O sytuacji taborowej w PKP Intercity, inwestycjach w nowy tabor oraz Pendolino rozmawiamy w miesięczniku "Rynek Kolejowy" z Piotrem Rybotyckim, członkiem zarządu PKP Intercity ds. operacyjnych.
Czy potwierdza pan plan wydłużania okresów międzyprzeglądowych bez pytania o zgodę UTK z wykorzystaniem paragrafu o mało istotnej zmianie systemu utrzymania?
Dokumentacja Systemu Utrzymania jest zatwierdzana przez prezesa UTK, ale w zakresie zmian nieistotnych może być zatwierdzany przez samego przewoźnika. To zgodne z obowiązującym prawem.
Ale czy wydłużenie okresów międzyprzeglądowych to na pewno mało istotna zmiana?
Wszystko zależy od szczegółów. Każda decyzja musi być poprzedzona analizą ryzyk – należy mieć pewność, że nie wpłynie na bezpieczeństwo. Robimy analizy w oparciu o sześć aspektów, które są wymagane przez rozporządzenie i jest to normalna praktyka każdego przewoźnika. Taka praktyka działała zresztą w krajach europejskich dużo wcześniej niż u nas, natomiast w Polsce została wprowadzona w tej chwili. Myślę, że każdy przewoźnik analizuje teraz swoje przepisy pod kątem wykorzystania możliwości, które daje prawo.
Spółce na pewno brakuje lokomotyw – wynajmujecie je już od kilku podmiotów. Czy w dłuższej perspektywie PKP Intercity będzie wynajmowało lokomotywy, czy będzie pan dążył do tego, by tabor był zapewniony wewnątrz spółki?
Zakładam, że konieczne jest znalezienie takiego rozwiązania, dzięki któremu wielkość parku lokomotyw będzie odpowiadała założeniom biznesowym spółki. Celem każdej firmy jest takie zarządzanie zasobami, aby ponosić jak najmniejsze koszty przy zachowaniu wysokiego standardu. Nie wykluczam rozwiązania, w którym w okresie większego zapotrzebowania będziemy dzierżawili lokomotywy z zewnątrz, natomiast flota na podstawowy rozkład jazdy na pewno będzie własna.
Czy nie lepiej jednak mieć odpowiedni zapas lokomotyw, z których część poza szczytem będzie jeździć rzadziej, a więc i rzadziej przechodzić przeglądy? Jakie koszty ponosi z tytułu wynajmu PKP Intercity?
Wynajem lokomotywy to koszt rzędu 30 tys. euro miesięcznie. To są normalne, rynkowe ceny.
To tylko fragment rozmowy. Całość można przeczytać w miesięczniku "Rynek Kolejowy". Zapraszamy do Empików!