NUMER 08-09/2020
NUMER 08-09/2020
Temat numeru:
IV pakiet kolejowy
szukaj
Śledź nas:

Sytuacja na rynku kolejowym w czasach epidemii COVID-19

| Ignacy Góra 19.05.2020 39

Sytuacja na rynku kolejowym w czasach epidemii COVID-19
Fot. Jacek Goździewicz
Polska kolej funkcjonuje. Mimo wielu ograniczeń spowodowanych epidemią koronawirusa pociągi wożą podróżnych i towary, a kolejarze pełnią swoją służbę. Urząd Transportu Kolejowego przeanalizował sytuację na polskim rynku kolejowym w związku ze światowym kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa - pisze w miesięczniku "Rynek Kolejowy" dr Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Skutki szerzenia się COVID-19 wpłynęły znacząco na przewozy pasażerskie oraz transport intermodalny, będący ze względu na swój globalny zasięg wymiernym przykładem międzynarodowej wymiany handlowej.

Sytuacja w przewozach pasażerskich

Na podstawie danych statystycznych dotyczących przewozów pasażerskich, w marcu tego roku przewieziono prawie 37% mniej pasażerów niż w marcu 2019 r. Przedstawione przez przewoźników dane wskazują jednoznacznie, że w czasie epidemii pasażerowie zaczęli rezygnować z usług transportu zbiorowego i widoczną reakcją na to była mniejsza realizacja przewozów kolejowych.

Pomimo ogłoszonego stanu epidemii, wszyscy pasażerscy przewoźnicy kolejowi zapewniają przewozy w destynacjach krajowych. W sytuacji, gdy znacząco ograniczone zostały dalekobieżne przewozy autokarowe, to właśnie kolej stała się alternatywą dla części pasażerów, którzy dotąd korzystali z transportu kołowego. Liczba osób korzystających każdego dnia z usług kolei jest pomimo tego rekordowo niska. Są w Polsce regiony, w których liczba przewiezionych pasażerów w czasie trwania epidemii jest mniejsza aż o 95% w porównaniu do wyników sprzed roku.

Średnia dobowa frekwencja pasażerów w uruchamianych pociągach na przestrzeni ostatniego miesiąca (od 24 marca) stanowiła ok. 11%. W szczycie przewozowym wyniosła ona ok. 16%, a poza szczytem: 9%. W weekendy kształtowała się na poziomie ok. 7-8%. Najniższą dotąd średnią dobową frekwencję odnotowano w Niedzielę Wielkanocną, 12 kwietnia – było to zaledwie 4,5%.

Mniejsze zainteresowanie transportem kolejowym ze strony pasażerów w czasie epidemii koronawirusa skutkuje również ograniczeniem liczby uruchamianych pociągów. Decyzje w tym zakresie podejmują przewoźnicy kolejowi w porozumieniu z organizatorami publicznego transportu zbiorowego. Już w pierwszych dniach stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce, Prezes UTK wystąpił do podmiotów sektora kolejowego oraz organizatorów przewozów z apelem o to, by wprowadzane ograniczenia oferty przewozowej w regionach nie skutkowały całkowitą utratą możliwości przemieszczania się koleją. Bardzo ważne jest utrzymanie nieprzerwanego dostępu do transportu kolejowego, który często jest jedyną możliwością dojazdu do miejsc pracy, ośrodków zdrowia czy innych istotnych miejsc.

Analiza statystyki zawieszanych częściowo (skracanych) i całościowo (odwoływanych) pociągów prowadzi do wniosku, że – średnio dziennie – uruchamianych jest obecnie ok. 65% pociągów pierwotnie założonych w rozkładzie jazdy (tj. ok. 4000). Część przewoźników kolejowych zdecydowała się na wprowadzenie specjalnych rozkładów jazdy (np. rozkład w dni powszednie odpowiada rozkładowi przewidzianemu na dni wolne od pracy lub święta). Liczba modyfikacji wprowadzanych w rozkładach jazdy przez poszczególnych przewoźników kolejowych jest zróżnicowana. Niektórzy rezygnują nawet z 64% zaplanowanych pociągów.

