Partnerzy serwisu:
Biznes

RegioJet opuszcza Polskę. Swojej winy i błędów nie widzi?

Dalej Wstecz
Partnerzy działu

EIB
Kolster
Elester
METRANS
STAUBLI
Petrosoft.pl

Data publikacji:
09-04-2026
Ostatnia modyfikacja:
09-04-2026
Tagi geolokalizacji:

Podziel się ze znajomymi:

BIZNES
RegioJet opuszcza Polskę. Swojej winy i błędów nie widzi?
fot. PKP Intercity/RegioJet
RegioJet nie był przygotowany do wejścia na polski rynek i popełnił wiele błędów. Eksperci uważają, że było za dużo działań na łapu-capu, a szukanie przez przewoźnika winy wszędzie wokół, ale nie u siebie jest wręcz żenujące.

Decyzja o wyjściu z polskiego rynku ogłoszona dzisiaj (9 kwietnia) przez RegioJet okazała się sporym zaskoczeniem dla pasażerów. Przewoźnik w swoim oświadczeniu dużo mówił o blokowaniu konkurencji i utrudnianiu działań przez spółki z PKP w nazwie, ale ze swojej strony wspomniał tylko o problemach z pozyskaniem maszynistów, co i tak zrzucił na podmiot zewnętrzny.

Ostatnie działania przewoźnika oraz sam sposób wejścia na rynek oraz wyjście z niego spotkały się z krytyką ekspertów.

Konkurencja na łapu-capu

Pierwszą kwestią, na jaką zwracają uwagę nasi rozmówcy, jest to, że od samego początku RegioJet sprawiał wrażanie, że brakuje mu przygotowania do uruchomienia przewozów w Polsce. Te obawy szybko okazały się prawdą, kiedy w grudniu część z zapowiadanych połączeń nie została uruchomiona – pociągi RegioJet nie wyjechały pomimo tego, że były w rozkładzie jazdy.

– Prezes firmy robił i robi dużo zamieszania medialnego, obwinia wszystkich o wszystko, ale jednak fatalny falstart, jaki spółka zaliczyła w grudniu, zafundowała sobie na własne życzenie. Żaden z odwołanych pociągów nie został zablokowany przez "czynniki" zewnętrzne. Mając wiedzę o braku personelu, dalej sprzedawano bilety na wszystkie zapowiedziane pociągi, co według mnie zbudowało opinię wśród pasażerów przewoźnika nie do końca pewnego. Za dużo było działania na łapu-capu – mówi Adrian Furgalski, prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Podobnego zdania jest Paweł Rydzyński, prezes Stowarzyszenia Ekonomiki Transportu, który uważa, że wejście na polski rynek kolejowy dla nikogo nie jest proste, a procedury przyznawania otwartego dostępu są bardzo czasochłonne i nie ułatwiają rozwoju konkurencji. To wszystko ma miejsce, gdy za głównym konkurentem, czyli PKP Intercity, stoją pieniądze z umowy PSC i wielka polityka, a na sieci mamy duże problemy z przepustowością potęgowane przez prowadzone obecnie przez PKP PLK inwestycje.

– Ale przecież RegioJet o tym wszystkim wie. I wiedział parę miesięcy temu, gdy zapowiadał, że wszystkim teraz kapcie spadną z wrażenia, gdy zobaczą, jak się robi porządną kolej. Decydowanie w tym momencie, jak rozumiem – z chwili na chwilę, że zwijamy interes, wygląda niepoważnie – mówi Rydzyński.

– To tak trochę jakby do piaskownicy przyszło dziecko, które chce, żeby teraz bawili się wszyscy w jego zabawę, jednocześnie wszystkich zaczepia, w końcu w zasadzie osiąga to, co chce, by po chwili zdecydować, że się obraża i zabiera swoje zabawki – dodaje prezes SET.

Furgalski: Konkurencja nie jest łatwa, trzeba mierzyć siły na zamiary

Furgalski odnosi się także do konkretnych działań i problemów wskazywanych przez czeskiego przewoźnika, w tym do problemów z uruchomieniem zaplecza czy kas na dworcach.

– Mamy problem z uruchomieniem zaplecza? Nie wchodząc w szczegóły, czy to celowe działanie, czy nie – rodzi się pytanie, czy najpierw nie powinniśmy mieć tej kwestii dopiętej na ostatni guzik, a dopiero potem ruszyć z ofertą i ją zwiększać? – pyta ekspert.

– Tak, przewoźnik, jeśli chce, powinien mieć kasy na dworcach – ale skoro sprzedaż biletów w kasach, zwłaszcza u przewoźników dalekobieżnych, odchodzi do lamusa, to nie biorę tego argumentu na serio. Podobnie z reklamami. Tak, niech wiszą na dworcach, choć ja do kolei zachęcałbym raczej poza nimi – dodaje Furgalski.

– Ciekawy jest też żal związany z obniżeniem cen biletów przez PKP Intercity, bo to efekt, który następował wszędzie po wejściu konkurencji i sam RegioJet podkreślał, że to za jego przyczyną – podkreśla prezes ZDG TOR. Dlaczego więc teraz mówi, że obniżanie cen jest złe?

