe: Schönes-Wochenende-Ticket (dodatkowo do Zgorzelca i Kostrzyna) i Brandenburg-Berlin-Ticket (dodatkowo do Kostrzyna, do Szczecina zaś tylko z Tętowej). Mecklenburg-Vorpommern-Ticket umożliwia dojazd do Szczecina Głównego i Świnoujścia Centrum. Sytuacja na granicy niemieckiej jest o tyle nietypowa, że zaraz przy niej znajdują się duże ośrodki miejskie (np. Szczecin czy Zgorzelec), nieporównywalne z Chałupkami czy Jakuszycami, co sprawia, że nawet bilety „do pierwszej polskiej stacji za granicą” (czasem drugiej, jak Szczecin Główny) cieszą się sporą popularnością, np. przy podróżach ze Szczecina do Berlina. Dodatkowo zwiększa ją dobra dostępność: można je kupić w kasach PR w Szczecinie, Rzepinie i Kostrzyniu (Mecklenburg-Vorpommern-Ticket tylko w Szczecinie), kasy te posiadają też pewną liczbę biletów, za które można płacić w złotych. We wszystkich z nich dzieci i wnuki pasażera poniżej 15 r.ż. (w dowolnej liczbie) podróżują za darmo. Z tych wszystkich powodów pokrótce omówimy każdą z tych ofert osobno.

Zapewne najpopularniejsza z nich to Brandenburg-Berlin-Ticket, z uwagi na wspomnianą relację Szczecin-Berlin. Bilet ma dwie wersje: podstawową, ważną od 9:00 do 3:00 następnego dnia (w sobotę lub niedzielę od 0:00), i nocną (Brandenburg-Berlin-Ticket Nacht), od 18:00 do 7:00. Ukłonem w stronę szczecinian jest jednak rozszerzenie obowiązywania biletu na RegioExpress Berlin Gesundbrunnen-Szczecin odjeżdżający 8:05 i relację przeciwną, z pociągiem zaczynającym bieg o 8:25. Bilet obowiązuje w pociągach DB Regio i większości autobusów regionalnych w Berlinie i Brandenburgii. Na bilecie może podróżować do 5 podróżnych (nie licząc wspomnianych wyżej dzieci), cena jest stała i wynosi za bilet dzienny 132,06 zł. Wersja nocna (niedostępna w kasach PR) kosztuje 24 €, lub 22 przy zakupie w automacie lub online.

Mecklenburg-Vorpommern-Ticket obowiązuje w pociągach czterech przewoźników regionalnych na terenie tytułowego kraju, dodatkowo dojedziemy na nim do Ljubic (Lübeck) i Hamburga (w którym obowiązuje także w komunikacji miejskiej). Zakres czasowy jest taki sam jak przy bilecie brandenburskim, nie ma jednak wersji nocnej. Dodatkowo bilet obowiązuje w trzech porannych (przed 9:00) pociągach Szczecin-Pozdawilk (Pasewalk) i w czterech porannych w przeciwnej relacji. Liczba osób jest taka sama jak poprzednio, natomiast cena jest zróżnicowana: od 25 euro dla 1 os. do 41 dla 5. Cena w złotych zależy od kursu euro. W internecie i w niemieckich automatach bilet jest o 2 euro tańszy.

Schönes-Wochenende-Ticket, czyli Bilet Miłego Weekendu, to bilet sieciowy na całe Niemcy, wydawany dla grup, w takich samych warunkach jak dwa poprzednie, tak samo wygląda też okres ważności, jednak tylko w jeden dzień weekendu. Bilet obowiązuje w pociągach DB Regio oraz 42 przewoźników regionalnych i aglomeracyjnych (m. in. Usedomer Bäderbahn, S-Bahn Berlin) oraz w większości systemów zintegrowanego transportu (m. in. w Verkehrsverbund Berlin – Brandenburg) oraz na obszarach sąsiednich państw. Ważny jest także w komunikacji miejskiej Szczecina. Cena wynosi od 42 euro do 1 os. do 58 dla 5, cena w złotych zależy od kursu euro, w internecie i w niemieckich automatach bilet jest o 2 euro tańszy.

Szczecin i Gorzów Wielkopolski należą do wspomnianego systemu zintegrowanego transportu Verkehrsverbund Berlin–Brandenburg. Oznacza to, że w ich komunikacjach miejskich oraz na liniach kolejowych prowadzących do Brandenburgii można korzystać z normalnych biletów zintegrowanych (jednorazowych i okresowych), obejmujących wszystkie środki regionalnego i aglomeracyjnego transportu zbiorowego w tym kraju związkowym. Bilety dostępne są we wszystkich kasach Przewozów Regionalnych po cenie zależnej od kursu euro. Przykładowe ceny: bilet jednorazowy obejmujący dojazd ze Szczecina do Berlina (strefy taryfowe A i B) kosztuje 10 euro, a miesięczny 173,80 euro. Ciekawą opcją jest możliwość zakupu biletów ulgowych (ok. 30% zniżki) przez posiadaczy REGIOkarty (podobnie jak BahnCard). Szczegółowe ceny i warunki taryfowe (po polsku).

Insel & Me(e)hr-Ticket, czyli Bilet Wyspa i Więcej/Morze, zgodnie z nazwą skierowany jest do podróżujących po Uznamie i okolicy. Jest to bilet całodniowy. Usedomer Bäderbahn umożliwia z tym biletem przejazd ze Świnoujścia Centrum przez Wołogoszcz (Wolgast) do Suszowa (Züssow), ale oferta obowiązuje też na pociągi DB Regio na tym odcinku. Bilet przeznaczony jest dla od 1 do 5 osób, pierwsza płaci 20 euro, każda następna 4 euro. Jadąc ze Świnoujścia, bilet zakupimy u drużyny konduktorskiej lub przed podróżą online.

Tak więc tam, gdzie istnieje sensowna trans graniczna oferta przewozowa, tam istnieje także ciekawa oferta taryfowa. Problemem jest jednak dostęp do informacji o tych ofertach, zwłaszcza tam, gdzie są one inicjatywą przewoźników lub organizatorów zagranicznych. Z krajów o lepszej organizacji transportu publicznego (Niemcy i Republika Czeska) niejako przenikają przez granicę oferty taryfowe, które nie są spotykane gdzie indziej w Polsce – stąd, paradoksalnie, najlepiej funkcjonującym systemem zintegrowanego transportu publicznego na terenie Polski jest …Verkehrsverbund Berlin–Brandenburg, a najlepszą ofertę w ruchu regionalnym posiadają polskie Łużyce (EURO-NISA-TICKET). Można mieć tylko nadzieję, że w drodze „osmozy” wzorce takie będą przenikały w głąb kraju…
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Polska (42654)
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Pasażer
PARTNER DZIAŁU


Wiecej z regionu:

Polska (42654)

Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
W najnowszym numerze miesięcznika podsumowujemy 2018 rok na kolei i jak zawsze – stawiamy pytania o przyszłość. Wspólnie z RBF piszemy o konkurencji kolei, a także o potrzebie waloryzacji kontraktów na budowach. Rozmawiamy m. in. z J. Malinowskim, prezesem ŁKA i K. Magierowskim, prezesem KZŁ. Zapraszamy do lektury!

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5