To pokazuje, że nie zostanie utrzymany wzrost liczby pasażerów obserwowany w poprzednich latach. Będzie to miało znaczący wpływ na rentowność kolei, zwłaszcza w przypadku przewoźników uruchamiających połączenia komercyjne. Przestój wynikający z restrykcji może skutkować długotrwałym ograniczeniem rozwoju sieci połączeń przewoźników prywatnych.

Ponowny rozruch gospodarki powinien jednak wpłynąć na powrót pasażerów do korzystania z usług transportu kolejowego, który w ostatnich latach stał się dobrą alternatywą dla transportu indywidualnego. Oczekiwania osób wracających do pracy lub szkół w większości przypadków nie ulegną zmianie, dlatego należy się spodziewać, że liczba pasażerów może ponownie oscylować w granicach osiąganych w ostatnich dwóch latach.

Pierwszym przewoźnikiem, który wprowadził ograniczenia w kursowaniu pociągów było PKP Intercity. Decyzje te były związane przede wszystkim z decyzją o zamknięciu granic. Wpłynęła ona na uruchamianie pociągów w granicach naszego kraju, które do tej pory realizowane były taborem zagranicznych przewoźników. W ten sposób największe spadki odnotowano w relacji Katowice – Warszawa, gdzie 1/3 uruchamianych na tej trasie składów stanowią pociągi międzynarodowe. Informacje o odwołaniu kolejnych pociągów dalekobieżnych uruchamianych przez PKP Intercity pojawiły się 17 marca – zapowiedziano odwołanie kolejnych 174 pociągów oraz skrócenie relacji 40 innych.

PKP Intercity do 13 marca uruchamiały ponad 400 pociągów w ciągu doby. Zmiany w połowie miesiąca spowodowały spadek do 210 pociągów 19 marca, a 179 pociągów w ostatnim dniu miesiąca. Początek miesiąca zwiastował zatem kolejne wzrosty w liczbie przewiezionych pasażerów.

Działalność przewozową na obszarze Polski całkowicie zawiesili: Leo Express (uruchamiający przewozy w relacji Praha Hl. N. – Kraków Główny na podstawie przyznanej decyzji o otwartym dostępie), České dráhy (uruchamiający połączenia na trasie Jindřichov ve Slezsku – Głuchołazy – Mikulovice w ramach umowy międzynarodowej) oraz ODEG Ostdeutsche (uruchamiający połączenia na trasie Hagenwerder – Krzewina Zgorzelecka – Hirschfelde w ramach umowy międzynarodowej). Pozostali przewoźnicy wykonujący przewozy w ramach umów PSO ograniczyli liczbę połączeń oraz terminy kursowania, wobec spadającego popytu na przewozy pasażerskie.

W marcu 2020 r. odwołano ogółem 2338 pociągów na sieci kolejowej narodowego zarządcy infrastruktury, o 1353 pociągi więcej niż w analogicznym okresie 2019 r. Największą liczbę pociągów odwołał przewoźnik ODEG Ostdeutsche (785 pociągów, 33,6% wszystkich odwołanych pociągów). W tym samym czasie przewoźnik POLREGIO odwołał 480 pociągów, Koleje Dolnośląskie 343 pociągi, PKP Intercity S.A. 153 pociągi, České dráhy 137 pociągów, Koleje Śląskie 113 pociągów, Koleje Mazowieckie i Koleje Wielkopolskie po 108 pociągów. Pozostali przewoźnicy poniżej 100 pociągów.

Kluczowym dla oceny sytuacji w przewozach pasażerskich będzie wynik za kwiecień. Jednak już dane z części tego miesiąca wskazują, że liczba uruchomionych pociągów pozostaje na stałym, obniżonym poziomie w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Widać to wyraźnie na przykładzie PKP Intercity.

Analizując sytuację przewoźnika dalekobieżnego warto zwrócić uwagę jak zmniejszyła się liczba pociągów rozpoczynających bieg w wybranych miastach w Polsce w marcu i w kwietniu 2019 i 2020 r.

