NUMER 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Konkurencja na kolei
szukaj
Śledź nas:

"To se nie jedź!" PKP Intercity wyjaśni złe zachowanie konduktora

| Jakub Madrjas 29.08.2016 326

"To se nie jedź!" PKP Intercity wyjaśni złe zachowanie konduktora
Fot. ms, Rynek-Kolejowy.pl
Coraz gorzej wygląda sytuacja z komunikacją dalekobieżną na Zamojszczyźnie. Jednym z powodów są ciągłe awarie lokomotyw Gama i brak stosownej informacji. Wygląda na to, że nerwy puszczają nie tylko pasażerom.
O problemach z lokomotywami Gama, które prowadzą pociągi PKP Intercity z Rzeszowa do Zamościa i Zagórza informowaliśmy na początku miesiąca. Co ciekawe, w pozostałych regionach kraju, gdzie infrastruktura kolejowa jest na ogół lepsza, lokomotywy Pesy sprawują się dużo lepiej.

Nie zmienia to jednak faktu, że komunikacja zastępcza na tych trasach funkcjonuje już dobry miesiąc, a nikt nie poinformował o tym klientów kolei. Piszą do nas w tej sprawie rozgoryczeni Czytelnicy. Często narzekają też na organizację komunikacji zastępczej (choć ostatnio także chwalili spółkę, za organizację ciężarówki do przewozu kilkudziesięciu rowerów). Podsyłaliście nam też ciekawy wpis w tej sprawie o znaczącym tytule "Agonia zamojskiej kolei dalekobieżnej".

„Pojadą sobie rowerami to będą miały lepszy apetyt”

W piątek napisała do nas Pani Maria Chuchla, pasażerka komunikacji zastępczej w relacji Rzeszów – Zamość. Ze szczegółami opisała swoją podróż, wskazując na szereg karygodnych zachowań konduktora. Jej list (i jednocześnie skarga, skierowana do przewoźnika) dobrze oddaje też problemy, które stwarza długotrwała komunikacja zastępcza, dlatego publikujemy go poniżej w całości:

W dniu 25 sierpnia b.r. odbywałam podróż ze stacji Rzeszów Główny do Zwierzyńca (nr „pociągu” 32204) i z powrotem (nr 23204). Dzień wcześniej zakupiłam w kasie bilet na pociąg IC na godzinę 5:39. Dopiero po przybyciu na dworzec w dzień podróży dowiedziałam się o wprowadzonej zastępczej komunikacji autobusowej. Od innej pasażerki dowiedziałam się, że sytuacja ta ma miejsce od trzech tygodni. Mogłam zatem być poinformowana zarówno przy zakupie biletu, jak i na stronie przewoźnika, gdzie wyszukiwałam przejazdu na ten dzień. Wybieram podróż pociągiem z wielu względów: większa wygoda, brak objawów choroby lokomocyjnej, możliwość swobodnego czytania, jedzenia, korzystania z WC. Tego wszystkiego niestety nie można powiedzieć o wprowadzonej zastępczej komunikacji autobusowej i gdybym dostała informację, że będę jechała w obie strony autobusem wtedy na ową podróż bym się nie zdecydowała. Płacę za bilet na pociąg InterCity, która to firma zapewnia nowsze pojazdy szynowe, dość dużą wygodę, bilety te są droższe od Regio, a jednak dostaję podróż od Regio jeszcze gorszą.

Niestety to, co mnie zdenerwowało jeszcze bardziej to zachowanie konduktorów zarówno na trasie Rzeszów-Zwierzyniec, jak i Zwierzyniec-Rzeszów.

W tym pierwszym przypadku konduktor o numerze służbowym 52016 (prawdopodobnie, ponieważ bilet jest tak skasowany, że ciężko rozczytać) zachowywał się niewłaściwie już przed wsiadaniem. Razem z kierowcą głośno wyśmiewali pasażerów, którzy skarżą się na ową komunikację zastępczą. Przedrzeźniali pasażerów cytując ich skargi:

- „A jakbym wiedziała, że to autobus, a nie pociąg to bym nie jechała, składam reklamacje” – a to se nie jedź! Reklamuj! Co ja poradzę?!
- I on mi mówi „Powinno PKP nas wysadzić na dworcu PKP a nie w innym miejscu albo chociaż poinformować, gdzie będziemy wysiadać to bym sobie sprawdził na mapce”. Ahahahaha! No to idź na skargę! Zobaczymy, co ci to da!

