Na miesiąc przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy pociągów, pasażerowie z kujawsko-pomorskiego nie wiedzą jak będzie wyglądać rozkład jazdy pociągów regionalnych i międzywojewódzkich, jaki będzie przewoźnik i ceny biletów i jak wyglądać będą skomunikowania z pociągami dalekobieżnymi. Wydaje się, że nie wie tego również urząd marszałkowski odpowiadający za organizację transportu kolejowego w regionie. Sytuacja staje się krytyczna.
5 listopada w siedzibie Arriva RP odbyło się spotkanie z dziennikarzami, zorganizowane po korzystnym dla spółki wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który, zdaniem przewoźnika, przywraca konieczność ogłoszenia przetargu na połączenia regionalne, a tym samym, do czasu jego ogłoszenia, pracę przewozową powinna wykonywać Arriva (relację z konferencji z dziennikarzami i szczegóły sprawy przeczytasz TUTAJ).
Alarmujące jest to, że do 13 listopada, mimo bardzo krótkiego czasu pozostałego do uruchomienia połączeń regionalnych w ramach siatki połączeń w rozkładzie 2015/2016, nie udało się poczynić nawet kroku w kierunku ustalenia, kto od 14 grudnia pojedzie na większości zelektryfikowanych szlaków Kujaw i Pomorza.
Galimatias z rozkładami
Co gorsza, zgodnie z obowiązkiem informowania pasażerów o nowym rozkładzie jazdy, PKP PLK rozwiesi za kilka dni na stacjach w województwie plakaty z „wirtualnym” rozkładem jazdy połączeń regionalnych, ponieważ wnioski rozkładowe złożyły do zarządcy infrastruktury zarówno Przewozy Regionalne jak i Arriva. Obie spółki zakładają, że od 13 grudnia pojadą po zelektryfikowanych trasach, za których obsługę, w związku z wygranym przetargiem, do 12 grudnia odpowiadać ma Arriva RP.
– Niestety, na dzień dzisiejszy nie mam żadnych nowych informacji. Spotkania z marszałkiem województwa, mimo naszych apeli i szczerych chęci, nie było. Informacji o dalszych decyzjach również nie mamy, nie licząc medialnych z regionu – powiedziała Joanna Parzniewska, rzecznik Arriva RP.
Urząd marszałkowski wciąż „analizuje”
„Rynek-Kolejowy” wystosował też pismo z całą listą pytań dotyczących organizacji transportu kolejowego od 13 grudnia do UMWKP. Od Beaty Krzemińskiej, rzecznika prasowego urzędu, otrzymaliśmy tylko zdawkową odpowiedź.
– Analizujemy sytuację, jak tylko zapadną decyzje, wydany zostanie stosowny komunikat – napisała Beata Krzemińska.
Do marszałka Piotra Całbeckiego pismo z prośbą o pilne spotkanie wystosowali też związkowcy z Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność przy Arriva RP.
– Żądamy pilnego spotkania i wyjaśnień (…), zrobimy wszystko, żeby uszanował Pan wyrok Sądu, a tym samym aby nasi ludzie mogli utrzymać swoją pracę – napisali związkowcy.