Na targach InnoTrans rozmawiamy z kontrahentami zagranicznymi, by zwiększyć eksport bezpośredni urządzeń i systemów. Do tej pory trafiały one za granicę głównie pośrednio, jako część pojazdów – mówi Rynkowi Kolejowemu dyrektor generalny Ledatel Krzysztof Kubasik. Jak podkreśla, producent spełnia najbardziej wyśrubowane standardy bezpieczeństwa, w tym – cybernetycznego.
Jakie jest zainteresowanie ofertą Ledatel podczas targów?
Dość duże. Wynika to przede wszystkim z naszego doświadczenia oraz faktu, że Ledatel posiada kompletną ofertę wszystkich systemów pokładowych IT dla pojazdów szynowych. Dostarczane przez nas sprawdzone i bardzo dobre jakościowo urządzenia to jednak nie wszystko. Oferujemy kompleksowe rozwiązania: od projektowania zgodnie z wymaganiami zamawiającego po produkcję oraz wsparcie techniczne.
Oprócz pełnej gamy systemów pokładowych w naszej ofercie znajdują się także coraz popularniejsze wyświetlacze e-papierowe. Jako pierwsi na świecie kilka lat temu przeszliśmy rygorystyczny proces certyfikacji takich wyświetlaczy i dostosowania ich do montażu w pojazdach szynowych, przechodząc m. in. niezwykle wymagające badania na zgodność z normami kolejowymi. Szczególnym punktem naszej oferty na tych targach jest debiut naszego zaawansowanego systemu LEO UTM, zapewniającego cyberbezpieczeństwo sieci IT/OT na pojeździe.
Warto dodać, że nasze rozwiązania można znaleźć nie tylko na naszym stoisku. Łatwo je spotkać również
w pojazdach wystawianych bezpośrednio przez producentów taboru.
Kto jest największym klientem Ledatel wśród firm kolejowych?
Wśród kluczowych partnerów Ledatel w branży kolejowej znajdują się PESA (zarówno zakład w Bydgoszczy, jak i w Mińsku Mazowieckim), Newag, FPS oraz Stadler Polska. Nasze rozwiązania dostarczamy do różnorodnych typów pojazdów szynowych – zarówno elektrycznych zespołów trakcyjnych, jak i lokomotyw, wagonów, a także tramwajów.
Jaki jest udział eksportu w sprzedaży firmy?
W segmencie kolejowym sprzedaż bezpośrednia ma obecnie charakter selektywny. Sukcesywnie staramy się ją rozwijać. Znaczna część naszych rozwiązań trafia na rynki zagraniczne pośrednio, jako integralny element pojazdów dostarczanych przez producentów taboru. Aktywnie dążymy do dynamicznego wzrostu eksportu bezpośredniego – między innymi stąd nasza obecność na tych targach.
Nasze urządzenia przechodzą rygorystyczne procesy testowania zarówno w warstwie sprzętowej, jak i oprogramowania. Do kwestii jakości podchodzimy w sposób bezkompromisowy, co gwarantuje niezawodność i pozwala nam skutecznie eliminować reklamacje, spełniając najwyższe oczekiwania zarówno krajowych, jak i zagranicznych odbiorców.
Jakie były najciekawsze zlecenia dla firmy w ostatnich latach?
Ciekawym przedsięwzięciem była na pewno dostawa systemów IT – miedzy innymi SIP, Ethernet, CCTV i
Wi-Fi – do elektrycznych zespołów trakcyjnych Pesy z
wielkiego kontraktu dla Rumunii. Dostarczyliśmy systemy także do
spalinowych zespołów Pesy dla Ghany. Wyzwaniem była w tym przypadku konieczność dostosowania ich do eksploatacji w ekstremalnie wysokich temperaturach. Przez blisko dwa lata od rozpoczęcia ich eksploatacji nie otrzymaliśmy negatywnych informacji od Kolei Ghańskich – ale jeśli pojawi się taka potrzeba, jesteśmy gotowi do reakcji w każdym, nawet tak odległym miejscu Ziemi.