Następnie na jednej ze stacji pan konduktor nie chciał zabrać pary z rowerami. Tłumaczyli, że nie mają informacji o tym, że pociąg nie jeździ, w systemie jest przewóz rowerów i domagali się wejścia. Po bardzo niemiłej rozmowie udało im się wsiąść z dwoma rowerami, ale jedno z nich musiało stać i je trzymać, choć było dookoła rowerów wolne miejsce i nie spowodowałyby żadnej szkody przechylając się na bok.
Na kolejnej stacji konduktor odmówił zabrania 12-letniego dziecka bez opieki, które miało być odebrane przez wujka w Zamościu. Rozumiem postawę konduktora, który się obawiał przyjąć dziecko bez opiekuna, natomiast jego zachowanie po raz kolejny było nieodpowiednie, rzucał nieprzyjemne hasła i zdenerwował kolejne osoby.

Na dworcu w Zwierzyńcu czekałam na „pociąg” powrotny, który miał przyjechać o 17:55. Razem ze mną czekała para jadąca do Katowic i dwie nastolatki ok. 15 lat z rowerami. Poinformowałam ich, że przyjedzie autobus, oczywiście na dworcu takiej informacji nie ma. Autobus z konduktorem o numerze 32048 przyjechał 10 minut spóźniony. Idziemy do autobusu i wywiązała się rozmowa pomiędzy konduktorem a dziewczynami:

- A wy gdzie z tymi rowerami idziecie? Nie zabiorę was.
- Ale my nie mamy tutaj nigdzie informacji o tym, że to jest autobus. Skąd mamy wiedzieć? W pociągu można przewozić rowery.
- No i gdzie ja to wam wsadzę? Nie jedziecie – warto zaznaczyć, że miejsce by się znalazło, nawet pod koniec trasy, kiedy dosiadło się sporo osób.
- Musimy pojechać, to ostatni autobus ze Zwierzyńca.
- Wsiadaj kierownik, szkoda dyskusji! Trzeba jechać – krzyknął kierowca, konduktor wsiadł i zamknął drzwi.
- Ale my nie mamy gdzie spać! – krzyknęły jeszcze dziewczyny.

Jest to sytuacja tak okrutnie nie do przyjęcia, że ciężko mi wyrazić słowami, jaką osobą trzeba być, żeby zostawić nastolatki w innym mieście (dziewczyny nie miały nawet żadnych bagaży) i jeszcze tuż przed nosem zamknąć im drzwi odbierając im nie tylko prawo do przejazdu, ale nawet do rozmowy i informacji. Na dodatek przez kolejne 15 minut konduktor razem z kierowcą rzucali bardzo nieodpowiednie komentarze np.:

- Pojadą sobie rowerami to będą miały lepszy apetyt na kolację.
- Za komuny się jeździło! Ciepłe dresy i jechało się daleko.
- No, ruch to zdrowie, będą zdrowsze!

Jest to absolutnie niedopuszczalne zachowanie nie tylko dla pracownika PKP, nie tylko dla każdego pracownika, ale w ogóle dla człowieka. I to jeszcze dorosłego względem niepełnoletnich.
Później była jeszcze kłótnia o zabranie do autobusu psa. Znów to samo, pasażer tłumaczy, że informacji nie ma i ma prawo jechać. Konduktor, że nie ma mowy, bo pies coś zniszczy itd. Na szczęście pasażerce udało się wykłócić przejazd.

