Po ponad 41 latach pracy na emeryturę odszedł Henryk Tylicki, dyrektor Zakładu PKP Cargo w Rybniku. Nazywany ikoną kolei w Rybniku, przyznaje, że jest zadowolony z praca w PKP, która była jego pasją i spełnieniem. - Gdyby było inaczej, to nie wytrzymałbym tyle lat – uśmiecha się Tylicki, który miał propozycję dalszej pracy, ale z niej nie skorzystał.
Jest absolwentem Wydziału Transportu Politechniki Śląskiej. Pracę w PKP rozpoczął 1 sierpnia 1969 roku. W swojej długoletniej karierze był dyżurnym ruchu, zastępcą naczelnika i naczelnikiem stacji Rybnik Towarowy. W latach 1989-90 pracował w kolejach węgierskich. Od 1 maja 1998 roku kierował rybnickim Zakładem Przewozów Kolejowych, przemontowanym później w Zakład Spółki PKP Cargo. To największy zakład w PKP Cargo. Był okres kiedy realizował 30% wszystkich przewozach tej spółki. Obecnie ma ponad 20% udział . Tylicki przyznaje, że wytrzymał tyle lat na stanowisku dyrektora, bo udało się stworzyć atmosferę pracy i zaangażowania. - W pracy był rodzinna miła, atmosfera i odpowiedzialność za pracę, zaangażowanie na rzecz obsługi klienta – podkreśla Tylicki, którego żona także pracowała w PKP. Była kierownikiem kasy stacyjnej i oraz pracownikiem Oddziału Socjalnego i Oddziału Gospodarki Mieszkaniowej. Od kilku lat jest na emeryturze. Tylicki przyznaje, że na emeryturze będzie się cieszył wnukami. Kibicuje 8 letniemu Mateuszowi, który jest dobrze zapowiadającym się szachistą. Ma już na swoim koncie sukcesy- ostatnio wygrał turniej szkolny. Jest uczniem szkoły podstawowej o profilu szachowym. Nowym dyrektorem rybnickiego zakładu PKP Cargo został Michał Wątroba, wieloletni zastępca Tylickiego.