Za kilka miesięcy pabianicki MZK przestanie wydawać papierowe bilety miesięczne. W listopadzie rozpocznie się bowiem proces wymiany tradycyjnych kartoników na nośnik elektroniczny. Miasto nie będzie jednak emitować własnych kart, ale włączy się do systemu łódzkiej „Migawki”.
„Migawka”, łódzka karta miejska, która swoją nazwę wzięła od popularnego w regionie łódzkim potocznego określenia biletu miesięcznego, będzie niebawem podstawowym nośnikiem okresowych biletów komunikacji miejskiej w całej aglomeracji. Już dziś na elektronicznej karcie kodowane są bilety na podmiejskie linie tramwajowe oraz na międzygminne połączenia autobusowe. Niebawem do systemu mają być włączone zgierskie autobusy, a na zeszłotygodniowej konferencji prasowej przyjęcie „Migawki” zapowiedział także Grzegorz Mackiewicz, wiceprezydent Pabianic.
Przyjęcie łódzkiego nośnika ma być kolejnym krokiem w kierunku integracji transportu miejskiego Pabianic i stolicy regionu. To proces tym istotniejszy, że międzymiastowy tramwaj, który łączy podłódzkie miasto z łódzkim placem Niepodległości, pełni znaczną rolę także w komunikacji wewnątrz Pabianic. Na całej swojej trasie linia 41 objęta jest taryfą łódzką, a więc odmienną od komunikacji autobusowej obsługiwanej przez MZK Pabianice.
Póki co jednak zmiana formy biletu nie przyniesie zmian w taryfie. Najtańszą możliwością korzystania z pełnej oferty transportu finansowanego przez pabianicki magistrat pozostanie więc wprowadzony na początku września wspólny bilet łódzko-pabianicki uprawniający do podróżowania także po Łodzi (również kodowany na „Migawce”) za 149 zł. Tańszej alternatywy dla niewyjeżdżających z niemal 70-tysięcznych Pabianic wciąż nie będzie.
Więcej na portalu Transport-publiczny.pl