Jak poinformowała „Gazeta Stołeczna”, radni komisji nazewnictwa zmienili zdanie i wycofali się z pomysłu zmiany nazwy stacji przesiadkowej Świętokrzyska na Świętokrzyska Pasta. System nazewniczy ma być prosty i praktyczny. To jednak nie kończy jeszcze całej sprawy.
Wniosek o zmianę nazwy przyszłej stacji przesiadkowej złożyli kombatanci dla uczczenia zwycięskiej walki o budynek PAST-y, do której doszło w czasie Powstania Warszawskiego. Proponowana nazwa „Świętokrzyska Pasta” wydała się jednak mało fortunna – jak zauważali komentatorzy, była mało praktyczna, a nawet oŚmieszająca. Internet zaroił się od żartów związanych z pastą do butów, do jedzenia czy do zębów. Mimo negatywnych stanowisk Zarządu Transportu Miejskiego, ekspertów Zespołu Nazewnictwa Miejskiego i Rady Dzielnicy ŚródmieŚcie, radni początkowo poparli pomysł takiego nazewniczego upamiętnienia.
Po półtora roku postanowili jednak zmienić swoje stanowisko. Zwyciężyła opinia, że system nazewniczy ma być jak najprostszy. – Mnie jest tylko żal tych staruszków, którzy chcieli jakoŚ upamiętnić Pastę i swój powstańczy oddział – cytuje Olgę Johann (PiS) „Gazeta Stołeczna”. Radni nie poparli też propozycji zmian nazw dla stacji Rondo Daszyńskiego, Rondo ONZ, Nowy Świat czy PowiŚle. Podtrzymali jednak pomysł przemianowania stacji Stadion na Stadion Narodowy. Stanowisko radnych nie kończy jednak całego procesu nazewniczego. Jak podaje „Gazeta Stołeczna”, radni jednogłoŚnie zdecydowali, by urzędnicy przygotowali do głosowania przez całą Radę Warszawy dokumenty dla wszystkich stacji II linii metra.
Czytaj więcej