NUMER 07/2019
NUMER 07/2019
JUŻ W SPRZEDAŻY
Temat numeru:
Inwestycje infrastrukturalne
szukaj
Śledź nas:

Pasażer kupił ponad 300 biletów do Radomia. Później chciał je zwrócić. Po co?

| Michał Szymajda 17.07.2019 607

Pasażer kupił ponad 300 biletów do Radomia. Później chciał je zwrócić. Po co?
Kilkaset biletów na pociąg do RadomiaFot. Mariusz Chodor
Mariusz Chodor pewnego majowego dnia udał się na dworzec Warszawa Centralna. Chciał kupić bilet. A właściwie ponad 300 biletów… które później zamierzał zwrócić.
Pan Mariusz przed automatem biletowym PKP Intercity na dworcu Warszawa Centralna spędził 31 maja ponad 8 godzin. Kupował bilety na pociąg IC 5324, na odcinek Warszawa Centralna – Radom, który miał odjechać 12 czerwca.

Bilety za 6 tysięcy złotych

– Chwilami kupowałem bilety w dwóch automatach biletowych jednocześnie, żeby ten proces skrócić. Udało mi się wykupić wszystkie miejsca siedzące w pociągu jeszcze przed przerwą nocną – mówi niedoszły klient PKP Intercity. Kupował bilety normalne, a za transakcję płacił kartą. Za wszystko zapłacił ponad 6 tysięcy złotych. Nasz rozmówca nie chciał się jednak zabrać w podróż znajomych, nie pragnął także sprawdzić, jak podróżuje się Flirtem obsługującym połączenie w kameralnej atmosferze.

– Kolejowa rzeczywistość jest pełna patologii, a PKP Intercity często za nic ma pasażera, przedłużając procedury reklamacyjne i odmawiając natychmiastowego zwrotu gotówki za niewykorzystany bilet, opóźnione połączenie czy odwołany pociąg. Chciałem, żeby spółka sama skonfrontowała się ze swoim działaniem i swoimi procedurami – mówi Mariusz Chodor.

Następnego dnia pan Mariusz wybrał się na Dworzec Centralny ponownie. Przedstawił kasjerowi ponad 300 biletów i poprosił o zwrot pieniędzy za nie, licząc się z tym, że 15% tzw. odstępnego, zostanie pobrane. W teorii powinno to satysfakcjonować przewoźnika, ponieważ bilety te będzie mógł sprzedać jeszcze raz, w pełnej cenie. Nic takiego jednak się nie dzieje.

Bilety anulowane. Pieniędzy brak

– Okazało się, że złożoność procesu zwrotu biletów w PKP Intercity zupełnie nie przystaje do czasów współczesnych. Najpierw kasjer każde z miejsc musi zwolnić w systemie, później bilet ostemplować, aby przejść do właściwej procedury reklamacyjnej. Później ktoś jeszcze dubluje te czynności, ale w sumie nie może być inaczej, jeśli korzysta się z tak anachronicznego systemu, jakim dysponuje PKP Intercity – komentuje nasz rozmówca.

Gdy wydawało się, że po wielu godzinach zwrot uda się uzyskać, pan Mariusz wykorzystał inną kartę bankową niż tą, z której korzystał przy zakupie. Zrobił to celowo.

– To niepoważne, że przewoźnik odmawia zwrotu pieniędzy w inny sposób niż na kartę, za pomocą której kupiło się bilety. To pasażer powinien decydować w jakiej formie otrzyma pieniądze z powrotem: czy w gotówce, czy na kartę, czy jeszcze w inny sposób – mówi i dodaje, że tu właśnie zaczęły się problemy, ponieważ przewoźnik, w sposób oficjalny, zablokował możliwość zwrotu biletów na konto pana Mariusza. W tej sprawie wystosował do niego oficjalne pismo. Pan Mariusz je opublikował na portalu facebook.

Bilety zwrócone, pieniądze – nie

– Informujemy o odmowie zwrotu cen biletów załączonych do zgłoszeń, a dodatkowo także o wstrzymaniu u operatora płatności realizacji zwrotów zleconych przez pana w kasach spółki PKP IC (…) i odmowie zwrotu również tych należności – napisała spółka, która wyjaśnia, podpierając się artykułem 5 Kodeksu Cywilnego, że „nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego”.

Spółka uzasadnia, że zakup ponad 300 biletów i próba ich zwrotu to złamanie „powszechnie w społeczeństwie uznawanych reguł, wartości i zasad etycznego i uczciwego postępowania”. Intercity dodaje ponadto, że klient chciał wyrządzić spółce szkody polegające na utrudnieniu sprzedaży biletów na rzecz innych podróżnych i konieczność poniesienia dodatkowych nakładów finansowych, m.in. na rozpatrzenie zgłoszeń Mateusza Chodora.