Firma oferuje wiele różnych rodzajów urządzeń: od automatów vendingowych poprzez panele kontrolne dla pasażerów i maszynistów aż po wyświetlacze informacji pasażerskiej. Która z tych grup produktów cieszy się większym popytem?
Naszym głównym celem jest dostarczanie nowoczesnych, niezawodnych i najwyższej jakości pokładowych systemów IT dla pojazdów szynowych, takich jak systemy informacji pasażerskiej, Wi-Fi, monitoring czy system LEO UTM, chroniący pojazd przed cyberatakami. Produkujemy także tablice LED, LCD, routery czy komputery. Proces ten realizujemy w pełni samodzielnie – od projektu i oprogramowania po produkcję – co pozwala nam oferować rozwiązania idealnie dopasowane do indywidualnych potrzeb klientów („szyte na miarę”).
Dużym zainteresowaniem cieszy się nasz nowy produkt – przedziałowy panel kontrolny ECP. Oprócz nowoczesnego designu wyróżnia się on bogatą funkcjonalnością (m. in. sterowanie oświetleniem, nagłośnieniem czy klimatyzacją), intuicyjną obsługą oraz możliwością pełnej personalizacji pod wymagania przewoźnika. Rozwiązanie to z sukcesem zadebiutowało m. in. w prototypowych wagonach dla dalekobieżnego przewoźnika krajowego. Wzbudza też duże zainteresowanie rynków zagranicznych.
Warto również wspomnieć, że choć nasza działalność koncentruje się na systemach kolejowych, w portfolio posiadamy także automaty vendingowe. Nie są one jednak naszym autorskim wyrobem, lecz dystrybuowanymi w Polsce urządzeniami od jednego z wiodących globalnych producentów, które dostarczaliśmy do projektów modernizacyjnych taboru dalekobieżnego.
W całej branży daje się odczuć brak wykwalifikowanych pracowników. Czy dotyczy to także Ledatel?
Zatrudniamy 120 osób i charakteryzujemy się bardzo niską rotacją personelu. Wynika to z faktu, że nasza organizacja została w pełni przygotowana na zmiany rynkowe: mamy szczegółowo zmapowane technologie oraz precyzyjnie określone wymagania kwalifikacyjne dla poszczególnych stanowisk. Na przykład technicy na liniach produkcyjnych i wsparcia mają przypisane jasne obszary specjalizacji. Nasi pracownicy mają także przejrzystą ścieżkę rozwoju zawodowego oraz dostęp do rozbudowanej bazy wiedzy, co odpowiada na współczesne oczekiwania kadry poszukującej stabilnych perspektyw rozwoju. Ważnym fundamentem jest też przyjazna atmosfera i wysoki standard środowiska pracy.
Co kluczowe z punktu widzenia biznesowego, wszystkie procesy technologiczne zostały przez nas rozpisane na poszczególne operacje. Dzięki temu, w przypadku realizacji dużych projektów, Ledatel zachowuje pełną elastyczność i może łatwo skalować zasoby, sięgając po wykwalifikowanych specjalistów zewnętrznych. Daje nam to gotowość sprawnego obsługiwania nawet największych zamówień rynkowych przy zachowaniu najwyższych standardów jakości.
Jakie były najważniejsze dla firmy wydarzenia od czasu jej założenia w roku 2007?
Firma LEDATEL rozpoczęła swoją działalność w 2007 r. Zaczęliśmy od dystrybucji urządzeń na rynek przemysłowy i telekomunikacyjny. Kolejne lata przyniosły rozwój firmy i nowe cele, dzięki czemu w 2012 roku weszliśmy na rynki: transportu publicznego oraz przemysłu kolejowego. Rozpoznanie rynku, poznanie potrzeb klientów oraz rozwijającego się sektora sprawiły, że w roku 2016 uruchomiliśmy własny Dział Rozwoju Oprogramowania, a to z kolei przyczyniło się do rozpoczęcia prac na naszą autorską platformą i marką LEO RAIL.