Podsumowując, uważam, że to niedopuszczalne, aby zabrakło informacji o komunikacji zastępczej, tym bardziej, że nie jest to sytuacja nagła, a trwająca kilkanaście dni. Pasażer wsiadający do takiego autobusu powinien mieć takie same prawa jak wsiadając do pociągu IC. Został mu odebrany komfort jazdy pociągiem, za którą płaci. Na dodatek musi wykłócać się o zabieranie roweru czy zwierząt. Niedogodności występują ze strony przewoźnika i to on jest tutaj winny, powinien wychodzić do pasażera frontem i wręcz wynagrodzić mu wszelkie trudności. Tymczasem mamy tutaj zjawisko pogarszania sytuacji i upokarzanie pasażera. Nie wyobrażam sobie, żeby pracownik usług mógł w taki sposób zachować się wobec klienta. Pracownik usług powinien być zwrócony do człowieka nawet w chwili, gdy klient jest niemiły. Powiedzenie „klient nasz pan” jest podstawą do rozwoju firmy i zdobywania zaufania wśród klientów. PKP nie ma dobrych opinii i jak widać nie zamierza mieć lepszych. Brak mi cenzuralnych słów, aby wyrazić jak bardzo jestem zdenerwowana tymi sytuacjami i jak bardzo jest to nie na miejscu.

Choć powinnam mieć pretensje również do kasjerki, która w Rzeszowie sprzedawała mi bilet i nie poinformowała mnie o zastępczej komunikacji to mieć ich mogę. Owa Pani dopiero się uczyła, poza tym była tak przemiła, że poprawiła mi humor na całe popołudnie, Takich pracowników należy chwalić i jak widać nie mam do niej żalu, chociaż nie dopełniła swojego obowiązku, natomiast konduktorzy, którzy swą pracę wykonali, a jakże, zasługują według mnie na wyciągnięcie konsekwencji.


PKP Intercity sprawdzi zachowanie konduktora

O karygodne zachowanie konduktora opisane przez Panią Marię zapytaliśmy PKP Intercity – Niekulturalne zachowania konduktorów są niezgodne z normami pracy drużyn konduktorskich i zgodnie z przyjętymi w PKP Intercity standardami tego typu sytuacje nie powinny mieć miejsca. W związku z powyższym wdrożymy postępowanie wyjaśniające. PKP Intercity podejmuje ciągłe starania w celu doskonalenia jakości świadczonych usług i takie zachowania nie są przez spółkę akceptowane. Za nieprofesjonalne zachowanie naszych pracowników i ich naganne wypowiedzi przepraszamy – odpisało biuro prasowe przewoźnika.

Informacja o komunikacji zastępczej już na stronie

Jednak zachowanie pracownika spółki, choć skandaliczne, to tylko jeden aspekt sprawy. Drugim jest przedłużające się funkcjonowanie komunikacji zastępczej, o którym pasażerowie nie są informowani. Dlaczego? – Informacje o wprowadzeniu komunikacji zastępczej pojawiają się na stronie internetowej w przypadku, kiedy transport zastępczy obowiązuje przez dłuższy okres czasu. – Jeśli chodzi o trasę Zamość-Rzeszów, to zastępcza komunikacja autobusowa za lokomotywy Gama jest tu organizowana ad hoc – odpowiada biuro prasowe.

Jak tłumaczy spółka, w takich awaryjnych sytuacjach informacje o uruchomieniu komunikacji zastępczej przekazują drużyny konduktorskie. Otrzymaliśmy jednak zapewnienie, że spółka postara się poprawić sposób informowania pasażerów o odwołaniu pociągów i organizacji komunikacji zastępczej. I rzeczywiście, informacje o komunikacji zastępczej w kierunku Zamościa pojawiły się już na stronie internetowej przewoźnika.
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Zamość (69)
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

W ostatnim numerze

Wiecej z regionu:

Zamość (69)

Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 01-02/2019
NUMER 01-02/2019
W najnowszym numerze miesięcznika podsumowujemy 2018 rok na kolei i jak zawsze – stawiamy pytania o przyszłość. Wspólnie z RBF piszemy o konkurencji kolei, a także o potrzebie waloryzacji kontraktów na budowach. Rozmawiamy m. in. z J. Malinowskim, prezesem ŁKA i K. Magierowskim, prezesem KZŁ. Zapraszamy do lektury!

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5