Kilka tygodni, a nie kilka dni potrwa usuwanie skutków sierpniowego podmycia toru linii 208. Pasażerowie Arrivy wciąż muszą korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej. Zarządca infrastruktury nadal ustala zaś zakres niezbędnych napraw.
22 sierpnia nad powiatem brodnickim przeszła ulewa, która
uszkodziła tor linii kolejowej 208 na odcinku Jabłonowo Pomorskie – Brodnica. Jak wynikało z pierwotnych zapowiedzi Arrivy, autobusowa komunikacja zastępcza uruchomiona w zamian za odwołane pociągi miała funkcjonować do 29 sierpnia. Ruch jest jednak wstrzymany do tej pory.
Ulewa uszkodziła nasyp
– W wyniku intensywnych opadów deszczu doszło do uszkodzenia nasypu kolejowego – mówi o przyczynach zamknięcia trasy Przemysław Zieliński z Zespołu Prasowego PKP Polskich Linii Kolejowych. Tłumaczy, że zawieszenie kursowania pociągów było niezbędne z uwagi na bezpieczeństwo podróżnych. Zarządca infrastruktury swoimi siłami zabezpieczył miejsce zdarzenia.
Konieczne okazało się odtworzenie pierwotnej geometrii nasypu, podbudowy oraz nawierzchni torowej. – Obecnie prowadzone są działania mające na celu określenie szczegółowego zakresu prac niezbędnych do usunięcia skutków uszkodzenia infrastruktury – stwierdza nasz rozmówca. Na razie droga do przywrócenia przewozów wydaje się zatem stosunkowo długa.
Wrześniowy termin otwarcia jest wstępny
PLK wciąż szacują też koszty nieplanowanych robót. Jednocześnie zapowiadają, że według aktualnych założeń pociągi powinny wrócić na szlak Jabłonowo Pomorskie – Brodnica do końca września. – Termin ten będzie zależał od wyników prowadzonych analiz oraz zakresu prac koniecznych do wykonania – zastrzega przedstawiciel spółki.
– Na odcinku objętym utrudnieniami przewoźnicy wprowadzili autobusową komunikację zastępczą – przypomina Przemysław Zieliński. Poza Arrivą transport zapewniają też PKP Intercity. Narodowy operator utrzymuje połączenie
zastępujące TLK Flisak Katowice – Gdynia w związku z pracami na innych odcinkach sieci kolejowej.