Na stacji Nałęczów doszło do niecodziennego zdarzenia. W trakcie zatrzymania czterech osób pokonujących tory w miejscu niedozwolonym, jedna z nich zaatakowała funkcjonariuszy ręcznym miotaczem gazu. Sprawcę ujęto i przekazano Policji z zarzutem czynnej napaści na funkcjonariuszy SOK będącego w służbie – informuje „Rynek Kolejowy” Piotr Stefaniuk, rzecznik prasowy Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Lublinie.
Patrolujący w piątkowy wieczór peron funkcjonariusze SOK dostrzegli cztery osoby przechodzące przez tory. Względem grupki podjęto interwencję. Ujęci sprawcy wykroczenia nie chcieli okazać dokumentów. Nagle jeden z nich względem SOK-istów użył ręcznego miotacza gazu, a pozostałe osoby zaczęły uciekać. Zaatakowani gazem funkcjonariusze zatrzymali agresywnego 26-latka i przekazali go policjantom.
- Podczas ujęcia mężczyzna stawiał czynny opór, kierował pod adresem funkcjonariuszy słowa uważane za obelżywe, odgrażał się też, że "ich załatwi", powołując się na to iż pracuje w ochronie jednego z sądów – wyjaśnia Piotr Stefaniuk.
Poszkodowani w trakcie zdarzenia funkcjonariusze zostali przewiezieni karetką pogotowia do Kliniki Okulistyki w Lublinie. Po udzieleniu pomocy zostali zwolnieni do domu.