Warto wspomnieć o wprowadzonych działaniach, które mają na celu łagodzenie przewoźnikom skutków finansowych związanych z obecną sytuacją w kraju. Narodowy zarządca infrastruktury kolejowej PKP Polskie Linie Kolejowe, na podstawie procedury SARS-Cov-2 zawiesił pobieranie opłat rezerwacyjnych za rezygnację z przyznanej przepustowości oraz pobierania kar za uruchomienie przez przewoźników pociągów z innym pojazdem trakcyjnym, niż zaplanowany lub zwiększoną masą brutto pociągu. Działania te miały na celu sprzyjać działaniom przewoźników, dotkniętych skutkiem rezygnacji pasażerów z korzystania z usług przewozowych.

Sytuacja przewoźników pasażerskich jest na bieżąco monitorowana. UTK pozostaje w kontakcie z Ministerstwem Infrastruktury i Marszałkami Województw.

Sytuacja na rynku logistycznym

Jak wskazują uczestnicy rynku logistycznego, który jest niewątpliwie segmentem który jako jeden z pierwszych odczuwa wszelkie wahania koniunktury związane z produkcją i handlem, od początku 2020 r. mamy do czynienia ze spowolnieniem wymiany towarowej. Analizując sytuację w sektorze przewozów intermodalnych, najbardziej wrażliwych na globalne zmiany, widoczne jest spowolnienie gospodarki. O ile w pierwszych dwóch miesiącach 2020 r. odnotowano ok 3% wzrost wolumenu przeładowanego w polskich portach (w całym 2019 r. wzrost był dwucyfrowy) to porównując dane za pierwszy kwartał 2020 r. i 2019 r. odnotowano spadek na poziomie prawie 6%. W terminalach morskich obsługujących monokulturowy rynek chiński spadki sięgały nawet 30%. W terminalach o większej dywersyfikacji partnerów biznesowych zlokalizowanych poza Azją, spadek kształtował się na poziomie ok 7%. Największe spadki notuje się w transporcie ładunków z takich branż jak: produkcja mebli, ubrania, tekstylia, automotive czy AGD. Na dość stabilnym poziomie pozostają rynki spożywcze, nawozy, zboża i pasze.

Firmy z branży logistycznej wskazują, oprócz wspomnianych spadków wolumenu spowodowanych epidemią COVID-19 także inne skutki będące pochodną globalnej pandemii i ograniczenia w handlu oraz produkcji. Należą do nich:

  • zmniejszenie zaufania w branży, skutkujące odejściem od kredytu kupieckiego i zmiana terminów płatności na przedpłatę;
  • brak powierzchni magazynowych w związku ze spadkiem sprzedaży;
  • spadek płynności finansowej importerów poprzez konieczność przedpłacania agencjom celnym należności związanych z obsługą ładunków;
  • wysokie stany magazynowe klientów, powodujące wzrost kosztów oraz konieczność magazynowania towarów, np. w kontenerach w portach;
  • wzmożone kontrole celne w portach, dotyczące w szczególności towarów z segmentu tekstylnych.
  • Jednym z nielicznych beneficjentów obecnej sytuacji jest rynek kolejowych przewozów międzykontynentalnych realizowany w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Operatorzy wskazują na lekki wzrost wolumenu rok do roku. Spodziewany jest nawet pik przewozowy, a terminale graniczne informują o tym, że powoli osiągają maksymalne moce przeładunkowe.

Dotychczas skutki pandemii COVID-19 najmniej odczuły przewozy towarowe. Znaczący spadek zanotowany został jedynie w sektorze przewozów intermodalnych. Jest on związany z tym, że znaczna część towarów transportowanych w kontenerach produkowana jest w krajach dalekiej Azji, czyli tam, gdzie rozpoczęła się epidemia. Skutkiem przeniesienia wirusa do Europy jest natomiast znaczny spadek sprzedaży takich towarów jak ubrania, tekstylia czy AGD produkowanych w Azji. Jest to swego rodzaju efekt sprzężenia zwrotnego i pętli, bowiem spadek produkcji w korelacji z obostrzeniami sanitarnymi spowodował spadek popytu na produkty nie będące artykułami pierwszej potrzeby. Po odmrożeniu produkcji w Azji stan spadku popytu w Europie nadal istnieje. W związku z tym wielu importerów podjęło decyzje o anulowaniu zleceń, co najmniej do momentu wyprzedaży aktualnych stanów magazynowych. Sytuacja ta ma zatem bezpośredni wpływ na transportowany wolumen.

