Partnerzy serwisu:
Tabor i technika

Auta z Chin – czy warto kupować?

Dalej Wstecz
Partnerzy działu

BODE Rawag
RECARO Rail
Radionika
Wago Elwag
Voith Turbo
Aste
R&G Plus
EAO
Alpha Trains
Dellner

Data publikacji:
20-03-2026
Ostatnia modyfikacja:
20-03-2026
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Kolejowy

Podziel się ze znajomymi:

Już przywykliśmy do tego, że „chińskie” oznacza „budżetowe” i dostępne. Ale jeśli zagłębić się w lokalny rynek, wychodzi ciekawa rzecz – te same samochody, które u dealerów kosztują kosmiczne pieniądze, wewnątrz Chin sprzedawane są w zupełnie innych cenach. I sprowadzanie aut z Chin do Polski się rozkręca, nabiera tempa i staje się coraz bardziej popularne.

Mowa teraz nie o oficjalnych dostawach, a o samodzielnym imporcie. Temat ten ostatnio omawiają wszyscy, komu się nie leni, ale sensownych wyjaśnień jest mało. Spróbujmy zrozumieć, co tam z tym chińskim rynkiem, czy warto się tam pchać i gdzie dokładnie szukać samochodu, żeby potem nie gryźć łokci.

Dlaczego rośnie zainteresowanie samochodami z Chin

Są tu dwa aspekty. Pierwszy – banalna oszczędność. Oficjalni dealerzy na lokalnym rynku narzucają marżę 20–30%, a nawet większą. Logistyka, odprawa celna, centra serwisowe – wszystko to jest wliczone w cenę. Gdy kupujesz bezpośrednio, tych „warstw” pośredników nie ma. Te same pieniądze, które oddałbyś handlarzowi w salonie, zostają w twojej kieszeni. W przypadku niektórych modeli różnica sięga 35%.

Drugi aspekt – wybór. Chiński przemysł motoryzacyjny zwiększa swoje moce w geometrycznej progresji i aby skutecznie konkurować na światowej arenie z gigantami branży, chińscy producenci w kosmicznym tempie odświeżają i poszerzają swoją ofertę. Na chińskim rynku jest po prostu ogromny wybór pojazdów, są modele, które u nas oficjalnie nigdy w ogóle nie trafią – jakieś specyficzne hybrydy, rzadkie wersje wyposażenia, nawet odmiany premium, o których w Europie mało kto słyszał. Dlatego ci, którzy chcą upolować unikatowy egzemplarz, którego nie ma nikt inny – to główna kategoria zainteresowanych sprowadzeniem, a bezpośredni dostęp do chińskiego rynku otwiera możliwości zaspokojenia dowolnych potrzeb konsumenta.

No i jeszcze jeden ważny aspekt – świeżość gamy modelowej. Chińczycy aktualizują linie szybciej niż Europejczycy. Tak szybko, że zanim nowy model doczołga się do oficjalnego dealera w Polsce, w Chinach już od dawna jeżdżą po liftingu.

Na co trzeba zwracać uwagę przy zakupie auta z Chin

Teraz o bolesnym. Kupując samochód, który pierwotnie był przeznaczony na rynek wewnętrzny Chin, trzeba rozumieć kilka rzeczy.

Pierwsze – adaptacja. Te auta, które są sprowadzane oficjalnie, przechodzą przygotowanie pod nasze warunki. I nie chodzi tylko o zmianę napisów z chińskiego w menu. W chińskich wersjach mogą nie występować podgrzewania lusterek, kierownicy, przedniej szyby, ponieważ w lokalnym klimacie te opcje po prostu nie są potrzebne. Ale w Polsce bez tego ani rusz. A później dołożenie tych opcji bywa dość problematyczne i kosztowne.

Drugie – elektronika. Chińskie usługi (Baidu Maps, AliPay), którymi napakowany jest system multimedialny, poza ChRL zamieniają się w dynię. Asystent głosowy będzie mówił po swojemu, nawigacja nie pokaże twoich adresów. Da się to przeprogramować, ale to dodatkowe pieniądze i ryzyko uwalenia modułu sterującego. Nie wszystkie serwisy się tego podejmują, a te, które się podejmują, nie zawsze robią to jakościowo.

Trzecie – części zamienne. Szczególnie elementy karoserii. Jeśli coś trafi w błotnik, na oryginalną część trzeba będzie czekać z Chin. Zamienniki nie zawsze pasują, bo auto jest nieoficjalne i katalogi mogą się nie zgadzać. Oczekiwanie na podzespoły – to czas i pieniądze.

Gdzie kupić auto z Chin

Oczywiście to nie jest wariant, w którym kupujący może sam szybko pojechać do Chin, wybadać teren, zbadać rynek, samodzielnie kupić samochód, załatwić dokumenty na wywóz i zorganizować transport do domu. Najprostsza droga – korzystać z platform, które już nauczyły się robić to za ciebie.

Jednym z najbardziej niezawodnych wariantów sprowadzania chińskich samochodów jest PLC Auction. Jak działa ta międzynarodowa platforma:
  • To platforma online, na której znajdują się oferty nowych i używanych pojazdów z największych i sprawdzonych aukcji oraz platform z całego świata.
  • Strona ma przemyślany i zrozumiały interfejs w siedmiu językach (w tym po polsku).
  • Aby uzyskać dostęp do katalogów, trzeba zarejestrować się na stronie i przejść weryfikację.
  • Wyszukiwanie ofert nie jest ograniczone, a do szybkiego wyszukiwania przewidziano liczne filtry.
  • Użytkownik może samodzielnie dokonywać zakupów i brać udział w licytacjach (po wniesieniu depozytu w wysokości 10% wartości auta, który potem jest zaliczany na poczet zapłaty za ten lot).
  • Na stronie każdego lotu znajduje się kalkulator, dzięki któremu możesz obliczyć realny koszt zakupu z uwzględnieniem prowizji aukcji, usług dostawy i opłat celnych.
● Na PLC Auction przewidziano również możliwość śledzenia transportu auta poprzez tracking w panelu użytkownika.

