Na barcelońskich dworcach kolejowych rządzi chaos.
Pogubili się w nim i mieszkańcy Barcelony, i turyści. Nawet jeśli opóźniony do granic wytrzymałości podróżnego pociąg podjedzie wreszcie na peron, to i tak nie ma pewności, czy dojedzie do celu. W informacje migające na ekranach monitorów, o której będzie pociąg i dokąd dojedzie, nikt już nie wierzy. Zwłaszcza że po drodze pasażerów nierzadko czekają dodatkowe atrakcje - na przykład przesiadka do autokaru.
W ciągu niespełna dziesięciu sierpniowych dni na katalońskich kolejach wydarzyło się 20 poważnych awarii oraz kilkadziesiąt mniejszych. Zachwiały one nawet stabilnością katalońskiego rządu. Jego szef Jose Montilla przerwał więc wakacje i czym prędzej wrócił do miasta, żeby pokazać, że panuje nad sytuacją. Ale nie panuje.
Chaos na dworcach zaczyna się rozprzestrzeniać. Zainfekował już lotnisko. Bo awarie najczęściej nękają linię kolejową łączącą miasto z lotniskiem. Korzystający z linii lotniczych notorycznie się więc spóźniają, a samoloty odlatują bez bagaży podróżnych.
Chaos idzie dalej - dotknął samych szczytów władz. Okazuje się bowiem, że bałagan spowodowała budowa szybkiej kolei AVE, która ma połączyć Barcelonę z Madrytem i Paryżem.
Rząd kataloński zwala więc winę na Madryt za brak dotacji. Madryt winą obarcza katalońskich urzędników, których oskarża o nieudolność. Władze katalońskie podały do sądu linie kolejowe. Zdymisjonowany został także szef kolei podmiejskiej. Ale i to nie pomogło.
Do tego maszyniści wspominają o strajku. Ochotę do pracy odbierają im zresztą sami pasażerowie, którzy na nich właśnie wyładowują frustracje. Jeden z ich kolegów został dotkliwie poturbowany, gdy 600 pasażerów - przy 40-stopniowym upale - spędziło dwie godziny w zamkniętym pociągu.
Mieszkańcy z przerażeniem wysłuchują tych informacji, bo budowa trasy szybkiej kolei dotarła zaledwie na bardzo dalekie przedmieścia Barcelony. Co będzie, kiedy zacznie się zbliżać do centrum?
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.