Metro Warszawskie doświadcza teraz problemu nadmiernego zużywania się kół w pociągach Inspiro, jak i związanego z tym zużycia infrastruktury. Niektóre koła zostały już przetoczone do 1/4 ich założonej żywotności. – Inspiro to generalnie dobry produkt, ale największy teraz problem, jakim są koła, naraża nas na spore koszty – mówi Marek Sokołowski, członek zarządu Metra ds. eksploatacji, zarzucając Siemensowi brak woli współpracy czy stosowanie monopolistycznych zagrywek. W najbliższy piątek w sądzie odpędzie się rozprawa na wniosek Siemensa o ustalenie dowodu.
Koła składów Inspiro sprawiają Metru Warszawskiemu sporo problemów. Efektem niewłaściwej, zdaniem spółki, współpracy koła z szyną są z jednej strony nadmierne zużywanie się samych kół w składach Inspiro, a z drugiej – nadmierne zużywanie się infrastruktury, zwłaszcza na I linii. Według obserwacji przewoźnika problemy wynikają z konstrukcji wózka, nieuwzględniającej profilu linii. Kontakt koła i szyny następuje w zdecydowanej większości przypadku w dwóch miejscach – powierzchni tocznej, jak i obrzeża koła – podczas gdy w pozostałych składach styk jest przeważnie jednopunktowy.
Zużycie infrastruktury wzrosło kilkukrotnie
– Fakty pozwalają nam przypuszczać, że w tym przypadku winny jest tabor. W zleconych przez nas badaniach jest wyraźna sugestia, że przyczyną jest podłużna sztywność wózka – ponad dwukrotnie większa niż w przypadku pojazdu Metropolis, który jest konstrukcją tego samego typu. To powoduje dwupunktową pracę tych pojazdów i jest błędem projektowym. Dostawca powinien zrobić rozpoznanie infrastruktury i dopasować rozwiązanie do warunków, tym bardziej, że deklarował, że pojazdy będą mogły służyć zarówno na I, jak i II linii – podkreśla Sokołowski. Oprócz badań zewnętrznych Metro przeprowadziło też na II linii testy składu Alstom Metropolis, które nie wykazały żadnych problemów z zużyciem się kół w tych składach.
Problem jest niezwykle istotny. – Koła w sześciu składach zostały już zreprofilowane do wartości mniej więcej 1/4 żywotności, co oznacza, że najtwardsza część koła już nie istnieje. Ponadto zostały starte najbardziej twarde elementy infrastruktury – mówi Marek Sokołowski. Zużycie szyn, zwłaszcza na I linii, wzrosło kilkukrotnie i problemu nie zmienia stosowanie doraźnego smarowania szyn. To naraża Metro na spore koszty. Spółka uruchomiła już gwarancję bankową należytego wykonania, z której zostanie pokryta całkowita wymiana kół w ośmiu składach.
Wymiana kół trzykrotnie zawyżona
Producent, zdaniem spółki, przedstawił znacznie zawyżony kosztorys. – Dostaliśmy ofertę na kwotę trzykrotnie przewyższającą w naszej ocenie ceny rynkowe. Mamy doświadczenie z pociągami Alstom Metropolis. Zrobiliśmy porównanie ośmiu składów jednego i drugiego typu. W przypadku Alstomu kwota umów zrealizowanych to 4 mln 260 tys. zł, a Siemens daje nam ofertę na 11 mln 800 tys. zł, z czego 3 mln zł to nadzorowanie naszych ludzi podczas zdejmowania kół z tych pojazdów. Niestety, jako że mają dokumentację do tych pojazdów, to wykorzystują monopolistyczną pozycję – ubolewa Marek Sokołowski. Jak dodaje, spółka zamówi koła gdzie indziej, jeśli zostanie do tego zmuszona. Wymiana kół nie rozwiąże też generalnego problemu, jak to wcześniej miało miejsce ze składami Metropolis. Nadal bowiem nowe koła będą niekorzystnie oddziałowywać na infrastrukturę.
Siemens, producent składów, nie uznaje jednak zużywania się kół za wadę systemową: producent najpierw starał się zablokować wypłatę gwarancji, a następnie złożył wniosek do sądu o ustalenie dowodu. Najbliższa rozprawa w tej sprawie już w piątek. Metro ma jednak sporo zastrzeżeń nie tylko do postępowania Siemensa, ale i biegłego. Zdaniem spółki i reprezentujących ją prawników opinia jest niekompletna, nie wypełnia postanowień sądu, a biegły nie miał wystarczających kompetencji w sprawie.
Inspiro to... dobry pociąg
Spółka podkreśla, że sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu ani ciągłości przewozów. – Problemy sprowadzają się kosztów eksploatacji, które są znaczne w momencie, gdy pojazdy nie spełniają zapisów oferty i specyfikacji technicznej – mówi Sokołowski.
Jednocześnie o samym pociągu wypowiada się pozytywnie. – My jako spółka oceniamy ten produkt jako dobry. Pasażerowie są zadowoleni, pociąg ma małe zużycie energii elektrycznej oraz oferuje dobry cykl międzyprzeglądowy. Gdybyśmy usunęli ten najważniejszy problem z układem kołowym to mielibyśmy doskonały produkt na wiele lat eksploatacji – mówi Marek Sokołowski.
Spółka liczy na współpracę z wykonawcą. – Wierzymy, że się dogadamy. Cały czas namawiamy Siemensa do powrotu do stołu i negocjacji. Niestety, z drugiej strony nie ma tej woli do załatwienia problemu. Optymalnie by było, gdybyśmy ten problem rozwiązali do końca roku, zrobili próby np. na jednym ze składów – podkreśla Sokołowski.
Producent ma jasne stanowisko w sprawie. – Jesteśmy zdeterminowani, żeby wyjaśnić istotę tego zjawiska i źródło rzeczywistych problemów. Poprosiliśmy sąd o wydanie opinii niezależnego biegłego – mówi Kinga Jabłonowska, rzeczniczka Siemensa.
Rozszerzony tekst, z opisaniem problemu, znajduje się na portalu Transport-publiczny.pl
Zapraszamy na V Kongres Kolejowy, który odbędzie się 28 października 2015 roku w Katowicach. W tym roku wśród poruszanych tematów znajdzie się między innymi analiza polskiego rynku kolejowego oraz kwestia przygotowania inwestycji w infrastrukturze kolejowej.
Więcej informacji o Kongresie znajdziesz TUTAJ.
