Temat krakowskiego metra na poważnie wybrzmiał dopiero kilka lat temu. Szansą na realizację stały się unijne pieniądze. Jedną z form finansowania inwestycji ma być partnerstwo publiczno-prywatne. Nie bez powodu Kraków wiąże z taką formułą duże nadzieje. Ekspert Stanisław Albricht podkreśla, że zainteresowanie inwestorów nie maleje. To szansa dla Krakowa?
Kongres Infrastruktury Polskiej, który odbył się w Krakowie, był miejscem wielopłaszczyznowej dyskusji ekspertów wokół tematu komunikacji szynowej w tym mieście. Główną osią panelu było metro, którego budowę chcą rozpocząć władze Krakowa. Stanisław Albricht, właściciel Pracowni Planowania i Projektowania Systemów Transportu Altrans, zajmujący się tematyką krakowskiego metra od 35 lat, był jednym z gości debaty. W rozmowie z portalem Transport-publiczny.pl podkreślił, że nie maleje zainteresowanie prywatnych inwestorów omawianym projektem.
– Jest kilku inwestorów prywatnych chętnych do budowy krakowskiego metra w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Nie wiem, czy jest jakiś czynnik, który mógłby zniechęcić prywatnych inwestorów do idei metra w Krakowie. Wielokrotnie wyrażali swoje zainteresowanie i ponawiali go, dlatego zapewne skalkulowani ryzyko uczestnictwa w takim projekcie i w ich kalkulacjach okazało się ono dochodowe. Nie ma jeszcze konstrukcji finansowania czy jakichkolwiek umów i negocjacji, ale myślę, że nie ma zagrożenia, że prywatni inwestorzy zrezygnują. To nie są firmy, które po raz pierwszy wchodzą na budowę metra – powiedział Stanisław Albricht.
Kraków nie jest w stanie finansowo prowadzić równolegle inwestycji w metro, tramwaje i kolej aglomeracyjną. Co do tego zgodni są zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy idei metra w Krakowie. Czy możliwy jest rozwój systemu tramwajowego i równoczesne budowanie metra? – Rozwój sieci tramwajowej ma nastąpić w niedługim czasie. Budowa metra mogłaby ograniczyć wydatki na tramwaj tam, gdzie byłyby one niepotrzebne, np. poprzez powielanie linii tramwajowych np. linia Meissnera – Mistrzejowice. Jednakże uważam, że połączenie Kurdwanowa z Zakopianką, wydłużenie linii z Bieżanowa do stacji kolejowej w Bieżanowie czy z Salwatora do Przegorzał to są kwestie, które będą musiały być realizowane niezależnie od metra. To będzie zależało przede wszystkim od możliwości finansowych – mówi Stanisław Albricht.
Więcej na portalu Transport-publiczny.pl