Wicemarszałek Dolnego Śląska Michał Rado zdradza nam szczegóły oferty, jaką region złożył sąsiedniej Wielkopolsce odnośnie przyszłego rozkładu jazdy. Region chciałby, żeby popularny Kamieńczyk był obsługiwany przez Koleje Wielkopolskie, a z kolei KD miałoby docierać do Leszna i Ostrowa Wlkp. Jak na razie – od blisko 2 miesięcy – propozycja pozostaje bez odpowiedzi.
Od czerwca bieżącego roku
znikają bezpośrednie połączenia regionalne z Wrocławia do Poznania. Obecnie są one obsługiwane przez Polregio. Wyjątkiem będzie kultowy już pociąg Kamieńczyk, który łączy Poznań ze Szklarską Porębą – pozostanie on w rozkładzie jazdy i nadal będzie woził pasażerów do górskiego kurortu.
Zerwanie bezpośrednich kursów Polregio wynika z faktu, że oba finansujące je samorządy – województwo dolnośląskie oraz wielkopolskie – nie dogadały się co do dalszego funkcjonowania przewozów w tym kształcie, a raczej z tym przewoźnikiem. Wiemy bowiem, że Dolny Śląsk mocno ogranicza pracę przewozową dla Polregio na korzyść swojej spółki kolejowej, jaką są Koleje Dolnośląskie. Jest ona tańsza w realizacji przewozów oraz dysponuje znacznie nowocześniejszym taborem niż Polregio. Jednocześnie Wielkopolska wciąż chce współpracować z Polregio i
stara się nawet o nowy tabor dla spółki poprzez nabór programu FEnIKS.
Bezpośrednie kursy Polregio z Poznania do Wrocławia zostaną więc od czerwca skrócone do Rawicza. Ponadto w rozkładzie jazdy pojawią się zupełnie nowe pociągi Kolei Dolnośląskich z Wrocławia do Leszna w liczbie 9 par, z czego 5 to połączenia przyspieszone, sprintery. Pokonają one ten dystans w czasie nieco przekraczającym 50 minut, w identycznym czasie jak większość pociągów dalekobieżnych PKP Intercity (poza najszybszymi, Baltic Expressami oraz połączeniami komercyjnymi do i z Warszawy). Podróż regionalna z Wrocławia do Poznania, poza Kamieńczykiem, będzie więc możliwa od czerwca z przesiadką – w Lesznie bądź w Rawiczu.
Dolny Śląsk: Kamieńczyk i Głogów – Leszno dla KW. Wrocław – Ostrów i Wrocław Leszno dla KD
O ile rozkład jazdy od czerwca bieżącego roku jest już ustalony, a pasażerowie wiedzą, czego mogą się spodziewać – niewiadomą pozostaje to, co będzie się działo od nowego rozkładu jazdy, wchodzącego w życie w grudniu bieżącego roku. Jak mówi nam wicemarszałek Dolnego Śląska nadzorujący kolej, Michał Rado, województwo zaproponowało Wielkopolsce realizację przewozów na zasadzie wymiany pracy przewozowej.
– Zaproponowaliśmy wymianę pracy eksploatacyjnej na poziomie po blisko pół miliona kilometrów rocznie. Chcemy, by Koleje Wielkopolskie jeździły z Głogowa do Leszna, by obsłużyły popularne połączenie “Kamieńczyk” z Poznania do Szklarskiej Poręby – ba, chcemy, by z Wielkopolski trasę do Szklarskiej Poręby obsłużyło więcej par pociągów. Tylko nasze propozycje… wciąż oczekują na odpowiedź ze strony Wielkopolski – mówi nam wicemarszałek. Przypomina też o korzyściach finansowych płynących z wyboru KD kosztem Polregio.
– Mamy jasny zapis prawa w ustawie o finansach publicznych, zobowiązujący nas do wypłacania rekompensaty ze środków publicznych “celowo, oszczędnie i zapewniając najlepsze efekty z danych nakładów”. I gdy na stole mamy dwie stawki za pociągokilometr – jedną dwa razy tańszą i na dodatek realizowaną o dekady nowocześniejszym taborem – to trudno nam uzasadnić wydatkowanie środków publicznych na usługę realizowaną przez Polregio – stwierdza samorządowiec.
Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, po stronie Dolnego Śląska oferta dotyczy realizacji przez KD kursów z Wrocławia do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie przewoźnik miałby zastąpić Polregio, a także dalszej obsługi przez KD połączeń z Wrocławia do Krotoszyna. Oferta dolnośląskiego przewoźnika miałaby też zostać utrzymana na trasie z Wrocławia do Leszna – tej, która zacznie być obsługiwana od czerwca bieżącego roku. Oferta nie zawierała za to bezpośrednich połączeń z Wrocławia do Poznania, choć region ma być otwarty również na takie kursy, lecz realizowane przez innego niż Polregio przewoźnika. Przekazanie Kamieńczyka Kolejom Wielkopolkim byłoby zresztą pierwszym krokiem w tę stronę.
Dwa miesiące bez odpowiedzi
Wicemarszałek regionu przekazał nam, że oferta Dolnego Śląska została przedstawiona pod koniec lutego i do dziś nie doczekała się odpowiedzi.
– Finalny termin prac i uzgodnień oferty przewozowej na rok 2027 mija wkrótce, a odpowiedzi z Wielkopolski brak. Szczegółowa propozycja współpracy ze strony województwa dolnośląskiego została przedstawiona pod koniec lutego. Do dzisiaj brak jakiejkolwiek odpowiedzi, jak również kontroferty. Mam tylko nadzieję, że to milczenie nie skończy się tym, że pociągi będą kończyć i zaczynać bieg na stacjach położonych przy granicy województw, bo wykonaliśmy mnóstwo pracy, by tak się nie stało. Jednak musimy patrzeć na interes Dolnoślązaków: Ekspresy Regionalne KD Sprinter osiągają najlepsze czasy przejazdu i dzięki temu stają się realną konkurencją dla aut w relacjach z Legnicy, Oławy, Lubina, Zgorzelca, Kłodzka i Głogowa do Wrocławia. Na to samo zasługują mieszkańcy Obornik Śląskich, Żmigrodu czy wielkopolskiego Rawicza i Leszna – kończy Michał Rado.
Wielkopolska analizuje złożoną ofertę. Priorytetem bezpośrednie kursy do Wrocławia
O stanowisko wobec propozycji Dolnego Śląska zapytaliśmy więc Wielkopolskę. Samorząd udzielił nam odpowiedzi po prawie 2 miesiącach, tłumacząc się “zawirowaniem, które uniemożliwiło udzielenie odpowiedzi w standardowy sposób”. Jak mówi nam więc Robert Pilarczyk, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, strona wielkopolska analizuje propozycję sąsiedniego regionu.
– Trwa analiza prawna zaproponowanych rozwiązań. Po jej zakończeniu, w najbliższych tygodniach planujemy powrócić do bezpośrednich rozmów z Województwem Dolnośląskim – mówi nam Pilarczyk i dodaje, że dla województwa wielkopolskiego priorytetem pozostaje utrzymanie od grudnia bezpośrednich pociągów z Wrocławia do Poznania.
– Priorytetem dla Województwa Wielkopolskiego jest utrzymanie bezpośrednich połączeń pociągami osobowymi pomiędzy Poznaniem Głównym a Wrocławiem Głównym chociaż w minimalnym uzgodnionym zakresie, za jaki uważamy 4 pary połączeń bezpośrednich – stwierdza nasz rozmówca.
Z KD lub KW z Poznania do Wrocławia?
Jednocześnie zdaniem Pilarczyka nie jest możliwa realizacja bezpośrednich połączeń z Wrocławia do Poznania przez Koleje Dolnośląskie lub Koleje Wielkopolskie lub też w modelu mieszanym przez obu przewoźników. Warto jednak zaznaczyć, że takie rozwiązanie (
przejęcie przez KD przewozów na trasie Wrocław – Zielona Góra od Polregio) miało miejsce całkiem niedawno.
– W ocenie Województwa Wielkopolskiego takie rozwiązanie nie jest możliwe z powodu ograniczeń prawnych oraz zapisów obecnie obowiązującej umowy – stwierdza dyrektor Departamentu Transportu UMWW. Jak przyznaje, w poprzednich latach prowadzono robocze rozmowy z sąsiednim regionem o takim rozwiązaniu, lecz stronom nie udało się osiągnąć wspólnego stanowiska i do kompromisu nie doszło.