Dowody z facebooka i zeznań kasjerek

PKP Intercity wprost informuje w odpowiedzi na reklamacje, że zgromadziło materiał dowodowy, którym podpiera się przy decyzji odmownej. Na przykład: post z facebooka, gdzie pan Mariusz pochwalił się zakupem, zeznania kasjerek, czy zapis monitoringu. Przewoźnik nazywa zakup i wniosek o zwrot pieniędzy „wyłudzeniem”. Choćby z tego tytułu, że niedoszły pasażer zażądał zwrotu na inną kartę niż na tą, którą kupował bilet.

– PKP Intercity dysponuje materiałem dowodowym obejmującym nagrania z monitoringu i wyjaśnienia kasjerek, które potwierdzają, że podróżny podmieniał karty w momencie dokonywania zwrotu należności. Każdorazowo po dostrzeżeniu nieprawidłowości przy dokonywaniu zwrotów, pracownice kas odmawiały podróżnemu dokonywania kolejnych zwrotów (…) – napisała rzecznik PKP Intercity, Katarzyna Grzduk.

Mariusz Chodor: Mam czas

Pan Mariusz odmową wypłaty pieniędzy przez PKP Intercity zdaje się za bardzo nie przejmować.

– Jestem osobą pokojową i cierpliwą. Najpierw skieruję do PKP Intercity przedsądowe wezwanie do zapłaty, później proces pewnie się odbędzie i potrwa kilka miesięcy. Mam już za sobą kilka sądowych batalii wygranych z PKP Intercity – odpowiada ze spokojem. Chodzi między innymi o proces, który wytoczył PKP Intercity, gdy to nie zgadzało się na jego przejazdy ze zniżką 78% (pan Mariusz ma uprawnienia do takich biletów, ze względu na niepełnosprawność) do miejsca pobytu, a nie tylko zamieszkania, co wyraźnie reguluje przepis. Zakończył się on anulowaniem wszystkich wezwań do uiszczenia opłat dodatkowych, na łączną kwotę 10 tysięcy złotych.

– Wielokrotnie PKP Intercity podpiera się w swoich decyzjach przepisami przewoźnika, ale już na etapie nauki WOS w gimnazjum mówi się o tym, że przepisy wewnętrzne nie mogą wchodzi w kolizję z ustawami. Na tej podstawie często odmawia się pasażerom wypłat odszkodowań, po to by pasażer zrezygnował z ubiegania się o swoje i sztucznie wydłuża się i utrudnia proces reklamacyjny. Robi się wszystko, by klient kolei stracił nadzieję na egzekwowanie własnym praw. Wpływa to fatalnie na wizerunek kolei, ale ta zdaje się zupełnie tym nie przejmować – mówi w rozmowie z „Rynkiem Kolejowym” Mariusz Chodor.

Po co kupił ponad 300 biletów i żądał ich reklamacji?

– Bo zdaje sobie sprawę, że jednostkowy przypadek nikogo w PKP Intercity nie wzruszy, a zakup tak wielkiej ich liczby musi wywołać poruszenie. Irytuje mnie niemoc w wielu obszarach działania kolei, w sobie powszechnej informatyzacji, kodów QR, smartfonów, działanie kolei jest niewiarygodnie powolne, do tego przed pasażerami piętrzy się problemy, za które pozornie nikt nie odpowiada. System angażuje godziny urzędniczej prac, a często odsyła klienta z kwitkiem. Udowadniam to pokazując, ile musi minąć czasu i przez jak wiele rąk przejść musi zgłoszenie reklamacyjne.

PKP Intercity także zapowiedziało kroki prawne w tej sprawie.

– Dalsze postępowanie w tej sprawie toczyć się będzie przed uprawnionymi do tego organami – powiedziała Katarzyna Grzduk, rzecznik prasowy PKP Intercity.
Wiesz na ten temat więcej?
.

Podziel się tym z innymi:

 
POLECANE WIADOMOŚCI
WYŚWIETL WIĘCEJ WIADOMOŚCI

 

Pasażer
PARTNER DZIAŁU



Podziel się ze znajomymi:
KATALOG KOLEJOWY
BĄDŹ NA BIEŻĄCO:
Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
RYNEK KOLEJOWY 07/2019
NUMER 07/2019
Tematem najnowszego numeru naszego miesięcznika są trwające inwestycje infrastrukturalne - nie tylko na kolei. Czerwiec był chyba rekordowym miesiącem pod względem liczby zagranicznych wyjazdów naszych dziennikarzy, dlatego nie brakuje ciekawych relacji. W numerze piszemy też o pięcioleciu ŁKA. Polecamy rozmowy z t. Prejsem i R. Masiulisem.

 

Śledź nasze wiadomości:

Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.
współpraca

 Rynek Lotniczy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5