Samodzielne szukanie na chińskich stronach – to jeszcze ta „przyjemność”, jeśli nie znasz języka i lokalnych realiów. A tutaj jest już gotowy mechanizm, gdzie można spokojnie obejrzeć zdjęcia, sprawdzić VIN i zrozumieć, za co płacisz.

Na czym polega przewaga chińskich samochodów

Jeśli odrzucić uprzedzenia, stanie się oczywiste – chiński przemysł motoryzacyjny w ostatnich latach zrobił duży krok naprzód. Pod względem jakości montażu wiele modeli nie ustępuje już Koreańczykom czy Japończykom z poziomu podstawowego. A jeśli chodzi o elektronikę i technologie hybrydowe, to wręcz wyprzedzają.

Główne plusy aut z Chin:
  • Przeważnie nowe auta oraz samochody z przebiegiem w doskonałym stanie. W Chinach do sprzętu podchodzi się z troską, przebiegi są realne, na rynku jest mało aut powypadkowych. Dlatego całkiem realne jest znalezienie w Chinach świeżego (2–3-letniego) auta w idealnym stanie.
  • Wersje wyposażenia. Chińskie marki są w fazie aktywnej walki o grupę docelową, dlatego hojnie wyposażają swoje modele w nowoczesne technologie i luksusowe opcje już w bazie. Można więc niedrogo wyrwać egzemplarz z panoramą, wentylacją foteli, masą asystentów i innymi bajerami, które u Europejczyków są dostępne dopiero w topie za duże pieniądze.
Druga strona medalu

Teraz łyżka dziegciu. Są marki, z którymi lepiej się nie wiązać, jeśli nie jesteś gotów na przygody. Chodzi nie tylko o niesprawdzone brandy, ale też o konkretne modele już znanych i popularnych chińskich marek. Badania chińskiej sieci jakości pokazują, że nawet u jednego producenta różne modele mogą mieć kolosalny rozrzut niezawodności.

Na przykład modele joint venture Audi Q6, Honda UR-V pokazują świetne wyniki – minimum awarii, zadowoleni właściciele. A jakiś Range Rover Evoque chińskiego montażu albo Dongfeng Aeolus AX7 może znaleźć się na samym dole rankingu z masą problemów.

BYD, mimo swojej popularności i statusu konkurenta Tesli, w rankingu niezawodności zajął dopiero 26. miejsce – 191 punktów wobec 140 u liderów. To nie znaczy, że wszystkie samochody BYD są złe, ale jeśli wybierać, trzeba uważnie patrzeć na konkretny model i rocznik.

Kolejny problem – gwarancja. Oficjalny dealer w Polsce najprawdopodobniej nie będzie naprawiał samochodu przywiezionego samodzielnie. Trzeba będzie szukać serwisów na zewnątrz albo dogadywać się ze sprzedawcą co do jakiejś obsługi gwarancyjnej, ale to już relacje umowne i nie ma pewności, że zadziałają, gdy coś się stanie.

To czy warto kupić auto z Chin?

Warto, ale trzeba działać rozsądnie i konsekwentnie. Chiński rynek daje dostęp do ogromnego wyboru aut w cenach niższych niż europejskie. Oszczędność rzeczywiście może być duża, zwłaszcza jeśli brać używane warianty 2–3-letnie. Ale żeby uzyskać maksymalną korzyść, trzeba uważać na szczegóły i poświęcić uwagę zarówno wyborowi auta, jak i wyborowi partnera.

Droga, która doprowadzi cię do нужnego rezultatu z minimalnym ryzykiem – to współpraca z niezawodną międzynarodową platformą PLC Auction, która daje dostęp do chińskiego rynku online, a także zajmuje się dostawą aut z Chin do Polski i innych krajów Europy „pod klucz”.

Kupić samochód w Chinach czy nie – wybór należy do ciebie. Ale teraz przynajmniej wiesz, gdzie patrzeć i o co pytać.

Partnerzy działu

BODE Rawag
RECARO Rail
Radionika
Wago Elwag
Voith Turbo
Aste
R&G Plus
EAO
Alpha Trains
Dellner

Tagi geolokalizacji:

Podziel się z innymi:

Zobacz również:

160 km/h z jednym maszynistą - mamy potwierdzenie i termin

Prawo i polityka

Czyżew: Zakończenie modernizacji stacji jeszcze w tym roku

Infrastruktura

Noc parówek w Warszawie, czyli święto tramwajów 13N

Tabor i technika

To nie jest kraj dla nowych inwestycji w kolej

Infrastruktura

Zobacz również:

160 km/h z jednym maszynistą - mamy potwierdzenie i termin

Prawo i polityka

Czyżew: Zakończenie modernizacji stacji jeszcze w tym roku

Infrastruktura

Noc parówek w Warszawie, czyli święto tramwajów 13N

Tabor i technika

To nie jest kraj dla nowych inwestycji w kolej

Infrastruktura

Kongresy
SZKOLENIE ON-LINE
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.
Współpraca:
Rynek Lotniczy
Rynek Infrastruktury
TOR Konferencje
ZDG TOR
ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by BM5
Zamknij