Jak pociągi zwane \"Kaczory Donaldy\" zastąpiły samoloty, czyli loty na zerowej wysokości.
Rok 1955 to data narodzin po wojnie nowej Lufthansy. W latach 70-tych Lufthansa rozpoczeła budowę obszernej siatki połączeń krajowych w Niemczech, które stanowiły konkurencję dla niemieckiej kolei Bundesbahn.
Jednak niektóre z krajowych lotów były niedochodowe. Aby rozwiązać problem, narodził się plan by nierentowne połączenia, zamiast przez samoloty, obsługiwane były przez pociągi wynajęte od kolei.
Lufthansa zadecydowała, że rozpocznie tego typu usługę na połączeniu Düsseldorf - Frankfurt. Licząca 200 km trasa okazała się za krótka i droga dla samolotów. Wyczarterowany pociąg nazwany został "Lufthansa Airport Express", pomalowany w żółte kolory Lufthansy oraz zaopatrzony w jej loga. Wykorzystany w składzie typ pociągu ET403 ze względu swój charakterystyczny przód i malowanie nazywany był \'Kaczorem Donaldem\'.
"Lufthansa Airport Express" rozpoczął regularne kursy 28 marca 1982 roku. Pociąg kursował 4 razy dziennie między dworcem głównym w Düsseldorfie i lotniskiem we Frankfurcie, potem zaś już pomiędzy oboma lotniskami Düsseldorf i Frankfurt. Pociąg miał przystanki w Kolonii i Bonn, zaś linia przebiegała wzdłuż Renu, co zapewniało pasażerom wspaniałe widoki. Ze względu na scenerię połączenie cieszyło się szczególnym zaintersowaniem wśród pasażerów Lufthansy z Ameryki oraz Japonii.
Pociąg, podobnie jak inne samoloty Lufthansy, zaopatrywany był w jedzenie i napoje przez lotniskowe służby cateringowe. Pasażerowie płacili za pociąg jak za normalny bilet lotniczy. Na pokładzie pociągu pasażerowie obsługiwani byli przez pracowników Lufthansy, dzięki czemu otrzymywali oni taką samą obsługę jak na pokładzie samolotu. Latem 1990 uruchomiono nową linię "Lufthansa Airport Express" pomiędzy dworcem głównym w Stuttgarcie a lotniskiem we Frankfurcie.
Jednakże 3 lata później Lufthansa zrezygnowała z pociągów "Lufthansa Airport Express" z powodu zmniejszającej się liczby pasażerów oraz korozji powłoki pociągów, która spowodowała nawet podczas jednego z kursów oderwanie się drzwi.
Trzy pociągi "Lufthansa Airport Express" rdzerwieją obecnie na bocznym torze w niemieckim mieście Neustrelitz, kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Szczecina.

Pociąg "Lufthansa Airport Express" ze względu swój charakterystyczny przód i malowanie nazywany był "Kaczorem Donaldem" (foto: Dietrich Seegers)