Utrudnienia związane z upałami byłyby znacznie większe, gdyby nie środki zaradcze podjęte przez PKP PLK i przewoźników – przekonywał w Sejmie minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Przedstawiciel rządu poinformował – między innymi – o powołaniu specjalnych zespołów do usuwania awarii oraz o wprowadzeniu honorowania biletów PKP Intercity w pociągach części przewoźników regionalnych.
– Minister Klimczak został pokonany przez pogodę. Minister infrastruktury w ostatnich dniach zgotował piekło pasażerom polskiej kolei – grzmiała z mównicy sejmowej posłanka niezrzeszona Paulina Matysiak. Przypomniała o licznych opóźnieniach, zwłaszcza w najgorętsze dni (niedziela i poniedziałek), odwołanych pociągach i awariach infrastruktury oraz
klimatyzacji w taborze. – Tłok, chaos na dworcach, problemy z informacją pasażerską brak skomunikowań, zasłabnięcia podróżnych – wyliczała zastrzeżenia. Wezwała ministra do przedstawienia informacji na temat odporności infrastruktury na wysokie temperatury.
Klimczak w odpowiedzi przypomniał na początku, że warunki dla kolei były w ostatnim czasie bezprecedensowo trudne: temperatury w ubiegłym tygodniu i na początku bieżącego były najwyższe w ponadstuletniej historii pomiarów. – Utrudnienia występowały we wszystkich rodzajach transportu – przyznał minister, zwracając uwagę, że dotyczyły one nie tylko Polski, ale i wielu innych państw europejskich.
– Wykonaliśmy wszystkie czynności, które kolej mogła wykonać, aby pasażer był jak najbardziej pewny, że może o czasie dojechać – zapewnił. Przeprosił pasażerów, których pociągi mimo tego spóźniły się lub zostały odwołane, i poprosił o wyrozumiałość dla pracujących w trudnych warunkach kolejarzy.
Większość odwołań i opóźnień pociągów nastąpiło z powodu awarii infrastruktury oraz taboru. – Jeśli następuje zmiana geometrii toru, trzeba co najmniej ograniczyć prędkość – a jeśli trzeba dokonać naprawy, pociąg jest odwołany lub opóźniony. Opóźnienia wynikały także z tego, że ogromne opóźnienia notowały niektóre pociągi przyjeżdżające do nas z zagranicy – tłumaczył Klimczak.
Przedstawiciel rządu zapewnił, że zarówno PKP PLK, jak i przewoźnicy zostali przygotowani do tego, by natychmiast reagować na wszystkie awarie. Zarządca infrastruktury przygotował 182 zespoły awaryjnego usuwania usterek. W pogotowiu czuwały też 64 brygady naprawy sieci trakcyjnej i 18 specjalnie przygotowanych zespołów Kolejowego Ratownictwa Technicznego. Wyznaczono specjalne zespoły do monitorowania stanu sieci oraz do pomagania pasażerów na dworcach. – Przygotowana została zastępcza komunikacja autobusowa. Wprowadziliśmy także
honorowanie biletów między PKP Intercity a POLREGIO, Kolejami Mazowieckimi, ŁKA i
Kolejami Dolnośląskimi – przypomniał minister (w rzeczywistości do tego grona
dołączyły także Koleje Małopolskie).
Na łamach Rynku Kolejowego pisaliśmy także o wprowadzeniu przez PKP Intercity możliwości zwrotu kupionych z wyprzedzeniem biletów bez potrącania odstępnego (
do 30 czerwca, a potem do 2 lipca włącznie). Miało to zachęcić część pasażerów do przełożenia podróży na mniej upalne dni. Innym nadzwyczajnym środkiem zaradczym było
wstrzymanie ruchu pociągów towarowych w najgorętszej porze dnia (między godz. 13 a 19).