FPS H. Cegielski z Poznania koncentruje się aktualnie na bieżących działaniach i kontraktach i nie szuka nowych zleceń - firma chce ustabilizować swoją pracę i produkcję. Poczekać muszą też kwestie rozwojowe - np. własny wózek na 230 km/h czy projekty lokomotywy manewrowej.
FPS H. Cegielski realizuje obecnie kilka kontraktów - na nowe oraz zmodernizowane wagony dla PKP Intercity a także dwie umowy na dostawy fabrycznie nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych - o tych zamówieniach
piszemy więcej tutaj.Czy poza bieżącą działalności producent z Poznania skupia się również na kwestiach rozwojowych i rozwoju swojego portfolio produktowego, w tym m.in. opracowaniu wózka własnej produkcji do prędkości 230 km/h?
– Pytaliśmy PKP Intercity, czy w ramach obecnego kontraktu na wagony byliby zainteresowani rozwiązaniem pozwalającym dostosować te pojazdy do prędkości 230 km/h. Zamawiający nie wyraził jednak takiej potrzeby – mówi nam prezes zarządu FPS H. Cegielski, Jerzy Woliński.
Prezes dodaje, że stworzenie takiej konstrukcji jest pewnym wyzwaniem oraz celem, nad którym producent być może pochyli się w przyszłości, natomiast aktualnie zarząd firmy skupia się na bieżących zamówieniach.
– Natomiast mówiąc szczerze, obecnie koncentrujemy się przede wszystkim na bieżącej pracy i realizacji zamówień podpisanych w ostatnich latach, a nie na koncepcyjnych projektach wybiegających daleko do przodu — takich jak ten wózek czy
chociażby lokomotywy manewrowe, o których swego czasu również była mowa. To rzeczywiście obszar, w którym teoretycznie moglibyśmy zaistnieć, ale na razie nie prowadzimy w tym zakresie większych prac. W tej chwili musimy „wyjść na prostą” z kontraktami, które już mamy, ponieważ zapewniają nam one pracę na kilka najbliższych lat – mówi Woliński.
Nasz rozmówca dodaje także, że FPS ma pełny portfel zamówień i firma nie szuka kolejnych zleceń. – Szczerze mówiąc, nie szukamy teraz kolejnych zleceń — musimy skupić się na sprawnej realizacji tych, które pozyskaliśmy – słyszymy od prezesa producenta.
– Dajemy sobie ten rok na obserwację, jak przebiega realizacja i na ewentualne korekty w ramach bieżących zamówień. O planach rozwojowych będziemy myśleć wtedy, gdy ustabilizujemy sytuację, przede wszystkim w kontekście kontraktu na 300 wagonów dla PKP Intercity – kończy prezes FPS.
Przypomnijmy, że flagowa umowa - na dostawę 300 lub nawet 450 fabrycznie nowych wagonów dla PKP Intercity
została zawarta latem 2024 roku. Na dziś wiemy już, że FPS
złapał co najmniej rok opóźnienia w dostawie pierwszych sztuk wagonów z tej umowy - pierwotnie miały one trafić do Intercity w tegoroczne wakacje, natomiast nowy harmonogram przewiduje, że pierwsze sztuki trafią do przewoźnika do końca drugiego kwartału 2027 roku, a więc do przyszłorocznych wakacji.
Wartość tej umowy, tylko za zamówienie podstawowe,
to 4,23 mld złotych. Jeśli Intercity skorzysta z opcji - co przewoźnik chce i planuje zrobić, wartość wzrośnie do ponad 6 mld złotych. PKP zamówiło 7 typów wagonów, każdy zdolny kursować 200 km/h a 6 z 7 typów ma uzyskać również szereg zagranicznych homologacji m.in. na Niemcy, Czechy czy Austrię.