Blisko promil alkoholu w wydychanym powietrzu miał maszynista Arrivy, który w miniony piątek został zatrzymany przez policję na Pomorzu. Wcześniej na peronie przystanku w Racławkach, kolejarz zamykając drzwi przytrzasnął pasażerkę, która podróżowała z dzieckiem w wózku.
Do zdarzenia doszło miejscowości Racławki (powiat chojnicki) po godz. 15 w piątek, 4 września. O sprawie jako pierwsze poinformowało lokalne
Radio Weekend FM. Podczas wysiadania podróżna najpierw wystawiła na peron wózek, a następnie sama zaczęła opuszczać pociąg.
W tym momencie drzwi pociągu zaczęły się zamykać i przytrzasnęły kobietę, jednocześnie pociąg ruszył. Wózek z dzieckiem przewrócił się i zatrzymał tuż przy krawędzi peronu. Wiadomo już, że zarówno kobieta, jak i małe dziecko nie odnieśli obrażeń.
Wyświetl większą mapę
Na miejsce zostali wezwani mundurowi. – Policjanci ustalili świadków zdarzenia, sprawdzili również stan trzeźwości 51-letniego maszynisty. Badanie wykazało, że mężczyzna znajdował się w stanie nietrzeźwości. Miał on blisko promil alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany – przekazała Radiu Weekend FM st. asp. Magdalena Zblewska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach.
Maszynistą pociągu Arrivy był mieszkaniec Chojnic. Policjanci będą teraz szczegółowo wyjaśniać przebieg i wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Po zdarzeniu z Racławek głos zabrała spółka Arriva, która za nie przeprosiła. – Takie zdarzenie absolutnie nie powinno mieć miejsca. Pracownik, którego dotyczy to zdarzenie, no nie jest już naszym pracownikiem. Jesteśmy w trakcie dopełniania stosownych formalności. Bezpieczeństwo pasażerów jest dla nas najważniejsze – zaznaczyła w rozmowie z Radiem Weekend FM Joanna Parzniewska, rzeczniczka Arrivy.
Przedstawicielka kolejowego przewoźnika zapewniła, że prowadzone są regularne losowe badania trzeźwości pracowników operacyjnych. Po ubiegłotygodniowej sytuacji mają zostać zintensyfikowane. Jednocześnie Arriva przeprowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, jak doszło do piątkowego incydentu.