Nie był to jednak koniec wizji rozwoju firmy. W 2019 roku uruchomiliśmy własny zakład produkcyjny pod marką ELLT. W ten sposób chcemy dopełnić zakres proponowanej oferty pod projekty. W roku 2024 rozpoczęliśmy zaś – o czym już wspomniałem – współpracę z jednym z największych producentów maszyn vendingowych dla kolei, co pozwoliło na poszerzenie naszego portfolio. Od 2025 r. skupiamy się na rozwoju obecnych procesów oraz ekspansji na rynki zagraniczne.
Ledatel podkreśla, że jest polską firmą. Czy tak ma pozostać?
Jesteśmy w pełni polską firmą rodzinną. Chcemy, by było tak nadal – nie ma planów sprzedaży części ani całości udziałów. Warto tu wyjaśnić, że – choć pod marką Ledatel sprzedajemy tylko systemy, a wszystkie urządzenia oznaczamy marką ELLT – nie jest to odrębna spółka, a my nie należymy do żadnej grupy kapitałowej.
Jakie są plany dalszego rozwoju Ledatel – jeśli chodzi o asortyment, liczbę pracowników czy bazę przemysłową?
Mamy kilka oddziałów, a w najbliższym czasie planujemy otwarcie ich w kolejnych dwóch lokalizacjach: w Gdyni oraz Krakowie. Będą to oddziały utrzymaniowe. W związku z tym wzrośnie też zatrudnienie w firmie.
Co do obiektów produkcyjnych – mamy jeszcze wolną przestrzeń w obecnej siedzibie, którą można wykorzystać w dowolny sposób. Są więc możliwości modernizacji w zależności od potrzeb klientów i dalszego rozwoju produkcji. Oferta stale się powiększa, a produkcja wraz z nią. Dzięki temu, że – jak już wspomniałem – cały proces produkcji kontrolujemy sami, mamy duże możliwości dostosowania.
Jakie działania podejmuje Ledatel, by zapewnić klientom bezpieczeństwo cybernetyczne?
Cyberbezpieczeństwo stało się jednym z kluczowych aspektów w branży kolejowej. Ledatel aktywnie wyznacza standardy w tym obszarze, prezentując najnowsze, flagowe rozwiązanie LEO UTM. W najbliższych miesiącach na tory wjadą pierwsze pojazdy wyposażone w nasz zaawansowany system bezpieczeństwa.
Nasza jednostka bezpieczeństwa LEO UTM coś więcej niż standardowa zapora sieciowa. To kompleksowa, przeznaczona specjalnie dla transportu szynowego jednostka cyberbezpieczeństwa. LEO UTM zapewnia pełną ochronę typu firewall, gwarantuje pełną audytowalność infrastruktury IT i OT w pojeździe oraz stale monitoruje podatności na cyberataki. System ten został zaprojektowany z myślą o pełnej zgodności z najbardziej rygorystycznymi, aktualnymi unijnymi i krajowymi regulacjami. Wdrożenie LEO UTM na pojeździe pozwala użytkownikowi spełnić wymagania
dyrektywy NIS2 oraz unijnego rozporządzenia o cyberodporności (
Cyber Resilience Act – CRA), a także ułatwia dostosowanie do przepisów ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Dzięki temu producenci taboru i przewoźnicy otrzymują gotowe, niezawodne narzędzie, które wyprzedza rynkowe oczekiwania i eliminuje ryzyko zagrożeń cyfrowych.
Nie poprzestajemy na innowacjach produktowych. Stale doskonalimy nasze wewnętrzne procesy i systemy zarządzania. Posiadamy certyfikat jakości IRIS (ISO/TS 22163) na poziomie srebrnym, a w najbliższym czasie przystępujemy do audytu na poziom złoty. Zdobycie tego prestiżowego wyróżnienia potwierdzi najwyższą klasę naszych procesów produkcyjnych i zarządczych – certyfikat ten na świecie posiada zaledwie kilka firm z branży kolejowej.