– PKP Intercity dostosowało ceny do nowej sytuacji oraz zwiększyło pulę promocyjnych biletów, ale taka jest zawsze odpowiedź rynku na pojawienie się konkurencji. I nie chodzi tylko o rynek kolejowy – dodaje Furgalski.

Ekspert przypomina także, że PKP Intercity ratowało pasażerów, których RegioJet zostawił na lodzie, i rozumie postawę spółki, które nie chciała być komunikacją zastępczą dla czeskiego konkurenta. – Te pociągi musiały być wpisane do marcowej korekty rozkładu jazdy, bo zapewnienia, że tym razem RegioJet z ofertą się wyrobi, należało traktować z dużą ostrożnością po grudniowej wpadce – przypomina.

– Tak, nie wszyscy sypali kwiatki przed przewoźnikiem, ale konkurencja na kolei nigdzie nigdy nie miała łatwo i trzeba być przygotowanym na długi marsz. Zakończenie go już po czterech miesiącach pokazuje, że to chyba jednak RegioJet nie wziął sobie do serca stwierdzenia: mierz siły na zamiary. Wyjście z rynku w momencie, kiedy oferta została ustabilizowana, jest dziwne – zaznacza Furgalski.

Dodaje przy tym, że życzy sobie i pasażerom, żeby konkurencja się rozwinęła, ale nie na wariackich papierach i wojnie podjazdowej pociągami. – Zupełnie inaczej wchodzi na nasz rynek Leo Express. Ten przewoźnik pokazuje, że można usiąść do jednego stołu i rozmawiać, chociażby po to, żeby umówić się z Intercity na wzajemne zaopiekowanie się pasażerami, np. w razie awarii pociągu gdzieś w trasie. RegioJet taką rozmową nie był zainteresowany. Spokojnie, więc chyba da się. Po stronie decyzji RegioJet coś mi się nie do końca klei – przyznaje Furgalski.

Rydzyński: RegioJet robi z siebie ofiarę. To żenujące

– RegioJet teraz prezentuje się, po raz kolejny, jako ofiara spisku i prześladowań. Z częścią argumentów trudno się nie zgodzić, np. z kwestią problemów z reklamami na dworcach. Ale już np. posądzanie PKP PLK o sabotowanie rozkładu jazdy jest po prostu żenujące. Oczywiście nikt nie zająknął się o odwoływanych w ostatniej chwili kursach, o pasażerach pociągów regionalnych, którzy na stacjach pod Krakowem czy pod Gdańskiem siedzieli bez sensu w swoich pociągach, które miały przepuszczać składy RegioJet, które ostatecznie nie pojechały… – podkreśla Rydzyński, odnosząc się do oświadczenia RegioJet.

Podobnie jak Furgalski, zwraca też uwagę, że trudności w Polsce nie mogą tłumaczyć braku przygotowania i stworzenia wystarczającej struktury kadrowej i przygotowania zapleczy. – To, że być może kwestia zaplecza była spowodowana polityczną decyzją (sławetny przetarg na zbycie terenu przez PKP Cargo), jest zupełnie inną kwestią. RegioJet wiedział o tym problemie. Mógł przesunąć start o parę miesięcy i przygotować się do wszystkiego spokojnie – zaznacza Rydzyński.

– Wyszło żenująco, a szukanie winy wszędzie wokół, tylko nie u siebie, jest żenujące podwójnie. Nie zmienia to faktu, że konkurencja jest potrzebna i na pewno pozytywem jest zmotywowanie PKP Intercity choćby do zwiększenia aktywności na polu promocji. Tyle dobrego w tym wszystkim – kończy prezes SET.
Partnerzy działu

EIB
Kolster
Elester
METRANS
STAUBLI
Petrosoft.pl

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Pozostałe z wątku:

PKP Intercity: Nie ograniczaliśmy konkurencji

Biznes

PKP Intercity: Nie ograniczaliśmy konkurencji

Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

Pasażer

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

RegioJet, Łukasz Malinowski, wsp. Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

Leo Express: Niemal 20 tys. pasażerów na trasie Warszawa – Kraków

Pasażer

Leo Express: Niemal 20 tys. pasażerów na trasie Warszawa – Kraków

Łukasz Malinowski / komunikat prasowy 07 kwietnia 2026

Zobacz również:

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

Pasażer

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

RegioJet, Łukasz Malinowski, wsp. Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

RegioJet gotowy kupić 200 pojazdów na rynek polski, ale…

Prawo i polityka

Pozostałe z wątku:

PKP Intercity: Nie ograniczaliśmy konkurencji

Biznes

PKP Intercity: Nie ograniczaliśmy konkurencji

Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

Pasażer

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

RegioJet, Łukasz Malinowski, wsp. Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

Leo Express: Niemal 20 tys. pasażerów na trasie Warszawa – Kraków

Pasażer

Leo Express: Niemal 20 tys. pasażerów na trasie Warszawa – Kraków

Łukasz Malinowski / komunikat prasowy 07 kwietnia 2026

Zobacz również:

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

Pasażer

RegioJet wychodzi z Polski! Koniec konkurencji?

RegioJet, Łukasz Malinowski, wsp. Roman Czubiński 09 kwietnia 2026

RegioJet gotowy kupić 200 pojazdów na rynek polski, ale…

Prawo i polityka

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Lotniczy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5
Zamknij