Warto zauważyć jeszcze jeden wpływ pandemii na rynek transportu towarowego. Znaczące ograniczenie liczby pociągów pasażerskich wpłynęło na zmniejszenie obciążenia linii, a tym samym pozwoliło na mniejsze ograniczenia dla pociągów towarowych na realizację przewozów. Potwierdzają to dane obrazujące spadek liczby pociągów uruchamianych w marcu 2020 r. w stosunku do marca 2019 r., analogiczne zmniejszenie liczby pociągów opóźnionych w tym okresie oraz skrócenie średniego czasu opóźnienia dla pociągów towarowych z 635 minut w marcu 2019 r. do 452 minut w marcu 2020 r.

Warto zauważyć, że zmniejszenie opóźnień ma bezpośrednie odzwierciedlenie we wzroście średniej prędkości pojazdów wytrasowanych na sieci głównego zarządcy, która w przypadku wybranych dni kwietnia wynosiła dla pociągów intermodalnych 37 km/h.

W przypadku kolejowych przewozów towarowych obecnie wyniki wskazują na zmniejszenie realizowanych przewozów od początku roku 2020. Wiąże się to z mniejszym zapotrzebowaniem rynku przewozów ładunków masowych. Wpływ epidemii w tym przypadku nie jest więc tak jednoznaczny, jak ma to miejsce w przypadku przewozów pasażerskich. Wyniki za marzec wskazują na wielkość przewozów znacznie większą niż w dwóch poprzednich miesiącach –wzrost przekraczający 1 mln ton w stosunku do wartości za luty. Jednak w stosunku do marca zeszłego roku spadek przewozów jest znaczący – ok. 10%.

Epidemia ma niewątpliwie negatywny wpływ na rynek kolejowy. Przed nami trudny okres i dużo nieznanych wyzwań. Jednak najważniejsze jest to, aby umożliwić po zakończeniu pandemii rozwojowe funkcjonowanie systemu. Jestem przekonany, że polscy kolejarz i polska kolej poradzą sobie w tym wyjątkowym i trudnym czasie.

Artykuł ukazał się w najnowszym numerze 5/2020 miesięcznika "Rynek Kolejowy"
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

Więcej z regionu:

Polska (44674)
 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Biznes
PARTNERZY DZIAŁU


Wiecej z regionu:

Polska (44674)

Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 08-09/2020
NUMER 08-09/2020
W najnowszym raporcie przyglądamysię bieżącej sytuacji związanej z otwartym dostępem do torów, prezentujemy uwagi Railway Business Forum do projektu nowelizacji ustawy o transporcie kolejowym. Były minister transportu, Tadeusz Syryjczyk, zastanawia się, czy IV pakiet kolejowy wprowadzi rewolucję na kolei, czy jednak będzie tylko zalążkiem umiarkowanych zmian.

Jak zawsze zachęcamy do czytania rozmów z osobami na co dzień związanymi ze środowiskiem kolejowym. Tym razem na nasze pytania odpowiadają – Artur Martyniuk, prezes Polregio, Cezary Mączka, członek zarządu i dyrektor zarządzania zasobami ludzkimi w Budimeksie, oraz Thomas Gratez, odpowiedzialny za szybką kolej w Siemens Mobility.

 Zachęcamy również do sięgnięcia do pozostałych artykułów, w tym m.in. tekstu Pawła Rydzyńskiego o pociągach nocnych, artykułu Witolda Urbanowicza podsumowującego status tramwaju na warszawski Gocław, czy materiału Kaspra Fiszera o potrzebie rozwoju połączeń kolejowych z Wielunia.

W dziale historia Włodzimierz Winek wprowadzi czytelników w tematykę pierwszych autobusów kolejowych.

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5