Od 13 grudnia 2015 z Warszawy do Białegostoku dojedzie tylko 6 pociągów uruchamianych przez PKP Intercity. Tylko dwa z nich będą w standardzie IC. Szansa na uruchomienie większej ilości połączeń pomiędzy dwoma miastami będzie dopiero na wiosnę 2016.
Tym, że Białystok połączy z Warszawą jedynie 6 par połączeń, zaskoczeni byli samorządowcy z podlaskiego i kolejowi aktywiści, którzy liczyli, że zakończenie długotrwałej modernizacji odcinka Rail Baltici pomiędzy Warszawą Rembertowem a Sadownem Węgrowskim pozwoli na lepsze wykorzystania drogi żelaznej. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
PKP Intercity nie zmieni jednak swojej decyzji dotyczącej liczby pociągów uruchamianych między stolicą Podlasia a Warszawą. Część mediów sugerowała, że to efekt przedłużających się dostaw 20 pociągów Pesa Dart, których odbiory przez przewoźnika dopiero się zaczynają. PKP Intercity nie zaprzecza tej tezie.
Winne terminy dostaw Dartów?
– Zaczynamy wejście w nowy rozkład jazdy z 6 parami połączeń. Natomiast planując siatkę zakładaliśmy uruchomienie dodatkowych 3. Wdrożenie nowych składów jest przygotowane podobnie jak projekt Pendolino, zakładamy więc stopniowe wdrażanie kolejnych jednostek. Szacujemy, że z większą liczbą połączeń moglibyśmy wejść wiosną. Oczywiście ważne będzie też zainteresowanie podróżnych – powiedziała Beata Czemerajda, rzecznik PKP Intercity.
Czy PKP Intercity wygra z autobusami?
Wykorzystując częściowo zmodernizowaną trasę najszybsze pociągi PKP Intercity pokonają odcinek Warszawa Centralna – Białystok w czasie 2:19, nieco wolniejsze pojadą o 10 minut dłużej. Obecnie najszybsze autobusy pokonują ten sam odcinek o około 30 – 40 minut dłużej. PKP Intercity od 13 grudnia zaproponuje bilety w zryczałtowanej cenie 30 zł. Bilet na autobus kupiony z kilkudniowym wyprzedzeniem to wydatek rzędu 15 – 25 złoty, jednak autobusów jest na tej trasie kilkakrotnie więcej. Czy PKP Intercity uda się wygrać walkę o klienta z taką ofertą? Pasażerowie zagłosują nogami już w grudniu.