NUMER 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Konkurencja na kolei
szukaj
Śledź nas:

Spuhler: Stadler jest polską firmą

| Jakub Madrjas 12.03.2016 110

Spuhler: Stadler jest polską firmą
Peter SpuhlerFot. Stadler
– W Siedlcach mamy ponad 700 pracowników i nie ma tam ani jednego obcokrajowca. Polacy zajmują wszystkie stanowiska – od tych produkcyjnych, aż po kierownictwo i zarząd – mówi Peter Spuhler, prezes i właściciel Stadler Rail AG.
Łukasz Malinowski, „Rynek Kolejowy”: Dlaczego Stadler zdecydował się na rozpoczęcie działalności produkcyjnej właśnie w Polsce?

Peter Spuhler, Stadler Rail AG: Nie kryje się za tym jakaś długa historia. Po rynkach Europy Środkowej i Wschodniej spodziewaliśmy się wzrostów. Polska była i wciąż jest największym rynkiem w regionie. Liderem, który może się pochwalić wysokim poziomem uprzemysłowienia i dostępnością wykwalifikowanych kadr. Poszukiwaliśmy lokalizacji, która byłaby dobrze skomunikowana z Warszawą. Jednym z miejsc, które nam polecono, była działka z budynkami dawnego zaplecza PKP w Siedlcach. Hale były w niezłym stanie, na terenie była niezbędna bocznica. Początkowo teren i budynki tylko wynajmowaliśmy, ale z Polską związaliśmy się długoterminowo, dlatego pod koniec 2014 r. zdecydowaliśmy się na zakup działek w Siedlcach, na których znajduje się nasz zakład.

Zainteresowane współpracą było także województwo mazowieckie, któremu zależało na przyciągnięciu inwestorów do Siedlec – miasta, w którym panuje spore bezrobocie. Zobaczyliśmy. jak to wygląda na miejscu i szybko podjęliśmy, dobrą w moim odczuciu, decyzję. Mam poczucie, że zarówno my, jak i lokalna społeczność, na tym zyskaliśmy.

Czy polski rynek ma jakieś cechy charakterystyczne, z którymi Stadler nie spotkał się w innych państwach?

Pierwszą rzeczą, która zwróciła naszą uwagę w ogłaszanych w Polsce przetargach było przykładnie ogromnej wagi do ceny zakupu. Na innych rynkach, na których jesteśmy obecni, dużo większe znaczenie przypisuje się dostępności i niezawodności pojazdów oraz kosztom, jakie musi ponosić użytkownik przez cały okres życia produktów. Niska cena zakupu to zazwyczaj tylko pozorna oszczędność, bo koszty związane z eksploatacją, serwisem, awaryjnością, a nawet zużyciem trakcji mają także bardzo duże znaczenie.

Drugą charakterystyczną cechą rynku polskiego są bardzo krótkie oczekiwane czasy realizacji kontraktów i każdy producent musi podjąć decyzję, czy jest w stanie w terminie oddać produkt najwyższej jakości. Jeśli nie mamy takiej pewności, to nie podejmujemy się realizacji, bo terminowość i jakość to standardy, z których nigdy nie zrezygnujemy. W ubiegłym roku zrealizowaliśmy duże zamówienie na dostawę 20 150-metrowych, dalekobieżnych Flirtów dla PKP Intercity. Termin był wyjątkowo napięty, ale dostarczyliśmy wszystkie pojazdy wraz z homologacją w terminie. Co więcej, zostały one od razu wprowadzone do eksploatacji i przewoźnik, nie licząc kilku drobnych problemów z drzwiami, które zresztą już rozwiązaliśmy, nie ma z Flirtami żadnych problemów. Jestem pewien, że PKP Intercity, podobnie jak wielu innych renomowanych europejskich przewoźników, będą z tych pociągów bardzo zadowolone.

Podejmowaliście jakieś działania, które mogłyby doprowadzić do zmiany tej sytuacji. Czy przez ostatnie lata coś się w tym zakresie zmieniło?

Rolą producenta nie jest określanie kryteriów przetargowych. To robią zamawiający, my tylko możemy przypominać o tym, że np. zbyt krótkie terminy mogą mieć negatywny wpływ na jakość produkowanych pojazdów. Rocznie bierzemy udział w ok. 200 przetargach na całym świecie i za każdym razem musimy oceniać, czy określone w nich warunki są do spełnienia. Dokonujemy analizy i jeśli uznamy, że jest to uzasadnione, podejmujemy wyzwanie. Każde postępowanie to indywidualny przypadek i wiele zmiennych, które trzeba wziąć pod uwagę. Tutaj nie można generalizować.

Zagraniczni producenci zwracają uwagę na to, że polskie firmy konkurują przede wszystkim ceną. W jaki sposób sobie z tym radzicie?

Ja na to tak nie patrzę, przede wszystkim dlatego, że uważam Stadler Polska za polską firmę. W Siedlcach mamy ponad 700 pracowników i nie ma tam ani jednego obcokrajowca. Polacy zajmują wszystkie stanowiska – od tych produkcyjnych, aż po kierownictwo i zarząd. Wytwarzane tu pojazdy są konkurencyjne na krajowym i europejskim rynku, o czym świadczą wygrywane przez nas przetargi. Oferujemy najwyższej jakości pojazdy w cenach nieodbiegających od tych produkowanych w Bydgoszczy czy Nowym Sączu. Połowa komponentów pociągów budowanych w Siedlcach pochodzi od polskich dostawców.

Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że Polski rynek jest bardzo konkurencyjny. Oprócz krajowych producentów aktywnych jest na nim wiele przedsiębiorstw globalnych, takich jak Siemens, Bombardier czy Alstom, co nie zdarza się często w innych państwach. Zresztą rynek producentów pojazdów szynowych z założenia jest globalny. Z firmami, z którymi konkurujemy w Polsce, spotykamy się także w innych europejskich przetargach.
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Siedlce (102)
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Biznes
PARTNERZY DZIAŁU


Wiecej z regionu:

Siedlce (102)

Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
W najnowszym numerze miesięcznika podsumowujemy 2018 rok na kolei i jak zawsze – stawiamy pytania o przyszłość. Wspólnie z RBF piszemy o konkurencji kolei, a także o potrzebie waloryzacji kontraktów na budowach. Rozmawiamy m. in. z J. Malinowskim, prezesem ŁKA i K. Magierowskim, prezesem KZŁ. Zapraszamy do lektury!

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5